Reklama

Najbardziej idiotyczny pomysł

24/04/2012 15:57
Burmistrz Okonka uważa, że to tylko "dziwne pomysły". Starosta myśli chyba jednak o tym poważnie. Czy już niedługo to w Lędyczku będzie stacjonować karetka pogotowia, a nie w Okonku?

Starosta Ryszard Goławski w ostatnim czasie kilka razy wypowiadał się publicznie o planach przeniesienia stacji pogotowia ratunkowego z Okonka do Lędyczka. Swój zamiar potwierdził w wywiadzie, jakiego udzielił niedawno telewizji Asta Net.

Gospodarz gminy Okonek Andrzej Jasiłek nie zaprzecza, że o pomyśle starosty Goławskiego wie. – Z tego co się orientuję jest to pomysł radnego Bieluszki z Lipki. Radny ma awersję do Okonka, bo nie podoba mu się Rejon Dróg Publicznych, wydział komunikacji. Ma również za złe, że za mojej kadencji jako przewodniczącego rady powiatu w gminie Okonek było robionych za dużo dróg. Teraz doszła sprawa karetki. Starosta Goławski moim zdaniem trochę się na to „złapał”, ale Lipka jest mu przecież bliska – tłumaczy włodarz gminy Okonek.
Andrzej Jasiłek dodaje, że zapytał wprost starostę, gdzie ma zamiar taką stację pogotowia ratunkowego w Lędyczku umieścić. Usłyszał, że pewnie gmina znajdzie jakieś pomieszczenie. – Odpowiedziałem mu stanowczo, że gmina nie będzie szukać żadnego pomieszczenia, bo takie pomieszczenie, zrobione kosztem ogromnych pieniędzy, już jest w Okonku. Na tym nasza rozmowa się zakończyła. Mam nadzieję, że są to tylko jakieś dziwne pomysły, ale do ich realizacji nie dojdzie - oświadczył burmistrz.

Andrzej Jasiłek twierdzi, że rozmawiał również z dyrektorem szpitala Jerzym Teuszem, który takiego ruchu nie zakłada. Wręcz przeciwnie, takie przedsięwzięcie spowodowałoby, że być może wojewoda zacząłby się zastanawiać, czy karetek pogotowia w powiecie złotowskim nie jest w ogóle za dużo. Przypomina, że trzecia karetka w Okonku została przydzielona tylko ze względu na bardzo duży obszar do obsłużenia przez pozostałe dwie karetki (w Złotowie i Jastrowiu). – Myślę, że starosta powiedział o jedno zdanie za dużo i nie wie, jak się teraz z tego wycofać – twierdzi Andrzej Jasiłek.

Swojego oburzenia pomysłem  nie kryją mieszkańcy Okonka, kogokolwiek by nie zapytać. – Niech nam zabiorę już wszystko, niech z Okonka zrobią wioskę – mówią.

Z kolei Romuald Duszara, który był inicjatorem utworzenia w Okonku stacji pogotowia ratunkowego, mówi krótko: – Jest to najbardziej idiotyczny pomysł, jaki mógł się zrodzić w ludzkich umysłach. Tłumaczy również, że przecież Okonek otrzymał karetkę (gmina na jej zakup i remont pomieszczeń na garaże i stację wydała ogromne pieniądze) z tego tytułu, że do najodleglejszych miejscowości w powiecie, a leżących w obrębie gminy Okonek, takich jak Kruszka, Borki, Brzozówka, Lubnica czy Lubniczka, pogotowie ze Złotowa nie było w stanie dotrzeć w przeciągu piętnastu minut. A takie są obecnie wymogi.

- Kto teraz tym ludziom wytłumaczy, że dla czyjegoś chorego pomysłu zostaną pozbawieni szybkiej interwencji pogotowia? – pyta były burmistrz Okonka.

Ryszard Goławski tłumaczy, że na razie sprawa jest w sferze analiz. – Komisja Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska badała wykorzystanie wszystkich trzech karetek. Okazało się, że Złotów wyjeżdża w roku tysiąc trzysta razy, Jastrowie osiemset, a Okonek tylko trzysta. Z analizy wynika, że gdyby karetka stacjonowała w Lędyczku, to objęłaby drugą połowę powiatu, okolice Lipki. Wówczas częstotliwość wyjazdów rozłożyłaby się mniej więcej po równo na wszystkie trzy – przekonuje starosta.
Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości