Mężczyzna wtargnął do budynku stacji w nocy z czwartku na piątek. Prokuratura dla dobra śledztwa nie ujawnia żadnych informacji, podobnie kierownictwo stacji
Do zdarzenia doszło na stacji benzynowej w Zakrzewie, z czwartku na piątek, około 3 w nocy. Mężczyzna wtargnął na stację, grożąc pracownikowi urządzeniem przypominającym broń. Czy rzeczywiście była to broń, nie wiadomo. Złotowska prokuratura, która prowadzi sprawę, dla dobra śledztwa nie ujawnia żadnych informacji. O przebiegu wydarzeń nie chce też informować kierownictwo stacji, które przyznało jedynie, że łupem napastnika padło kilkaset złotych.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze