Czy była w okowach Andrzeja Jasiłka? Jak została wicestarostą i czy boi się pożarcia przez R. Goławskiego? Jaki Okonek zostawia? Rozmowa z Małgorzatą Sameć.
Zawsze chciała być Pani kimś?
Dlaczego nie? Gdy byłam młodą osobą myślałam o pracy w szkole. Najpierw o filologii rosyjskiej, a skończyło się na edukacji wczesnoszkolnej, potem logopedia i oligofrenopedagogika. Nigdy wcześniej natomiast nie myślałam o tym, że będę piastowała funkcję burmistrza.
Najpierw jednak była Pani dyrektorką szkoły, kierowniczką WTZu. Czym dla Pani była i jest władza?
Działaniem na rzecz swojego środowiska. Związana z przeogromną odpowiedzialnością. Nie postrzegam tego nawet w kategoriach władzy, tylko osoby, która może współdecydować o tym, co dzieje się w naszej małej ojczyźnie.
Mówi Pani jak burmistrz. A dla Małgorzaty Sameć władza ma znaczenie?
Nie, bo nigdy nie miałam zapędów dyktatorskich.
Jak to się stało, że weszła Pani do samorządu?
Zawsze działałam na niwie społecznej, w szkole w Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zależało mi, żeby działać na rzecz środowiska i zrobić dla niego jak najwięcej. Decyzję o starcie na burmistrza Okonka podjęłam jeszcze przed 2014 rokiem, kiedy pracowałam w Warsztacie Terapii Zajęciowej.
Władza ma nieodpartą moc przyciągania? Gdy jest się na stanowisku, to nie chce się być znowu podwładnym, prawda?
W moim przypadku nie. Mój start był chęcią wprowadzenia pewnych zmian, których konieczność widzieliśmy. Bo to nie była decyzja jednoosobowa, rozmawialiśmy w grupie osób. Dla mnie władza nie jest celem samym w sobie. Jestem przekonana, że gdybym miała teraz wrócić do pracy w szkole lub podjąć inną pracę nie na stanowisku kierowniczym, to bym się w niej odnalazła.
A jednak ma Pani objąć posadę wicestarosty złotowskiego. Pytanie tylko, czy to dla Pani awans.
Gmina i powiat mają inne zadania, nie rozpatrywałabym tego w kategoriach awansu.
Uchyli Pani rąbka tajemnicy w jaki sposób przebiegały rozmowy o utworzeniu koalicji w powiecie?
Nie wiem. Byłam w starostwie w sobotę, 27 października na podpisaniu umowy.
Pytam jak udało się Pani ugrupowaniu - Platformie. Nowoczesnej Koalicji Obywatelskiej odsunąć od władzy faworyzowany PSL.
Mojemu komitetowi wyborczemu, bo ja nie jestem członkiem żadnej partii. Jak mówię: byłam na podpisaniu umowy koalicyjnej, a jak wyglądały wcześniejsze rozmowy proszę ze mną na ten temat nie rozmawiać.
Odbyło się to poza Panią?
Są władze partii i na tym poziomie to się odbywało.
W którym momencie otrzymała Pani propozycję zostania wicestarostą? To było dla Pani zaskoczenie?
Dostałam czas na zastanowienie się.
Co Panią przekonało?
Chęć współdziałania również na rzecz naszej gminy. To, że uda mi się lepiej współpracować z Okonkiem. To był główny powód.
Było o co walczyć? Powiat kojarzy się dziś przede wszystkim z ogromnym zadłużeniem. Obawia się Pani tego?
Jestem pełna niepokoju jak to będzie dalej wyglądało. Tym bardziej, że w mijającej kadencji wielokrotnie rozmawialiśmy o finansach powiatu.
Cztery lata temu, gdy obejmowała Pani stanowisko burmistrza Okonka, właśnie na pustą kasę narzekała Pani najbardziej. W powiecie z niczego wyciśnie się więcej?
Powiat ma inne zadania. Myślę, że trzeba będzie podjąć bardzo odważne decyzje, ale za wcześnie, by o tym mówić. Trzeba usiąść, przeanalizować budżet i to, co się dzieje w powiecie i co jest w nim do zrobienia.
Okonek zyska na Pani obecności we władzach powiatu?
Taką mam nadzieję.
Tylko tyle?
Nie mogę niczego zapewnić. Nie jestem osobą, która rzuca czcze obietnice. Mogę zadeklarować, że będę robiła bardzo dużo, żeby współpraca między powiatem a gminą układała się jak najlepiej. Gdy razem patrzy się w jedną stronę, to można osiągnąć o wiele więcej.
Złośliwi mówią, że żaden z Pani polityk i tak wytrawny gracz jak Ryszard Goławski zje Panią na śniadanie.
Śniadanie bywa niestrawne. To, że nie jestem wytrawnym politykiem, to prawda, ale to wcale nie znaczy, że nie mam własnego zdania. Niejedna dyskusja przed nami. Nikt nie powiedział, że mamy się kłócić, ale nie jest też powiedziane, że mamy się na wszystko zgadzać. Tu nie chodzi o to, żeby pan starosta owijał sobie wicestarostę wokół palca, tylko byśmy byli partnerami do rozmowy. Na pewno będę dążyła do tego, żebyśmy takimi partnerami byli.
Nie uciekniemy od pytania o Andrzeja Jasiłka. Czy będąc we władzach powiatu uwolni się Pani spod jego wpływu? Pan Andrzej brał udział w rozmowach o zawiązanej koalicji, więc wciąż rozdaje karty w powiecie.
Wszystkim wiadomo, że cztery lata temu ubiegając się o stanowisko burmistrza Okonka startowałam z komitetu Porozumienia Samorządowego, którego pan Andrzej Jasiłek był i jest liderem. Teraz jednak wystartowałam z Koalicji Obywatelskiej i to chyba mówi samo za siebie.
Czyli uwolniła się Pani od wpływu Andrzeja Jasiłka?
Ale to nie były okowy. Myśmy ze sobą rozmawiali, pan Andrzej miał i ma pomysły na gminę, ja miałam swoje. Mieliśmy wspólny punkt widzenia na niektóre sprawy, na inne rozbieżny, ale to chyba naturalne. Ja podjęłam decyzję, że nie będę się ubiegać o reelekcję, a pan Andrzej został burmistrzem.
Zobaczymy, teraz wróćmy do Okonka. Z czego chce się Pani rozliczyć po czterech latach swoich rządów?
To nie będzie rozliczenie. Chciałabym mieszkańcom pokazać, przypomnieć co udało nam się zrobić. My, pracownicy urzędu, jednostek, radni i sołtysi możemy być dumni z tego, co udało się osiągnąć. W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim za zaangażowanie, pracę na rzecz naszej gminy. Niestety zaniedbania w naszej gminie są wieloletnie, nadrobić je jest bardzo trudno. W tej kadencji więcej rzeczy zrobiliśmy w poszczególnych sołectwach niż w samym Okonku.
Proszę, niech Pani powie o sukcesach, a ja później zapytam o porażki.
Sukcesem były inwestycje wysokości ok. 14,5 mln zł w cztery lata oraz spłata kredytu w wysokości 1,5 mln zł. Utworzenie dziennego Domu Senior-Wigor, który funkcjonuje bardzo dobrze, cieszy się bardzo dobrą opinią i ma kolejkę osób oczekujących. Udało nam się poprowadzić wodociąg i kanalizację po wschodniej stronie miasta i w dużej mierze uporządkować tam chodniki, a także wyremontować kilka hydroforni i przepompowni ścieków. Wodociąg do Kruszki i osiedla Polnego. Udało nam się zrobić wiele dróg, tak asfaltowych, jak i gruntowych, które przez wiele lat posłużą naszym mieszkańcom. Oświetlenie drogowe zostało zainstalowane w kilku miejscowościach. Udało się też wyremontować cztery z sześciu mostów (jeden został przeznaczony do rozbiórki), trwa remont ostatniego mostu z jazem. Wyremontowaliśmy pięć z dziesięciu świetlic wiejskich. Zrobiliśmy też w Okonku cztery parkingi, wybudowany został Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Wiele z wymienionych zadań zostało wykonanych przez pracowników ZGKiM w Okonku. To są rzeczy, które mówią same za siebie.
W kampanii wyborczej obiecywała Pani zwiększenie ilości pozyskiwanych pieniędzy z UE. Nic takiego się nie stało.
Z tym bywało różnie, zwłaszcza rok 2018 jest dla mnie smutny, gdyż ubiegaliśmy się o dofinansowanie kilku projektów, niestety to nam się nie udało. Mówimy o przebudowie centrum Okonka, budowie świetlicy wiejskiej w Lotyniu, remoncie elewacji urzędu miejskiego.
Często używa Pani sformułowań „udało się” i „nie udało się”, co zakłada przypadkowość.
Rzeczywiście, niewłaściwego sformułowania używam. Nie udało się, bo dostaliśmy zbyt niską ilość punktów...
Tak, tylko to z czegoś wynika. Ktoś na to pracował.
Dlatego nie mówię „ja”. Mówię „my”, bo pracują nad tym nasi ludzie z urzędu. Nie dostawaliśmy dofinansowań z powodu braku jednego czy pół punktu lub umieszczeni byliśmy na liście rezerwowej. Być może trzeba było poświęcić więcej czasu, wejść głębiej w temat, żeby tych punktów zebrać więcej.
Ma Pani poczucie straty? Pieniądze z UE już nigdy nie będą tak duże i tak dostępne jak dotąd. Teraz Unia idzie w kierunku projektów miękkich, nie infrastruktury.
Mam poczucie niedosytu. Czasu już nie odwrócę, niestety. Mogę tylko powiedzieć, że wykonaliśmy dokumentację do podjęcia wielu działań, m.in. wodociąg i kanalizacja pozostałej części miasta, przebudowa centrum Okonka, adaptacja budynku na mieszkania socjalne, budowa świetlicy w Lotyniu, remont elewacji i jeszcze kilka… Jeżeli nie dofinansowanie z UE, to z pewnością będzie możliwość pozyskania innych pieniędzy.
Przed wyborami mówiła Pani o zagospodarowaniu terenów zielonych oraz „wzmocnieniu dbałości o estetykę poszczególnych miejscowości”. Tymczasem wiele osób mówi, że gminie brak gospodarza, jest brudna, zaniedbana.
Okonek tak. Natomiast sołectwa zyskały na wizerunku.
Ależ zebrała się Pani na szczerość i samokrytykę. Nie broni się Pani?
Brudno to chyba jednak za mocno powiedziane. Gdyby były nowe chodniki, wyrównane trawniki, nie było dziurawej drogi, to by to inaczej wyglądało – mniej pracy wymaga coś, co jest nowe. Utrzymanie czystości w mieście zlecamy Spółdzielni Socjalnej „Gryf”, w której pracują osoby m.in. niepełnosprawne, które mają krótszy czas pracy. Robią to na miarę swoich możliwości. To młoda spółdzielnia (działa od 2015 roku), która nie zdążyła się dosprzętowić i uważam, że należy tej firmie dać czas na okrzepnięcie i umożliwić dalsze funkcjonowanie.
Kolejna Pani obietnica sprzed czterech lat: doprowadzę do obniżenia stawek wywozu odpadów komunalnych...
Tutaj się kłania moja niewiedza w tamtym czasie na ten temat. Obniżenie stawki jest nierealne. Zachowanie jej na tym samym poziomie w ciągu czterech lat, przy wzrastających cenach chociażby benzyny, czy energii jest dobrym posunięciem.
Skoro mówimy o rzeczach nierealnych, to jednym z Pani celów było zakończenie w Okonku wszystkich waśni i sporów.
Wszystkich to niemożliwe, natomiast z informacji od mieszkańców czy petentów licznie odwiedzających urząd wiem, że jest inaczej, spokojniej w mieście. Nie jestem człowiekiem walki, nie potrafię wojować dla zasady. Lubię pokojowo rozwiązywać konflikty i wiele rzeczy udało mi się załagodzić szczerą rozmową i negocjacjami.
Ostatnia rzecz, którą Pani zapowiadała w 2014 roku to „wysoka jakość komunikowania się z mieszkańcami gminy”. Proszę to rozszyfrować.
To kontynuowanie spotkań z mieszkańcami, moja obecność na uroczystościach, stały kontakt z sołtysami, ale przede wszystkim codzienna dostępność dla mieszkańca. Mam informację zwrotną od mieszkańców: przychodzimy do pani i jesteśmy wysłuchani, pani patrzy nam w oczy. Tu się z nami rozmawia. O to właśnie chodziło.
Jest Pani zadowolona z tego, co zrobiła w gminie przez minione cztery lata?
Tak. Jestem zadowolona z tego, co zrobiliśmy całym zespołem. Jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękuję. Nie mogę jednak powiedzieć, że jestem w pełni usatysfakcjonowana. Chciałabym zrobić zdecydowanie więcej.
Rozmawiał Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech Pani bierze przykład z burmistrza Złotowa, on sie nikomu nie da owinąć, dba o ludzi i wizerunek i działa na potęgę, reszta może się schować.
Sama siebie oszukuje. Nic nie będzie miała do powiedzenia, przecież to jasna sprawa.
Jeszcze przyjdzie czas na rewanż Pani VICE !!!! PAMIĘTAMY !
A co ty kobito będziesz znaczyć ? Nic, kompletnie nic....
" My, pracownicy urzędu, jednostek, radni i sołtysi możemy być dumni z tego, co udało się osiągnąć". Boże. Czy Ty to słyszysz? ONI SĄ DUMNI. !!! I nie grzmisz? Nie sprawisz że będzie potop? Pinokio przy niej to Pikuś !!!!
Piękne lato tej jesieni w gminie. Można się nawet opalić. Jak np w Grecji czy Hiszpanii o tej porze.
"Nie dostaliśmy dofinansowania z UE bo zabrakło kilku punktów!! Ktoś nad tym pracował. Czyli jest niekompetentny skoro inne gminy dostają. Nikt nie musi dozywotnio na tym stanowisku pracować.
Autor pierwszego wpisu chyba ma na myśli burmistrza jakiegoś innego Zlotowa.
Bardzo słaba ta pani niestety, ale Golawski nie miał wyjścia, mało brakowało A nie byłby już starosta. I bardzo dużo żalezalo od pani Samec po której stronie się ułoży
Pani Burmistrz gdzie to osiedle Polne?
w polu. Jak to nie wiesz?? jak wszystko z jej planów
Ten burmistrz dba o mieszkańców Złotowa.. Ale jaja Goscia na oczy nie widziałem w moim rejonie Złotowa dobre
a co on domokrążca ??
Naprawdę babo WSTYDU NIE MASZ albo tego nie widzisz albo nie chcesz widzieć śledząc twoją karierę stołkową miałaś same porażki
Ona nie wie co mówi w Okonku nicnie zrobiła
Bezpartyjna, pięć minut przed podpisaniem porozumienia otrzymała propozycję, bezpartyjna od partyjnych, szybka akceptacja. Teraz nie wiadomo kto partyjny i bezpartyjny, kto dziś w PSL a jutro w PO i odwrotnie, bez pół litra nie razbieriosz. Mieszanie krwi jak u Świadków Jehowych.
Szkoda gadac
Nie dam się owinąc wokół palca,.... hahahaha, A to co robi to co to jest? Kiszenie kapusty??
Proszę nie oczerniać Świadków Jehowy nie mając bladego pojęcia o ich wierzeniach.
Bezpartyjna ,dyspozycyjna ,pamiętajcie PO-wiaki te przyszłe ew.porażki w/w pójdą na wasze konto bo nie było odważnego wziążć odpowiedzialność i ciepłą posadkę a potem będzie ciężkie wzdychanie.
I ta kobieta chodzi co niedzielę na mszę do kościoła i przyjmuje komunię. ....... Barabasz przy niej to anioł....
A co ma przyjmowanie komunii do bycia wicestarostą? Po prostu kręci ją władza i kasa i to wszystko. Pamiętaj!! Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Ja śpię spokojnie bo ani na AJ ani na nia nie głosowałem. A ci co głosowali niech sobie włosy wyrywają jakiej d..... dali.
Barabasz był mordercą a nie kłamcą.....
Barabasz był mordercą a nie kłamcą.....
darmo kase brala co miesiac,......
I nic się nie zmieni.
nie przesadzaj. czasami w pracy była, chociaż rzadko
Idz sie lecz babo nic nie zrobilas to sie teraz nie tlumacz bo to nic nie da
Mało,że kłamie ,do tego jest mściwa ,fałszywa i zachłanna.
Jestem ciekaw kto wysunął kandydaturę tej pani na vi-ce starostę ??? Kto był taki mądry w PO czy w tej Koalicji Obywatelskiej ?? Jestem osobą , która popiera PO od jej samego powstania i był....jej członkiem długoletnim. Czy w trakcie kampanii wyborczej Koalicja Obywatelska zrobiła jakieś spotkanie w Złotowie czy w innym miasteczku w powiecie Złotowskim spotkanie z wyborcami i czy było mówione , że ta pani może być kandydatem na vi-ce starostę lub jakąś inną funkcję w razie wygrania lub bycia w koalicji rządzenia starostwem ??? Czy Wy w Koalicji Obywatelskiej macie ludzi za idiotów , którzy głosowali na WAS ??!! Wielu ludzi , którzy głosowali na KO a znam trochę takich ludzi to na pewno już nie będzie głosować na KO czy PO , jak nie będzie konkretnych zapewnień co do osób których będą miały być obsadzane na stanowiska tak jak ta pani z Okonka !!! Musicie w końcu wbić sobie do głowy , że to wyborca dając Wam swój głos też chce wiedzieć więcej a nie tak jak się dzieje w PIS-ie !!! Czekam na informację o rozliczeniu po wyborczym PO i jakie kto poniesie tego konsekwencje za wyborczy wynik. Ten pan z Jastrowia powinien zrezygnować z funkcji z szefostwa , jego wynik wyborczy jest tragiczny ( już kilka razy brał udział w wyborach i bez efektu ) To nie lider partii .........
Kolego wyżej. Aleś się napisał.... na co ty liczysz? Na lojalność władz PO czy KO. Stołki kasa, stołki kasa, stołki kasa się liczą. Ona nic będąc burmistrzem dla Okonka nie zrobiła a sądzicie że zrobi będąc wicestarostą? Ludzie, obudźcie się
Kolego wyżej. Aleś się napisał.... na co ty liczysz? Na lojalność władz PO czy KO. Stołki kasa, stołki kasa, stołki kasa się liczą. Ona nic będąc burmistrzem dla Okonka nie zrobiła a sądzicie że zrobi będąc wicestarostą? Ludzie, obudźcie się
Ten z PO z Jastrowia to nie lider , to hamulcowy....
Niech Pani bierze przykład z burmistrza Złotowa, on sie nikomu nie da owinąć, dba o ludzi i wizerunek i działa na potęgę, reszta może się schować.
Sama siebie oszukuje. Nic nie będzie miała do powiedzenia, przecież to jasna sprawa.
Jeszcze przyjdzie czas na rewanż Pani VICE !!!! PAMIĘTAMY !