O willi rozmawiano również na ostatnich komisjach stałych Rady Miejskiej Złotowa. Wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska przyznała, że stanem obiektu zainteresował się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Ewa Radeberg potwierdza, że od kilkunastu miesięcy nadzór przygląda się stanowi budynku. Przygląda się i oczekuje działań jego właścicieli.
Pierwsza kontrola miała miejsce 14 czerwca 2016 roku, była przeprowadzona wspólnie z przedstawicielem wojewódzkiego konserwatora zabytków
– inspektor przyznaje, że od mieszkańców nadzór również otrzymywał sygnały obligujące do przyjrzenia się stanowi obiektu.
Już od jakiegoś czasu widać z zewnątrz, że budynek ulega degradacji i potrzebuje pomocy. Jeszcze bardziej potwierdził to stan jego wnętrz
– mówi Ewa Radeberg.
Iwona Żerebiło, przedstawicielka konserwatora zabytków, stwierdziła w czerwcu 2016 roku, że budynek, który znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, posiada duże walory architektoniczne i historyczne, kwalifikujące do wpisu do rejestru zabytków. Po tej kontroli nałożyliśmy na właścicieli obowiązek sporządzenia i przedstawienia ekspertyzy stanu technicznego. Miała powstać do końca sierpnia 2016. Właściciele nie przedstawili jej w terminie, ostatecznie wpłynęła na początku października ubiegłego roku. Na podstawie ekspertyzy, 9 stycznia została wydana decyzja, w której wskazaliśmy zakres prac, jaki właściciele mieli wykonać do 31 października 2017 roku. 12 grudnia odbyła się wizja lokalna. Stwierdziliśmy, że właściciele niestety nie wykonali wskazanych napraw, nie zrealizowano żadnych robót budowlanych
Reklama
– mówi PINB.
Ponadto stwierdziliśmy, że stan techniczny poszczególnych elementów budynku uległ znacznemu pogorszeniu
– Ewa Radeberg wskazuje, że stwierdzono nieszczelności pokrycia dachowego powodujące postępującą degradację elementów konstrukcyjnych dachu oraz drewnianych stropów, które w części pomieszczeń uległy już zawaleniu.
Stwierdzono również znaczne zawilgocenie ścian wewnętrznych i zewnętrznych, zarówno konstrukcyjnych jak i działowych
– inspektor powiatowy przyznaje, że obiekt jest oznakowany, iż grozi zawaleniem, ale nie jest zabezpieczony przed wejściem do środka postronnych osób.
Wedle wytycznych właściciele mieli również rozebrać dwa kominy, zarówno od strony wschodniej jak i zachodniej. One ledwo stoją, dlatego miały być odbudowane, z zachowaniem takich samych parametrów, zgodnie zresztą z zaleceniami ekspertyzy
– jak podkreśla Ewa Radeberg, gdyby przeprowadzić aktualną ekspertyzę, mogłoby się okazać, że obecnie zakres koniecznych do wykonania prac jest jeszcze większy.
Ta degradacja niestety postępuje
– podkreśla.
Za niewykonanie wskazanego przez nas obowiązku właściciele dostaną upomnienie, jeśli w dalszym ciągu nie będą wykonywać zaleceń, będziemy prowadzić postępowanie egzekucyjne w celu zmuszenia ich do wykonania napraw
Reklama
– Ewa Radeberg zapowiada, że w ramach egzekucji właściciele otrzymają karę grzywny, co nie zwolni ich jednak z konieczności wykonania napraw.
Jeśli te działania dalej nie będą podejmowane, złożę wniosek do sądu o ukaranie z tytułu niewykonania zaleconego obowiązku pomimo postępowania egzekucyjnego
– zapowiada, co może mieć miejsce w najbliższej przyszłości.
Willa Iwańskiego ma ponad 700 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Budynek pochodzi z lat 30–tych XX wieku. Na czym stanęły rozmowy właścicieli z PINB?
Jedyne, co mi powiedział właściciel to, że skoro tak wygląda sytuacja będzie chciał rozebrać obiekt
– w ocenie Ewy Radeberg byłoby to najgorsze rozwiązanie.
Inna sprawa, czy właściciel mógłby dokonać rozbiórki. Iwona Żerebiło z pilskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu oznajmiła nam podczas ubiegłotygodniowej rozmowy, że konserwator zabytków nie wyrazi na to zgody. Wprawdzie obiekt nie znajduje się w rejestrze zabytków, ale figuruje w ich ewidencji. Żeby można było dokonać rozbiórki znajdującego się w nim budynku, niezbędne jest zielone światło z tej instytucji.
Konserwator ma prawo głosu w takiej sprawie. Odmówimy
– już dzisiaj zapowiada stanowisko konserwatora zabytków w przypadku ewentualnych starań właścicieli o zgodę na wyburzenie. Iwona Żerebiło zapowiedziała, że w najbliższym czasie ponownie będzie chciała zlustrować budynek.
Jak przyznała, podczas rozmowy w ubiegłym roku właściciel zdawał się wyrażać zainteresowanie zabieganiem o włączenie willi do rejestru zabytków.
Do dzisiaj pan się nie odezwał
– mówi urzędniczka. Włączenie w rejestr dawałoby większe możliwości pozyskania zewnętrznych pieniędzy na remont, z drugiej strony jeszcze bardziej obwarowałoby wszystko, co działoby się z obiektem w przyszłości.
Jednym z właścicieli willi Iwańskiego jest Mirosław Włodarczak. Potwierdza:
jeśli nie załatwimy pieniędzy to rozbiorę budynek, nie będę przecież chodził od urzędu do urzędu i się prosił
– nawiązuje do faktu, że przez lata nie udało się pozyskać dofinansowania, które umożliwiłoby realizację planowanej od dłuższego czasu inwestycji.
Od kilku lat jest pomysł, że zrobimy tam dom spokojnej starości, a z tyłu dobudujemy ze trzydzieści dwuosobowych apartamencików. Ale ja nie wezmę trzech milionów kredytu, żeby chwalić się w mieście, że mam ładny budynek
Reklama
– Mirosław Włodarczak przyznaje, że szukali dofinansowania dla takiej inwestycji, ale…
wie pan jak to jest, jak nie ma się dojścia. Mówiłem burmistrzowi, żeby pozwolił wybudować wysoki apartamentowiec, że powstanie, sprzedamy te apartamenty i zainwestujemy w willę
– przyznaje jednak, że nie ma zgody na lokowanie w tym miejscu tak wysokiego apartamentowca. Dlaczego właściciele nie wykonują zlecanych przez PINB napraw?
W tej chwili nie mamy na to pieniędzy
– mówi Włodarczak.
Sprzedaż willi?
Również wchodzi w grę. Chciało ją kupić miasto, chciało starostwo powiatowe, ale wszystko kończy się na zainteresowaniu i pomysłach
Reklama
– wyjaśnia. Kwoty ewentualnej sprzedaży nie chce jednak zdradzać, pozostawiając kwestię negocjacji z potencjalnymi, zainteresowanymi nabywcami.
Szukaliśmy wsparcia u senatora Augustyna, również u burmistrza, który obiecał, że pomoże nam załatwić jakieś unijne środki, ale na rozmowach na razie się kończy
– choć współwłaściciel nieruchomości przyznaje, że w najbliższych dniach ponownie ma rozmawiać na ten temat z burmistrzem.
W piątek, tydzień przed świętami Bożego Narodzenia wystosowaliśmy do Urzędu Miejskiego w Złotowie zapytania dotyczące willi. Do chwili zamknięcia numeru 51/2017 nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy wyegzekwowano karę za nie wykonanie zaleceń. Chcieliby wyburzyć i postawić blok albo może miasto ma się dołożyć do kolejego interesu? Żenada
Ciekawe czy wyegzekwowano karę za nie wykonanie zaleceń. Chcieliby wyburzyć i postawić blok albo może miasto ma się dołożyć do kolejego interesu? Żenada
Skończy się tak że dziwnym trafem wybuchnie tam pożar i będzie po temacie...
Za doprowadzenie tego budynku do ruiny właściciele powinni zostać słono ukarani lub powinno się odebrać budynek skoro kupili go po to żeby się zawalił nie powinno się dopuszczać do takich sytuacji to nie jest jakaś tam szopa tylko budynek który ma swoją historię.
Tak potrzebna jest telewizja ale kto sie tego podejmie jak zwykle konczy sie tylko na gadaniu.... a szkoda!! :/
W latach 1958-1959 chodziłem do II i II klasy podstawówki, szkołę nazywano Gwardią? Po oddaniu dwójki , została zlikwidowana!Mieszkam na Szkolnej. Praktycznie codziennie tamtędy przechodzę i patrze na tę ruinę. Jak można było za niewielki pieniądze sprzedać w prywatne ręce bez warunków? Może obecny radny Pan Kołodziejczyk , ówczesny wice burmistrz sie wypowie?
ten 2 to gush
Potrzebna jest telewizja i szybko się sprawy potoczą.
za czasow welniaka ? bo on wszystko i wszystkim sprzedawal
Jest dwóch właścicieli
Mirosław Włodarczak potocznie mówią na niego cukierek
Kto jest właścicielem tego budynku?
gdyby tak było zapewne prywatni inwestorzy poszli by tym śladem budynek o ile pamiętam był kiedyś w rękach miejskich i go sprzedano sprzedali ponieważ nie mieli pomysłu
To piękny budynek, który mógłby stać się wizytówką miasta. Super restauracją z pokojami na pietrze lub salą na wesela...???? Hmmm....ale jak widać brak zainteresowanych! Szkoda ;(
Cukierek czeka aż samo sie rozpadnie
ciekawe kto kogo wydymał słodki gusa ?
Więcej niż jeden właściciel i już jest problem! A skoro status prawny willi jest mocno zagmatwany to i nawet o wyburzenie będzie trudno!
cukierek ma układy i pare zloty jeszcze
Pani Radeberg w Jastrowiu tez są zabytki które ulegają degradacji i pani o tym wie i nic nie robi ,
Łza się w oku kręci patrząc jak willa Iwańskiego popada w ruinę.Decyzja poprzednich władz miasta o sprzedaży tego budynku była grubymi nićmi szyta...Każdy wie że jedynym celem właścicieli jest doprowadzenie do wyburzenia budynku.
Czyżbyś sam był reliktem komunistycznego ścieku tedy?
Na obrońców Warszawy tam naprzeciw kościoła ruina się spaliła A już prawie jest postawiony dom w stanie surowym Te podpalenie to było im na rękę mogli zburzyć i budować Pytanie tylko komu?
wyburzyć ten relikt komunistycznego ścieku
Cwaniak chce doprowadzić do wyburzenia wówczas postawi blok od razu było ukartowane,no ale cóż normalnym ludziom wydawano decyzje o rozbiórce bo 10 cm przesunęli ścianę a tu jakoś nie ma silnych.
Ciekawe czy wyegzekwowano karę za nie wykonanie zaleceń. Chcieliby wyburzyć i postawić blok albo może miasto ma się dołożyć do kolejego interesu? Żenada
Ciekawe czy wyegzekwowano karę za nie wykonanie zaleceń. Chcieliby wyburzyć i postawić blok albo może miasto ma się dołożyć do kolejego interesu? Żenada
Skończy się tak że dziwnym trafem wybuchnie tam pożar i będzie po temacie...