Poprosiliśmy o dane za ostatnie dwa lata. W przypadku kadry zarządzającej urzędu otrzymaliśmy nawet obszerniejsze wyliczenia sięgające 2010 roku. Wynika z nich, że najbogatszy w nagrody był 2016 rok. Nagroda dla zastępcy burmistrza wyniosła w nim 11.600 zł brutto. W innych latach wyniosły kolejno: 8100 zł (2017), 9000 zł (2015), 7000 zł (2014), 5550 zł (2013), 7500 zł (2012), 9550 zł (2011) i 10.200 zł (2010).
Nagrody dla skarbnika miasta wynosiły brutto: 8100 zł (2017), 10.600 zł (2016), 8000 zł (2015), 6400 zł (2014), 4450 zł (2013), 6200 zł (2012), 8050 zł (2011) i 8500 zł (2010). Wśród kadry zarządzającej nagradzana była także sekretarz.
W jej przypadku nagrody wyniosły brutto: 7100 zł (2017), 8500 zł (2016), 6000 zł (2015), 6400 zł (2014), 4750 zł (2013), 6200 zł (2012), 8050 zł (2011) i 8500 zł (2010).
Zestawienie pokazuje, że najskromniejszy w nagrody był 2013 rok.
Jak powyższe wartości brutto przełożyły się na dochody nagrodzonych osiągnięte „na rękę”? Najwyższa nagroda netto dla zastępcy burmistrza wyniosła 8980,21 zł (2016 rok), najniższa 4207,33 zł (2013). W przypadku skarbnik miasta najwyższa nagroda netto to 7386,53 zł (2016), a najniższa 3100,31 zł (2013). W przypadku sekretarz w tych dwóch wspomnianych latach nagrody netto wyniosły 5923,54 zł i 3308,89 zł.
Kierownicy referatów oraz pracownicy urzędu miejskiego także mogli liczyć na nagrody (w ich przypadku podane przez magistrat dane dotyczą dwóch ostatnich lat). Zarówno w 2017 jak i 2016 roku nagrody dla kierowników referatów otrzymały trzy osoby. W 2016 łącznie suma wypłaconych nagród wyniosła 24 tys. zł (po 8 tys. zł na osobę) co na rękę dało średnio 5573,91 zł. W 2017 roku było to na rękę 3437,84 zł.
W przypadku pracowników złotowskiego magistratu brutto średnia wysokość nagród za 2016 rok wyniosła 5702,70 zł, w sumie 211 tys. zł dla 37 urzędników. Również 37 osób uhonorowano w 2017 roku – suma wypłaconych nagród wyniosła w nim ponad 164 tysiące złotych. Tym samym nagrody średnio „na rękę” dla pracowników urzędu miejskiego w Złotowie wyniosły 3973,98 zł w 2016 roku oraz 3121,87 zł w 2017 roku.
Kierując do urzędu pytania w tej sprawie, poprosiliśmy także o wskazanie osób, które wnioskowały o przyznanie nagród danej osobie, wraz z uzasadnieniem. Otrzymaliśmy wyjaśnienie, że nagrody przyznano zgodnie z regulaminem wynagradzania pracowników zatrudnionych w Urzędzie Miejskim w Złotowie (osobowy fundusz nagród) ustalonym zarządzeniem burmistrza w czerwcu 2009 roku.
Regulaminy te nie przewidują procedury wnioskowania o nagradzanie pracownika i uzasadnienia nagrody. Wypłaty nagród dla pracowników UM w Złotowie w latach 2016-2017 mieściły się w limicie wydatków ustalonych na ten cel w budżecie jednostki UM w Złotowie i nie odbiegały znacząco od kwot nagród wypłacanych w latach ubiegłych
Reklama
– czytamy w odpowiedzi.
Niemniej doprecyzowano, że w 2016 roku wypłaty nagród odbyły się z okazji dnia samorządowca (9 czerwca) i z tytułu wypłacenia nagród rocznych (30 grudnia). Natomiast w 2017 roku nagrody również wypłacono z okazji dnia samorządowca (30 maja), jako nagrody roczne (22 grudnia), a dodatkowo również miesiąc wcześniej (24 listopada), co uczyniono z okazji uzyskania przez miasto czwartego miejsca w rankingu zrównoważonego rozwoju jednostek samorządu terytorialnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież biorą pensje co miesiąc za jaki hu.j jakieś te nagrody skąd to się bierze to złodziejstwo
Przecież "te pieniądze im się należały za ciężka pracę" he he..
Wszędzie złodzieji pełno. W tym kraju nigdy ich nie zabraknie.
Dlaczego te dwie persony są takie czerwone? Z radości czy ze wstydu? Nie potrafią też spojrzeć wyborcom w oczy? Nigdy więcej takich eksperymentów na stanowiskach władzy. Oby do jesieni!!!!!!
Trzeba było się uczyć
Życzę temu miastu aby była lepsza para rządzących :-) pytanie czy ludzie pójdą po rozum do głowy?
A pomoce nauczycielek w przedszkolach po ponad 20 latach pracy dostaja 2100 brutto...a odpowiedz burmistrza i zastepcy jest taka, ze nie ma pieniedzy..zenada i bedziemy przy urnach pamietac o tym
oddaj im swoje i nie biadol
Miało być pani Chołodowska. Przepraszam
Biedna pani Chopinowska. Ponad 10.000 zł nagrody.Prawie mój roczny dochód na trzy osoby.
Pogadamy na spotkaniach przedwyborczych.
Jak podzieli się to przez 12 miesięcy to szału nie ma?Taki większy napiwek?
Zwykły robotnik jakoś nie dostaje nagród a też powinien sobie przyznać.
Burmistrz i zastępca i tak mało zarabiają
Przecież biorą pensje co miesiąc za jaki hu.j jakieś te nagrody skąd to się bierze to złodziejstwo
Przecież "te pieniądze im się należały za ciężka pracę" he he..
Wszędzie złodzieji pełno. W tym kraju nigdy ich nie zabraknie.