Reklama

Nie będzie kary dla MZWiK? Pobożne życzenie

23/04/2018 07:00
Kierownik pilskiej delegatury WIOŚ rozwiewa nadzieje, że złotowski MZWiK uniknie finansowych konsekwencji tego, że z oczyszczalni trafiały do Głomi pogorszonej jakości oczyszczone ścieki

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


O sytuacji pisaliśmy przed trzema tygodniami. Winę ponosi zarówno Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji, jak i jedno z działających w mieście przedsiębiorstw, które dostarczało do oczyszczalni ścieki o niestabilnym składzie, co zaburzało proces oczyszczania. Inna sprawa, że w oczyszczalni doszło do awarii ciągu technologicznego, czego efektem było to, że skład oczyszczonych już ścieków, jakie rowem technologicznym trafiają do rzeki, nie odpowiadał parametrom określonym w pozwoleniu. Stąd WIOŚ nadal prowadzi badania mające określić, jak bardzo ścieki nie są oczyszczane w prawidłowy sposób i w jakim stopniu oczyszczalnia negatywnie oddziałuje na środowisko.

Rozstrzygająca seria pomiarowa

O obecnej sytuacji mówi kierownik pilskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu Marek Duraj.

Reklama

Ostatnie wyniki, które mam z 29 marca świadczą o tym, że nastąpiła poprawa w części parametrów. Jeżeli chodzi o fosfor ogólny udało się utrzymać wskaźniki, które mieszczą się w granicach dopuszczalnych w pozwoleniu, które posiada zakład. Także zawiesina ogólna mieści się w normie, natomiast problemy są jeszcze z azotem ogólnym, który jest znacznie przekroczony oraz ze wskaźnikiem chemicznego zapotrzebowania na tlen.

Obecną sytuację Marek Duraj określa nie jako opanowaną, ale jako taką, w której zmiany idą w dobrym kierunku, natomiast wciąż nie jest to spodziewany i wymagany stan. Ile jego zdaniem potrzeba czasu na przywrócenie w pełni właściwych parametrów?

Reklama

Najprawdopodobniej w tym tygodniu będziemy wykonywać własną serię pomiarową. Ona będzie dla nas rozstrzygająca, jeżeli chodzi o ocenę działań, które podjęła oczyszczalnia i istotna co do dalszych kroków z naszej strony w kierunku określenia odpowiedzialności, zarówno zarządzających oczyszczalnią jak i konsekwencji, jakie wynikają z tej sytuacji. Bo nie jest to sytuacja nagła, która pojawiła się nagle, czego nikt się nie spodziewał. Można było spodziewać się, że urządzenia, które są eksploatowane długi czas, a które należy remontować, konserwować, wymieniać w miarę ich zużycia, przestaną właściwie funkcjonować. Obecnie nasza ocena zawiera się w tym, że tych działań nie podejmowano we właściwym czasie, dopuszczono do sytuacji, w której w znaczny sposób oczyszczalnia odbiegała od wymaganego stanu.

Jednak zaniedbanie?

Czy zdaniem kierownika pilskiej delegatury WIOŚ można mówić o zaniedbaniu ze strony MZWiK?

Reklama

Jest bardzo prawdopodobne, że taka będzie konkluzja naszych działań

– odpowiada Marek Duraj. Czy jest jednak możliwość, że zakładowi i osobom zarządzającym uda się uniknąć finansowych konsekwencji?

Oceniłbym to raczej jako pobożne życzenie

– Marek Duraj przyznaje, że nie jest raczej możliwe, aby przejść nad tą sytuacją do porządku dziennego jak nad czymś, co może się wydarzyć bez takich konsekwencji.

Naliczane spółce automatycznie kary z tytułu przekroczenia parametrów ścieków będą szacowane na podstawie tego, jak długo oczyszczone ścieki nie spełniają właściwych parametrów. W przypadku, gdyby okres objął pełny miesiąc, koszt oszacowano wstępnie na około 30 tys. zł. Zarówno prezes zakładu, jak i kierownik oczyszczalni mogą otrzymać mandaty. Przypomnijmy też, że koszt naprawy urządzeń na oczyszczalni wyniósł ponad 100 tys. zł.

Reklama

Jakie konsekwencje ze strony WIOŚ grożą zakładowi, który dostarczał do oczyszczalni ścieki o niestabilnym składzie, co zaburzało proces oczyszczania?

Marek Duraj wyjaśnia, że WIOŚ nie nakłada sankcji na podmiot dostarczający nieczystości. Podkreśla, że to zarządzający oczyszczalnią reguluje swoje relacje z podmiotami, które dostarczają ścieki. Zaznacza też, że w ramach tych regulacji należy określić, co dzieje się w sytuacji, gdy nie są to nieczystości o właściwych parametrach i w umowie oczyszczalnia powinna sobie zagwarantować, że nie przekroczą one granicznych parametrów.

Reklama

Oczyszczalnia może odmówić przyjmowania ścieków, jeżeli nie spełniają one tych parametrów

– mówi Marek Duraj.

Prezes MZWiK w Złotowie Edyta Iwańska wyjaśnia, że zakład wymieniał korespondencję z firmą i na chwilę obecną dostarczane ścieki mają właściwe parametry. Jak wyjaśnia prezes, MZWiK nie może nałożyć sankcji na tę firmę ponieważ nie przewidują tego umowa i ustawa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pan K - niezalogowany 2018-04-23 13:49:34

    jaka to kara nie będzie to prędzej czy później i tak spadnie na podatników, czyli na nas

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dani - niezalogowany 2018-04-23 08:15:11

    Karać i to tak że z kapci wyskoczą!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jastrowiak48 - niezalogowany 2018-04-23 08:13:23

    Takiej kontroli winne być poddawane wszystkie oczyszczalnie ścieków i to bez żadnych zapowiedzi !! Ta w Jastrowiu również !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości