Reklama

Nie były świadome, co podpisują

28/09/2011 13:23
Sąd Apelacyjny w Poznaniu podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Złotowie z maja 2010. Byli radni dostaną pieniężne zadośćuczynienie za doznane krzywdy moralne. Nie pieniądze są jednak dla nich najważniejsze lecz dojście do prawdy

Wszystko zaczęło się jesienią 2006 roku. Alicja B. i Dariusz M. oskarżyli dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego Tadeusza Ł. oraz jego zastępcę Dariusza Ch. o znęcanie się nad niepełnosprawną wychowanką ośrodka. Sprawa stała się głośna, pisały o tym gazety, były programy w telewizji. W obronie dyrektorów stanęła część nauczycieli Ośrodka oraz rodziców. Napisali w tej sprawie oświadczenie, które zostało upublicznione. Alicja B. i Dariusz M. poczuli się jego treścią oburzeni i wystąpili z powództwem przeciwko Dariuszowi Ch., Alinie K-P., Bożenie M. i Grażynie M. (rodzicom dzieci uczęszczających do Ośrodka), domagając się od nich zapłaty solidarnie kwoty po 4 tys. zł wraz z odsetkami oraz obciążenie ich kosztami procesu. W uzasadnieniu napisali, że pozwani wydali oświadczenie, które zostało odczytane 28 grudnia 2006 roku na sesji Rady Miejskiej Jastrowia, w której uczestniczyli m.in. radni, burmistrzowie, księża, komendant komisariatu policji, kierownicy jednostek organizacyjnych, sołtysi, prasa, dyrektorzy placówek oświatowych.

Pod petycją widniało 165 podpisów. Oto jej treść: „My, mieszkańcy Jastrowia, rodzice oraz pracownicy Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego wyrażamy swoje oburzenie postępowaniem dwojga radnych Alicji B. i Dariusza M. Wymienieni radni są pracownikami SOSW w Jastrowiu i niestety współautorami intrygi uknutej dla osiągnięcia własnych celów: zajęcie stanowiska dyrektora?, zemsty?, a może obydwu? Obrzydliwe oszczerstwa rzucone na placówkę, która służy pomocą niepełnosprawnym dzieciom, nagłośnienie kalumni w mediach, przedstawiły w środowisku lokalnym i ogólnopolskim negatywny wizerunek naszego miasta i jego mieszkańców. Takie działanie licuje z godnością członka Rady Miejskiej. Jeżeli w tak haniebny sposób mają pracować dla nas, to my, rodzice uczących się w ośrodku dzieci, jego pracownicy oraz mieszkańcy gminy i miasta oświadczamy, że radni Alicja B. i Dariusz M. utracili nasze zaufanie – zaufanie wyborców” (pisownia oryginalna).

Sprzeciw oddalony

Pełnomocnik Alicji B. i Dariusza M. mecenas Radosław Kilar ze Złotowa uznał, że „w wyniku odczytania petycji podczas sesji i jej opublikowania w prasie doszło do naruszenia czci i godności osobistej powodów, zaburzenia ich poczucia własnej wartości i relacji z otoczeniem, zmuszeni byli znosić negatywne reakcje części społeczeństwa. Upublicznienie treści petycji wywołało w powodach cierpienia psychiczne, poczucie krzywdy i rozdrażnienie”. 11 maja 2009 r. Sąd Rejonowy Wydział I Cywilny w Złotowie wydał wyrok w tej sprawie: nakazał zapłatę po 4 tys. zł na rzecz Alicji B. i Dariusza M. oraz zasądził od pozwanych zwrot kosztów procesu w kwocie 658 zł.
Od nakazu tego pozwani wnieśli sprzeciw, domagając się oddalenia powództwa w całości. Argumentowali, że Alicja B. i Dariusz M. podali do mediów nieprawdziwe informacje o funkcjonowaniu ośrodka oraz to, że nie kierowali się dobrem placówki i jej wychowanków. Poza tym Alina K-P., Bożena M. i Grażyna M. stwierdziły, że w momencie składania podpisu pod oświadczeniem nie były świadome jego treści, uzasadniając to tym, że wielokrotnie składały podpisy w obronie dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego w Jastrowiu. Jednocześnie uznały, że oświadczenie odczytane na sesji miało charakter tylko lokalny.

18 czerwca 2009 roku wobec Grażyny M. sąd umorzył postępowanie, bowiem 3 czerwca skierowała ona do Rady Miejskiej w Jastrowiu prośbę o odczytanie na sesji oświadczenia następującej treści: „Ja, Grażyna M. przepraszam radnych Alicję B. i Dariusza M. za to, że podpisałam i zbierałam podpisy pod petycją odczytaną na sesji Rady Miejskiej w Jastrowiu 28 grudnia 2006 r. Zawierała ona treści niesprawiedliwe i krzywdzące dla wymienionych radnych, którzy stanęli w obronie pokrzywdzonego dziecka. Ubolewam, że dałam się zmanipulować i wykorzystać w sposób, którego teraz żałuję. W tym miejscu chcę przeprosić Alicję B. i Dariusza M. za wyrządzoną im krzywdę i za poniesione przez z nich straty moralne”.

6 września Sąd Okręgowy w Poznaniu podtrzymał stanowisko Sądu Rejonowego w Złotowie. Wyrok jest prawomocny.

Alicja B. nie chciała komentować wyroku. Dariusz M. uznał jedynie, że nie pieniądze są w tym wszystkim najważniejsze, lecz moralne zadośćuczynienie.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości