Reklama

Nauczyciele ratują zdrowie

17/10/2016 19:15
Dziewiątka pedagogów ze Złotowa przebywa na rocznych urlopach. Płatnych. Kosztować to może miasto ponad 0,5 mln zł. - Skoro mam taką możliwość, to czemu nie skorzystać? – mówi o nauczycielach R. Marciniak

Dziewięć osób na rocznym urlopie dla poratowania zdrowia to duże obciążenie dla budżetu miasta.

To jest koszt około 550 tys. zł

– podała podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa skarbnik Jadwiga Skórcz. Taka ilość pedagogów na urlopach zdrowotnych to rekord w historii miasta. I kłopot nie tylko dla budżetu miasta, ale też dla dyrektorów szkół i przedszkoli. Ratującym zdrowie trzeba płacić normalnie, a na ich miejsce skierować innych nauczycieli.

W bieżącym roku szkolnym z kadry nauczycielskiej, liczącej 53 pracowników, czynnie pracujących jest 50. Zajęcia dydaktyczne i opiekuńcze rozplanowano wśród tych nauczycieli zgodnie z zatwierdzonym arkuszem organizacyjnym. Nie zatrudnia się nauczycieli spoza ZSS1

Reklama

– informuje nas dyrektor Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 w Złotowie Karol Wójcik. Podobnie sprawę rozwiązują inni kierujący szkołami.

Nie mam problemów z zastępstwami

– zapewnia Beata Buczkowska–Linke z „Dwójki”.

Chorują różnie

Na co chorują nauczyciele? Na choroby gardła (choroba zawodowa), wypalenie zawodowe, także na kręgosłup. Przy czym ci ostatni wcale nie uczą wychowania fizycznego, jak można by podejrzewać.

Dla mnie to sytuacja ekstremalna

– komentuje te doniesienia prezes oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Złotowie Roman Marciniak.

Reklama

Możliwość pójścia na roczny urlop dla poratowania zdrowia daje pedagogom Karta Nauczyciela. Urlop ten przysługuje nauczycielowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony, który przepracował w szkole co najmniej 7 lat.

Wystarczy, że przyniesie zaświadczenie od lekarza. Niekoniecznie medycyny pracy, wystarczy rodzinny. Dyrektorzy mówią, że nie mają prawa odmówić przyznania rocznego urlopu. Mogą co prawda podważyć zaświadczenie lekarskie, ale robią to niezwykle rzadko.


W dalszej części przeczytasz jeszcze:

Młodzi korzystają chętniej – Zdaniem Romana Marciniaka ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, urlop dla poratowania zdrowia jest coraz popularniejszy. Mówi, że wzrost ten wynikać może z…

Reklama

Nauczyciele chorują najczęściej – Prawo do urlopu zdrowotnego mają nie tylko nauczyciele. Przywilej ten przysługuje także kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli (może być przyznany dwukrotnie w okresie zatrudnienia w NIK, w wymiarze nieprzekraczającym łącznie 12 miesięcy), kuratorom zawodowym, sędziom i...

Karta wciąż nieruszona – Roczny urlop dla poratowania zdrowia nauczycieli to jeden z reliktów minionej epoki, zawarty w Karcie Nauczyciela. To dokument, który zmieniać chciały kolejne rządy, ale albo lobby nauczycielskie okazywało się dla nich zbyt silne, albo...

Reklama

Zachęcamy do dalszego czytania. Zostań naszym stałym czytelnikiem[[pay]]


Znam sytuacje, w których kwestionowano te zaświadczenia lekarskie, ale Poznań przychylał się do opinii korzystnej dla nauczyciela

– R. Marciniak mówi o wojewódzkich ośrodkach medycyny pracy. W Złotowie odwołań obecnie nie ma. W Gimnazjum Publicznym nr 2 na urlopie zdrowotnym jest jeden nauczyciel. Urlop rozpoczął we wrześniu. W SP nr 2 leczą się trzy osoby (dwie od 1 września tego roku, jedna wróci do pracy zimą 2017 roku). Z ZSS nr 1 nie uzyskaliśmy odpowiedzi o absencji pedagogów.

Uprzejmie informuję, że podawanie szczegółowych, kadrowych informacji jest niezgodne z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych, gdyż mogą one identyfikować personalnie konkretnych pracowników

Reklama

– uznał K. Wójcik.

Młodzi korzystają chętniej

Zdaniem Romana Marciniaka ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, urlop dla poratowania zdrowia jest coraz popularniejszy. Mówi, że wzrost ten wynikać może z… wychowania.

Myśmy byli inaczej wychowywani, a dziś ludzie myślą: skoro mam taką możliwość, to czemu nie skorzystać?

– twierdzi emerytowany polonista. On sam, w ciągu 37 lat pracy, swojego zdrowia przez rok nie ratował ani razu (nauczyciel może to zrobić trzykrotnie w czasie kariery zawodowej).

Uważałem, że nie jestem na tyle chory. I znam wielu ludzi, którzy nie korzystali z tego urlopu. Gdy pracowałem w „Zawodówce”, to przez te wszystkie lata trójka nauczycieli została wysłana na urlop przez lekarza medycyny pracy

Reklama

– tak mieli zużyte gardła. Nikt z innych powodów nie szedł – podkreśla R. Marciniak.

Przyznaje przy tym, choć przykładami operować nie chce, że urlop dla poratowania zdrowia był przez jego kolegów po fachu nadużywany.

W dawnych czasach zdarzało się, że ktoś brał ten urlop i wyjeżdżał do pracy. W tej chwili raczej się tego nie spotyka

– mówi.

Nauczyciele chorują najczęściej

Prawo do urlopu zdrowotnego mają nie tylko nauczyciele. Przywilej ten przysługuje także kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli (może być przyznany dwukrotnie w okresie zatrudnienia w NIK, w wymiarze nieprzekraczającym łącznie 12 miesięcy), kuratorom zawodowym, sędziom i prokuratorom (do 6 miesięcy), pracownikom służby leśnej (do pół roku po przepracowaniu w Lasach Państwowych w pełnym wymiarze czasu pracy co najmniej 3 lat), a także policjantom i strażakom (6 miesięcy jednorazowo, 18 w ciągu całej służby). W nich jednak nikt tak często nie ratuje zdrowia jak pedagodzy.

Reklama

Z urlopu tego skorzystać może funkcjonariusz, który złoży wniosek do komendanta. Ten skieruje go na komisję lekarską, a potem może wyrazić zgodę. W ubiegłym roku  był jeden taki przypadek. Obecnie żaden z policjantów z KPP Złotów na takim urlopie nie przebywa

– informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki.

Podobnie jest u strażaków.

Jak pracuję tutaj 30 lat, tak takiego przypadku nie pamiętam

– zapewnia zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie bryg. Leszek Wójcik. Może dlatego, że strażacy mają dodatkowy urlop? Oprócz standardowych 26 dni wolnego po przepracowaniu 10 lat przysługuje im urlop operacyjny w wymiarze od 5 do 13 dni.

Reklama

Urlopu zdrowotnego, który pełni tę samą funkcję co urlop dla poratowania zdrowia nie biorą także pracownicy Nadleśnictwa Złotów, o czym zapewnia nas zastępca nadleśniczego Bartosz Standio.

Karta wciąż nieruszona

Roczny urlop dla poratowania zdrowia nauczycieli to jeden z reliktów minionej epoki, zawarty w Karcie Nauczyciela. To dokument, który zmieniać chciały kolejne rządy, ale albo lobby nauczycielskie okazywało się dla nich zbyt silne, albo nie wystarczało im na to czasu.

Minister Joanna Kluzik–Rostkowska chciała, by urlop dla poratowania zdrowia można było otrzymać tylko na chorobę gardła. W końcu zmienił się rząd i do tego nie doszło

Reklama

– Roman Marciniak przypomina rząd Platformy Obywatelskiej.

Chciała, by urlop ten pierwszy raz można było wziąć po kilkunastu, a nawet dwudziestu latach. Obecna minister się za to nie bierze, bo ma na głowie inne sprawy

– dodaje. Rząd PO proponował także, by roczny urlop zdrowotny przysługiwał nauczycielowi raz w ciągu kariery zawodowej. Ze zmianami minister Kluzik–Rostowska nie zdążyła.

Nie wyobrażam sobie, aby debatować nad nową ustawą, gdy kolejna kampania za pasem. To czas, kiedy emocje biorą górę nad spokojną, merytoryczną debatą. To powinna być jedna z pierwszych decyzji nowego ministra edukacji po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku

Reklama

– mówiła w 2014 roku Gazecie Wyborczej.

Do dziś tematu tego na poważnie nikt nie podjął. Likwidacja gimnazjów jest priorytetową zmianą rządu PiS w oświacie.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sam - niezalogowany 2018-01-18 13:23:53

    Skąd Ty wziąłeś te kwotę? Po sześciu latach zarabiam dwa tysiące. Nie znam nauczyciela, który zarabia 5000 . Chyba,że wziąłeś dane z prywatnych szkół w Warszawie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aba - niezalogowany 2018-01-18 13:16:38

    Czytam te wypowiedzi i szlag mnie trafia. Jak zwykle wypowiadają się osoby, które nie mają zielonego pojęcia o tym zawodzie . Pracuję w szkole podstawowej 20 lat i zarabiam 2500 złotych. Nie mam czasu dla swoich dzieci, bo wciąż siedzę w papierach, na szkoleniach, radach, wywiadowkach i długo by jeszcze wymieniać. Lekcje z dziećmi uwielbiam- ale hałas na dyżurach lub dyskotekach, ciągła ocena rodziców, dyrektora i innych urzędników, opluwanie nas na forach to ciemna strona tego zawodu. Codzienność jest zupełnie inna niż wam się wydaje. Dzieciom nie chce się uczyć a rodzice ..... co tu dużo gadać .... jeśli tak w domach o nas mówią jak tu piszą, to nie ma się co dziwić,że uczniowie nie mają do nas szacunku. Chciałabym pracować do 16.00 jak w wielu zawodach , zamknąć drzwi i w domu mieć spokój. Tak krytyczny stosunek do nauczycieli mogą mieć tylko uczniowie, którzy słabo się uczyli i dostali w szkole nieźle w kość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miro - niezalogowany 2016-10-19 13:08:09

    Miłego dnia życzę - aż po horyzont! :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości