- Biorę pod uwagę nawet możliwość sprzedaży długów firmie windykacyjnej - w trakcie walnego zebrania Stowarzyszenia Pomocy Zespołowi Szkół Zawodowych Przemysłu Spożywczego w Krajence powiedział prezes Stanisław Mińko
Dyktowane emocjami wypowiedzi, chłodne oceny, subiektywne opinie, rezygnacje, a nawet łzy – piątkowe, odbywające się w Jastrowiu walne zebranie stowarzyszenia, miało burzliwy przebieg.
Schody zaczęły się, kiedy zebranie dotarło do punktu „przyjęcie protokołu z poprzedniego zebrania”. Głos zabrał Marek Kitowski, który, jako że nie miał okazji wcześniej się z tym dokumentem zapoznać, poprosił o jego odczytanie. W odpowiedzi przewodniczący zebrania Wiesław Pachocki zarządził przerwę, by Ci, którzy chcą, mogli się z treścią protokołu zapoznać. Po kwadransie obrady wznowiono.
[[reklama]]
Głos znów zabrał M. Kitowski. - Chciałbym złożyć wniosek o unieważnienie walnego zebrania – powiedział, tłumacząc, że na zaproszeniach widnieje dawna nazwa Stowarzyszenia, tymczasem na ostatnim zebraniu przegłosowano wniosek formalny o nadaniu nowej. - Jesteśmy tutaj nieprawomocni – podsumował.
W. Pachocki tłumaczył, że powodem rozbieżności jest fakt, iż sąd, ze względu na uchybienia formalne, wniosek o zmianę nazwy ustaloną na styczniowym walnym zebraniu Stowarzyszenia odrzucił. - Czy chcemy uporządkować sprawy Stowarzyszenia, czy nadal chcemy, żeby Stowarzyszenie było zawieszone w próżni? […] Bardzo bym prosił, by nie doszukiwać się szczegółów tylko po to, by storpedować dzisiejsze walne zebranie – powiedział przewodniczący.
Ostatecznie protokół przyjęto 23 głosami „za”, przy 9 wstrzymujących się.
To tylko fragment artykułu z AL 37/2013, s. 19
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze