Dziewięć osób na rocznym urlopie dla poratowania zdrowia to duże obciążenie dla budżetu miasta.
To jest koszt około 550 tys. zł
– podała podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa skarbnik Jadwiga Skórcz. Taka ilość pedagogów na urlopach zdrowotnych to rekord w historii miasta. I kłopot nie tylko dla budżetu miasta, ale też dla dyrektorów szkół i przedszkoli. Ratującym zdrowie trzeba płacić normalnie, a na ich miejsce skierować innych nauczycieli.
W bieżącym roku szkolnym z kadry nauczycielskiej, liczącej 53 pracowników, czynnie pracujących jest 50. Zajęcia dydaktyczne i opiekuńcze rozplanowano wśród tych nauczycieli zgodnie z zatwierdzonym arkuszem organizacyjnym. Nie zatrudnia się nauczycieli spoza ZSS1
Reklama
– informuje nas dyrektor Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 w Złotowie Karol Wójcik. Podobnie sprawę rozwiązują inni kierujący szkołami.
Nie mam problemów z zastępstwami
– zapewnia Beata Buczkowska–Linke z „Dwójki”.
Na co chorują nauczyciele? Na choroby gardła (choroba zawodowa), wypalenie zawodowe, także na kręgosłup. Przy czym ci ostatni wcale nie uczą wychowania fizycznego, jak można by podejrzewać.
Dla mnie to sytuacja ekstremalna
– komentuje te doniesienia prezes oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Złotowie Roman Marciniak.
Możliwość pójścia na roczny urlop dla poratowania zdrowia daje pedagogom Karta Nauczyciela. Urlop ten przysługuje nauczycielowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony, który przepracował w szkole co najmniej 7 lat.
Wystarczy, że przyniesie zaświadczenie od lekarza. Niekoniecznie medycyny pracy, wystarczy rodzinny. Dyrektorzy mówią, że nie mają prawa odmówić przyznania rocznego urlopu. Mogą co prawda podważyć zaświadczenie lekarskie, ale robią to niezwykle rzadko.
Młodzi korzystają chętniej – Zdaniem Romana Marciniaka ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, urlop dla poratowania zdrowia jest coraz popularniejszy. Mówi, że wzrost ten wynikać może z…
Nauczyciele chorują najczęściej – Prawo do urlopu zdrowotnego mają nie tylko nauczyciele. Przywilej ten przysługuje także kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli (może być przyznany dwukrotnie w okresie zatrudnienia w NIK, w wymiarze nieprzekraczającym łącznie 12 miesięcy), kuratorom zawodowym, sędziom i...
Karta wciąż nieruszona – Roczny urlop dla poratowania zdrowia nauczycieli to jeden z reliktów minionej epoki, zawarty w Karcie Nauczyciela. To dokument, który zmieniać chciały kolejne rządy, ale albo lobby nauczycielskie okazywało się dla nich zbyt silne, albo...
Znam sytuacje, w których kwestionowano te zaświadczenia lekarskie, ale Poznań przychylał się do opinii korzystnej dla nauczyciela
– R. Marciniak mówi o wojewódzkich ośrodkach medycyny pracy. W Złotowie odwołań obecnie nie ma. W Gimnazjum Publicznym nr 2 na urlopie zdrowotnym jest jeden nauczyciel. Urlop rozpoczął we wrześniu. W SP nr 2 leczą się trzy osoby (dwie od 1 września tego roku, jedna wróci do pracy zimą 2017 roku). Z ZSS nr 1 nie uzyskaliśmy odpowiedzi o absencji pedagogów.
Uprzejmie informuję, że podawanie szczegółowych, kadrowych informacji jest niezgodne z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych, gdyż mogą one identyfikować personalnie konkretnych pracowników
Reklama
– uznał K. Wójcik.
Zdaniem Romana Marciniaka ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, urlop dla poratowania zdrowia jest coraz popularniejszy. Mówi, że wzrost ten wynikać może z… wychowania.
Myśmy byli inaczej wychowywani, a dziś ludzie myślą: skoro mam taką możliwość, to czemu nie skorzystać?
– twierdzi emerytowany polonista. On sam, w ciągu 37 lat pracy, swojego zdrowia przez rok nie ratował ani razu (nauczyciel może to zrobić trzykrotnie w czasie kariery zawodowej).
Uważałem, że nie jestem na tyle chory. I znam wielu ludzi, którzy nie korzystali z tego urlopu. Gdy pracowałem w „Zawodówce”, to przez te wszystkie lata trójka nauczycieli została wysłana na urlop przez lekarza medycyny pracy
Reklama
– tak mieli zużyte gardła. Nikt z innych powodów nie szedł – podkreśla R. Marciniak.
Przyznaje przy tym, choć przykładami operować nie chce, że urlop dla poratowania zdrowia był przez jego kolegów po fachu nadużywany.
W dawnych czasach zdarzało się, że ktoś brał ten urlop i wyjeżdżał do pracy. W tej chwili raczej się tego nie spotyka
– mówi.
Prawo do urlopu zdrowotnego mają nie tylko nauczyciele. Przywilej ten przysługuje także kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli (może być przyznany dwukrotnie w okresie zatrudnienia w NIK, w wymiarze nieprzekraczającym łącznie 12 miesięcy), kuratorom zawodowym, sędziom i prokuratorom (do 6 miesięcy), pracownikom służby leśnej (do pół roku po przepracowaniu w Lasach Państwowych w pełnym wymiarze czasu pracy co najmniej 3 lat), a także policjantom i strażakom (6 miesięcy jednorazowo, 18 w ciągu całej służby). W nich jednak nikt tak często nie ratuje zdrowia jak pedagodzy.
Z urlopu tego skorzystać może funkcjonariusz, który złoży wniosek do komendanta. Ten skieruje go na komisję lekarską, a potem może wyrazić zgodę. W ubiegłym roku był jeden taki przypadek. Obecnie żaden z policjantów z KPP Złotów na takim urlopie nie przebywa
– informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki.
Podobnie jest u strażaków.
Jak pracuję tutaj 30 lat, tak takiego przypadku nie pamiętam
– zapewnia zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie bryg. Leszek Wójcik. Może dlatego, że strażacy mają dodatkowy urlop? Oprócz standardowych 26 dni wolnego po przepracowaniu 10 lat przysługuje im urlop operacyjny w wymiarze od 5 do 13 dni.
Urlopu zdrowotnego, który pełni tę samą funkcję co urlop dla poratowania zdrowia nie biorą także pracownicy Nadleśnictwa Złotów, o czym zapewnia nas zastępca nadleśniczego Bartosz Standio.
Roczny urlop dla poratowania zdrowia nauczycieli to jeden z reliktów minionej epoki, zawarty w Karcie Nauczyciela. To dokument, który zmieniać chciały kolejne rządy, ale albo lobby nauczycielskie okazywało się dla nich zbyt silne, albo nie wystarczało im na to czasu.
Minister Joanna Kluzik–Rostkowska chciała, by urlop dla poratowania zdrowia można było otrzymać tylko na chorobę gardła. W końcu zmienił się rząd i do tego nie doszło
Reklama
– Roman Marciniak przypomina rząd Platformy Obywatelskiej.
Chciała, by urlop ten pierwszy raz można było wziąć po kilkunastu, a nawet dwudziestu latach. Obecna minister się za to nie bierze, bo ma na głowie inne sprawy
– dodaje. Rząd PO proponował także, by roczny urlop zdrowotny przysługiwał nauczycielowi raz w ciągu kariery zawodowej. Ze zmianami minister Kluzik–Rostowska nie zdążyła.
Nie wyobrażam sobie, aby debatować nad nową ustawą, gdy kolejna kampania za pasem. To czas, kiedy emocje biorą górę nad spokojną, merytoryczną debatą. To powinna być jedna z pierwszych decyzji nowego ministra edukacji po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku
Reklama
– mówiła w 2014 roku Gazecie Wyborczej.
Do dziś tematu tego na poważnie nikt nie podjął. Likwidacja gimnazjów jest priorytetową zmianą rządu PiS w oświacie.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skąd Ty wziąłeś te kwotę? Po sześciu latach zarabiam dwa tysiące. Nie znam nauczyciela, który zarabia 5000 . Chyba,że wziąłeś dane z prywatnych szkół w Warszawie.
Czytam te wypowiedzi i szlag mnie trafia. Jak zwykle wypowiadają się osoby, które nie mają zielonego pojęcia o tym zawodzie . Pracuję w szkole podstawowej 20 lat i zarabiam 2500 złotych. Nie mam czasu dla swoich dzieci, bo wciąż siedzę w papierach, na szkoleniach, radach, wywiadowkach i długo by jeszcze wymieniać. Lekcje z dziećmi uwielbiam- ale hałas na dyżurach lub dyskotekach, ciągła ocena rodziców, dyrektora i innych urzędników, opluwanie nas na forach to ciemna strona tego zawodu. Codzienność jest zupełnie inna niż wam się wydaje. Dzieciom nie chce się uczyć a rodzice ..... co tu dużo gadać .... jeśli tak w domach o nas mówią jak tu piszą, to nie ma się co dziwić,że uczniowie nie mają do nas szacunku. Chciałabym pracować do 16.00 jak w wielu zawodach , zamknąć drzwi i w domu mieć spokój. Tak krytyczny stosunek do nauczycieli mogą mieć tylko uczniowie, którzy słabo się uczyli i dostali w szkole nieźle w kość.
Miłego dnia życzę - aż po horyzont! :-)
Chyba miało być "niewybrednego języka"? Pozdrawiam! ps.Kończę dyskusję w tym wątku - wydaje mi się bezcelowa...
Nie mam krytycznego nastawienia do wszystkich nauczycieli (znam kilku, których darzę ogromnym szacunkiem), ale są nauczyciele, którzy powtarzają uczniom, że przerwa jest dla nauczyciela i żeby mu nie przeszkadzać (!) 14 października traktują jak święto na swoją cześć i chwałę, a to nie jest święto nauczyciela tylko Dzień Edukacji Narodowej (!), a nauczyciele jednego dnia skracają lekcje, a następnego (nie we wszystkich szkołach) jest dzień wolny - tak się podkreśla wagę nauczania. Urządzają sobie apele i występy na swoją cześć, swoim wychowankom każą np. śpiewać, że uczniowie są "mniej niż zero" itp. Jak jest dzień służby zdrowia czy święto policjanta, to nie są to dni wolne od pracy. A o zachowanie karty nauczyciela w obecnej postaci walczą najbardziej miernoty używający nierzadko do tej walki niewybrakowanego języka (taki wzór do naśladowania?)
prawda jest taka, że coraz więcej ludzi musi uprawiać tzw. samokształcenie po godzinach pracy i nikt im za to nie płaci, nie tylko nauczyciele..... cała ta karta nauczyciela to patologia, bo jak inaczej nazwać wydanie zaświadczenia o potrzebie urlopu zdrowotnego przez lekarza rodzinnego, wszyscy inni muszą chodzić do lekarza medycyny pracy, nawet przyszły uczeń w szkole średniej także musi się pofatygować do lekarza z zakresu medycyny pracy....
Horyzonty których ty ni masz
Nie chrzanię, tylko piszę własną opinię. Lubię polemikę na poziomie a nie na zasadzie "moje jest najmojsze". Pozdrawiam i więcej obiektywizmu życzę, nie tylko Ty masz patent na obserwację świata i osądy! ps. to mit, że nauczyciel pracuje 3 godz. dziennie po 45 min, a przerwy w pracy są głównie dla ucznia - to uczeń nie dałby rady siedzieć w ławce 60 min po 8 godz. dziennie...poczytaj trochę - to pomaga poszerzać horyzonty :-)
Nie chrzań, że rano do pracy. Po zawalonej nocce to można tylko iść odpocząć również w zakładzie pracy. Ile może wytrzymać ludzki organizm? Zastanowiłeś się? Zaraz powiesz tu na forum, że jeszcze do lekcji się przygotowuje. Tak Wuefista, historyk bo mu się historia wydłużyła o jedna dobę, geograf bo kontynentów może przybyło, polonista bo może przybyła nowa litera ortograficzna. To tak jak by to budowlaniec, lekarz, strażak codziennie zanim wyjdą do pracy czytali od nowa to co nauczyli się na studiach. A tak na marginesie to wiesz ilu przedsiębiorców oprócz 8 godzin w firmie pracuje robiąc robotę za zaopatrzeniowca, kadrowego, księgowego? To również czas poświęcony z czasu prywatnego,który nie widnieje w planie pracy i nie jest płatny.
Widzę, że dyskusja zaczyna przypominać artykuły jakie w latach 30-ych ubiegłego wieku prowadziły media radzieckie na potrzeby walki z tzw."kułakiem". Wszystkim oponentom - zdobądźcie proszę odpowiednie wykształcenie, popracujcie w tym zawodzie a potem sądźcie. Ja nie jestem nauczycielem, za to moi oboje rodzice byli. Również najbliższa mi osoba też jest nauczycielką. Widziałem i widzę jak wymagającym jest zawód nauczyciela. To co widać z pozycji rodzica lub ucznia - to tylko część ich właściwego wysiłku i zaangażowania. Popołudnia, wieczory, weekendy - to też czas poświęcony na przygotowania do pracy który nie widnieje w planie pracy. Mniej jadu - więcej szacunku dla ludzi. Pozdrawiam!
pracują od 2 do 3 gh w ciągu dnia to niech pozostałe pracują i sprawdzają te zeszyty ale w pracy czyli w szkole a nie w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nauczyciele pracujące 4 godziny dziennie, przerwa co 45 minut, ufff, ale się napracują. Wstyd, że korzystają z rocznego, płatnego urlopu, to bezczelność.
14 na wyjazdy zagraniczne? Proszę przestać kłamać !
A niby czyja praca jest lekka? chyba tylko ta, której sami nie wykonujemy. Jest niesprawiedliwść na tym świecie.
Nie chrzań że rano do pracy. Po zawalonej nocce to można tylko iść odpocząć również w zakładzie pracy. Ile może wytrzymać ludzki organizm? Zastanowiłeś się? Zaraz powiesz tu na forum, że jeszcze do lekcji się przygotowuje. Tak Wuefista, historyk bo mu się historia wydłużyła o jedna dobę, geograf bo kontynentów może przybyło, polonista bo moze przybyła nowa litera ortograficzna. To tak jak by to budowlaniec, lekarz, strażak codziennie zanim wyjdą do pracy czytali od nowa to co nauczyli się na studiach. A tak na marginesie to wiesz ilu przedsiębiorców oprócz 8 godzin w firmie pracuje robiąc robotę za zaopatrzeniowca, kadrowego, księgowego?
Obecnie jestem tydzień po wypadku. I nikt mi nie zapłaci za to że mam rękę w gipsie. ZUS też 12 miesięcy nie będzie płacił zasiłku chorobowego. Z jakiej racji oni 12 miesięcy nic nie robiąc pobierają pensję i to w wysokości 100%.Zwykły obywatel musi 40 godzin przepracować tygodniowo.A oni osiemnaście godzin tygodniowo tyle zapewnia im etat. Do tego ferie, wakacje, dni wolne przed świętami. I WIECZNIE IM MAŁO.
a ja bardzo żałuję, że takiej zawodowej drogi nie obrałem, mnóstwo czasu wolnego typu wakacje, ferie świąteczne i zimowe, ustawowo wolny 2 maja, piątek po Bożym Ciele, kwiaty na zakończenie roku szkolnego, dzień edukacji narodowej, 14 -tka na wyjazdy zagraniczne itp. siedzi się do nocy, bo i trzepie się odpowiednią kasę........ w obecnych cza
Kpina, w ościennej gminie osoba trzydziestokilkuletnia poszła na urlop, a tak zwane ratowanie zdrowia polegało na wizycie u okulisty. Stan zdrowia w najmniejszym nawet stopniu nie przeszkadzał jej w zagranicznych wojażach.
Tak, nikt temu nie zaprzecza, ale za taką pracę powinno być odpowiednie wynagrodzenie, wtedy nikt by nie marudził za jakimiś urlopami dla poratowania zdrowia (w ogóle jak to brzmi ?!?!). Zasada powinna być prosta: ciężka praca = wysokie wynagrodzenie. Żadnych dodatkowych przywilejów, bo to tylko niepotrzebne koszty i konflikty.
no i oczywiście dzieci i młodzież
Jestem mężem nauczycielki i naprawdę ten kto nie jest nie widzi ile nauczycieli czasu wolnego poświęca na : przygotowanie się do pracy sprawdzanie sprawdzianów sprawdzanie zeszytów, ćwiczeń itd. Uwierzcie mi że nieraz całą noc a na rano do pracy. Jest to ciężka, bardzo ciężka praca a wiemy jakie dzisiaj i rodzice są w "naszych" czasach
Czyżby to był temat zastępczy? A gdzie wywiad z przewodniczącym Rady Miejskiej?
Tu się mylisz, nauczyciele akademiccy również mają urlop dla pratowania zdrowia.
No i znów wina Burmistrza ponieważ można w Szkole zmienić Statut.
pakowacz blachy pracuje co najmniej 40 godzin tygodniowo.......
I LO w Złotowie chyba bryluje w L4, co? :)
fundusz socjalny dla nauczycieli 100% wyższy od przeciętnego robola.....
Nie ma dnia nauczyciela tylko jest dzien Edukacji Narodowej. Powiem tak uczę i studiuje pedagogiki. Kiedys pracowalam w roznych miejscach i mam porownanie. Praca nauczyciela jest lzejsza niz praca w np sieciowce , na kasie itd... Nie jest zle w szkole. Jesli ktos zanim został nauczycielem pracowal w roznych miejscach nie marudzi i cieszy sie z tego co ma. Zawsze można zostawic pracę nauczyciela i isc do innej pracy np do ,, pieczarek,, na 12 godzin dziennie i z płacą 1000 zł bez umowy albo na staż........!!!!!! Dziekuje za to co mam. Nawiązujac do urlopu dla poratowania zdrowia MARNOTRASTWO pieniędzy podatników więc moich też.
Odbieranie przywilejów socjalnych doprowadzi do załamania oświaty. Kto będzie chciał po studiach zarabiać 1700 zł (tyle ile pakowacz blachy) i brać na siebie olbrzymią odpowiedzialność, jaką jest edukowanie dzieci i młodzieży? Jeśli komuś się wydaje, że nauczanie to misja, to ma rację. Ale jeśli myli nauczyciela z misjonarzem, to lipa... Pozdrawiam wszystkich nauczycieli, pięknie się mówi o Was w Dniu Nauczyciela, po to by kilka dni później zadać cios w postaci mało obiektywnego artykułu, w którym brakuje głosu samych zainteresowanych. Nauczyciel - darmozjad, oszust i symulant. Taki wizerunek, daleki od słowa "autorytet", pozostanie w głowach czytelników. Szkoda...
Darli jape precz z komuną? Z Karta Nauczyciela nie chcą się rozstać?
Tj miesięcznie 5093 zł na osobnika,więc jak tu się ma marudzenie o niskich zarobkach ?!
Roczny płatny urlop dla nauczycieli to jakaś bzdura... jakoś nauczyciele akademiccy nie mają takich przywilejów, a mają jeszcze oprócz dydaktyki pracę naukową. Wiadomo, że jak jest przywilej to się korzysta, ale to pozostałość pokomunistyczna - tak jak było i jest z przywilejami dla górników. Przywilejem za cięższą pracę mają być godne i warte tego zarobki a nie płątne urlopy...
Skąd Ty wziąłeś te kwotę? Po sześciu latach zarabiam dwa tysiące. Nie znam nauczyciela, który zarabia 5000 . Chyba,że wziąłeś dane z prywatnych szkół w Warszawie.
Czytam te wypowiedzi i szlag mnie trafia. Jak zwykle wypowiadają się osoby, które nie mają zielonego pojęcia o tym zawodzie . Pracuję w szkole podstawowej 20 lat i zarabiam 2500 złotych. Nie mam czasu dla swoich dzieci, bo wciąż siedzę w papierach, na szkoleniach, radach, wywiadowkach i długo by jeszcze wymieniać. Lekcje z dziećmi uwielbiam- ale hałas na dyżurach lub dyskotekach, ciągła ocena rodziców, dyrektora i innych urzędników, opluwanie nas na forach to ciemna strona tego zawodu. Codzienność jest zupełnie inna niż wam się wydaje. Dzieciom nie chce się uczyć a rodzice ..... co tu dużo gadać .... jeśli tak w domach o nas mówią jak tu piszą, to nie ma się co dziwić,że uczniowie nie mają do nas szacunku. Chciałabym pracować do 16.00 jak w wielu zawodach , zamknąć drzwi i w domu mieć spokój. Tak krytyczny stosunek do nauczycieli mogą mieć tylko uczniowie, którzy słabo się uczyli i dostali w szkole nieźle w kość.
Miłego dnia życzę - aż po horyzont! :-)