Władze tylko zamieniają się stołkami, dbają o siebie, a dla nas nic nie robią - Zenon Karbowiak nie owija w bawełnę. - Przecież ta droga zagraża bezpieczeństwu!
Umawiamy się w Starym Dzierzążnie przy krzyżu, w pierwszym „punkcie pokazowym”. Sołtys już na mnie czeka. Wysiadamy z aut, oglądamy. - No przecież tak nie może być! - denerwuje się, pokazując mi powiatową drogę. Dziura na dziurze, przy tym jeszcze małe jeziorko. Przejeżdża samochód, obserwujemy, jak grzęźnie w pośniegowym błocie. Największe dziury mija przejeżdżając bokiem, de facto „pod prąd”. Jedno z aut zatrzymuje się na poboczu, kierowca jest żywo zainteresowany naszymi obserwacjami. Odczucia ma podobne co Zenon Karbowiak – dramat, dramat i jeszcze raz dramat. Mężczyzna irytuje się też na kwestię rozwiązania pierwszeństwa ruchu. - Przecież jak się jedzie od Złotowa i słońce świeci to nie widać, czy od Nowego Dworu nikt nie jedzie – opowiada. - Powinno być odwrotnie, gminna droga nie powinna być podporządkowana – twierdzi.
Jedziemy dalej, kolejny przystanek koło transformatora. Sytuacja bliźniacza. Przy moście droga podobna do sera – szwajcarskiego, w górę w koleinach również stoi woda. Podobnie na wyjeździe ze wsi w kierunku Stawnicy. - Od kiedy pamiętam, stan drogi nie ulega poprawie, a tylko się pogarsza – wyjaśnia sołtys. - Piszę do Rejonu Dróg i piszę, ale odpowiedzi nie ma żadnej. Stare Dzierzążno gospodaruje na 850 hektarach, nie może tak być, że nie ma jak przez wieś przejechać – narzeka. - Podobno Stare Dzierzążno jest nieprzyszłościowe i nie warto w nie inwestować – irytuje się. Dzwoni do Powiatowego Zarządu Dróg.
- Dzień dobry, z tej strony sołtys Starego Dzierzążna – przedstawia się i naświetla temat. - Na dziury jeszcze trochę czasu jest – słyszy w słuchawce. - Te dziury to już są tu od 40 lat! […] - W zimie nic nie będziemy robić. [[reklama]] - W zimie nie, ale dzwoniłem na wiosnę, na jesień i też nic nie zrobiliście – Z. Karbowiak nie odpuszcza, zamierza interweniować do skutku.
- Słyszała pani, nie będą nic robić i koniec – mówi już do mnie. -Władze tylko zamieniają się stołkami, dbają o siebie, a dla nas nic nie robią – mówi, mając nam myśli roszady na linii starostwo powiatowe – PZD. - Nas mają za nic – mężczyzna nie ukrywa, że na obecnie urzędujących starostów głosować w wyborach nie będzie.
Nie zapominamy
Dyrektor PZD Mirosław Jaskólski na temat przedmiotowej drogi ma inne zdanie niż sołtys Karbowiak. - Robiliśmy ją w ubiegłym roku na wiosnę, potem jeszcze późną jesienią – wyjaśnił szef jednostki, dodając, że w Nowym Dworze na skrzyżowaniu na Stare Dzierzążno wymalowano też przejście dla pieszych, ustawiono stosowne znaki. - Dbamy o tę drogę jak o każdą inną, nie zapominamy o niej – deklarował M. Jaskólski, dodając, że oczywiście zdaje sobie sprawę z faktu, że wymaga ona kapitalnego remontu, nie jemu jednak podejmować tego rodzaju decyzje, a radzie powiatu. Dyrektor PZD uspokoił, że jak tylko pogoda na to pozwoli, w ramach bieżącego utrzymania dróg, podobnie jak choćby w ostatnim czasie w Łąkie czy Trudnej, nawierzchnia zostanie naprawiona.
Działania zostały podjęte dużo szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał. Dyrektor PZD zareagował w zasadzie natychmiast – jak dwa dni później zrelacjonował nam bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy sołtys Karbowiak, droga została naprawiona. – Jest gładko jak na asfalcie – szef Starego Dzierzążna chwali robotę drogowców.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze