Remont drogi powiatowej na odcinku Paruszka – Śmiardowo Krajeńskie ma rozpocząć się w kwietniu. W ramach tej inwestycji pojawią się nowy asfalt, a w wielu miejscowościach także chodniki. Jedną z tych, przez które przebiegać będzie szlak pieszy, a którego do tej pory nigdy tutaj nie było, jest Dolnik. To powinna być dobra informacja, jednak, jak się okazuje, niekoniecznie. Kilka tygodni temu sołtys Maria Rachfał dowiedziała się, że budowa ma dotyczyć tylko połowy miejscowości, tzn. rozpocznie się od skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 188, a zakończy na górce przy przedszkolu. Tym samym osoby zamieszkujące dalej, w kierunku Głubczyna, nadal będą zmuszone chodzić poboczem. O tym problemie na minionej sesji Rady Miejskiej Krajenki mówiła Bernadeta Kopeć, radna reprezentująca Dolnik i Paruszkę.:
Nasza wieś stanowi całość administracyjną. Władze gminy, które powinny dążyć do jednoczenia się społeczności, w zaistniałej sytuacji dzielą ją na pół. Niezrozumiały i niezasadny jest dla nas ten podział. Wszystkim mieszkańcom należy się bezpieczeństwo w drodze do przedszkola, szkoły, pracy, komunikacji publicznej (PKP, PKS) jak i osobom starszym możliwość bezpiecznego i spokojnego spaceru. W zaistniałej sytuacji osoby zamieszkując we wsi Dolnik od strony miejscowości Głubczyn zostały przez władze pozbawione tego bezpieczeństwa. Prosimy Stefana Kitelę, burmistrza gminy i miasta Krajenka o dotrzymanie złożonych nam obietnic wyborczych i udowodnienie tym, że ważne jest dla burmistrza dobro ogółu społeczeństwa, w tym przypadku całej wsi, a nie wybranych jednostek. Kategorycznie zgłaszamy sprzeciw przyjęciu takiego projektu przebudowy
Reklama
– apelowała, cytując list protestacyjny w imieniu mieszkańców Dolnika radna Kopeć. Listę podpisały do tej pory 54 osoby.

Na sesji obecny był również wicestarosta (z lewej), który deklarował, że chodnik będzie dokończony
Jako pierwszy na protest mieszkańców odpowiedział obecny tego dnia na sesji Rady Miejskiej w Krajence Daniel Sztych, wicestarosta powiatu złotowskiego. Wyjaśnił, że pierwotna wersja projektu przebudowy wspomnianej drogi powiatowej musiała ulec zmianie. Powodem było spełnienie wymogów dotyczących otrzymania dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Pierwszy kosztorys opiewał na 5 milionów złotych, w tej kwocie mieściły się m.in. budowy chodników na całych odcinkach. Decyzją marszałka trzeba było go jednak okroić o ponad połowę. Efekt jest taki, że po przetargu droga Paruszka – Śmiardowo Krajeńskie będzie zrobiona za ponad 2 i pół miliona złotych. Starosta zapewnił jednocześnie, że chodnik prędzej czy później będzie dokończony.
Nie mogę obiecać, że to będzie natychmiast, jeszcze w ramach tej inwestycji. Deklarujemy, że te uchybienia będą w trakcie roku wykonywane przez powiat, a jeśli nie w tym, to na pewno w przyszłym
– zaznaczył wicestarosta. Burmistrz Krajenki Stefan Kitela podziękował za złożone deklaracje. Przypomniał również, że w tym roku w gminie przeprowadzanych będzie wiele znaczących remontów związanych z drogami, udało się na nie pozyskać pieniądze ze źródeł zewnętrznych.
Zawsze chciałoby się zrobić więcej i jeszcze więcej, niestety można zrobić tylko tyle, ile jest pieniędzy
Reklama
– mówił burmistrz.
Remont drogi powiatowej Paruszka – Śmiardowo Krajeńskie ma się rozpocząć w kwietniu. Jego planowane zakończenie to lipiec 2017 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widzę to trochę inaczej. Podpisy i listy nie są przeciw burmistrzowi. Uważam, że powyższe mogą być narzędziem w upominaniu się w Poznaniu o dotrzymywanie obietnic. Mieszkańcy ( ci co potrafią patrzeć !! ) widzą, że obietnice na poziomie gminy są realizowane, czasem wolniej, czasem szybciej, ale są. Od wielu lat nie było takiej ilości zmian poprawiających życie na naszych wsiach. Prawem świadomego mieszkańca jest jednak walczyć i domagać się obiecanych inwestycji. Dlaczego zamiast całego chodnika w Dolniku ma powstać np. wiata przystankowa gdzieś w jakiejś wsi po Kaliszem czy Lesznem. Cały czas mamy problem z rozliczaniem radnych każdego poziomu podczas wyborów. Zapamiętajmy, kto obciął fundusze na inwestycję w Dolniku. Nie zrobiono tego w Krajence czy Złotowie tylko w Poznaniu. Podczas wyborów do sejmiku głosowaliśmy często na osoby, które nawet nie wiedzą gdzie leży Krajenka nie mówiąc o Dolniku, Żeleźnicy czy Paruszce.
A dlaczego uważacie, że nie dotrzymuje obietnic wyborczych? Przecież projekt był na całość, to urząd marszałkowski, który to współfinansuje poobcinał wydatki. I tak zrobią najwięcej, ile mogą. Po co te podpisy i listy? Może zamiast akcji anty-burmistrzowej podpisujący wybraliby się na szkolenie z pozyskiwania środków zewnętrznych. Zamiast marudzić - pomagać. Wychodzi, że najlepiej nic nie mieć, bo przynieść nie ma się o co kłócić. Jakie to typowe...
Przepraszam za błędy. Pisałem na małej klawiaturze. Np. Ogłoszenia powinno być oblodzenia
Szanowni Państwo. Zdecydowanie podpisuję się pod apelem do Burmistrza oraz władz powiatu o ponowne przeanalizowanie inwestycji. Chodnik, który będzie się kończył przy przedszkolu to narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia części mieszkańców. Część drogi, która w planach ma być pozbawiona chodnika stanowi integralny szlak pieszy do stacji kolejowej. W założeniach rozwoju wsi, gminy i powiatu określone są cele rewitalizacji połączeń komunikacyjnych zwłaszcza przy udziale komunikacji zbiorowej wtym kolejowej. Po remoncie, zmianie nawierzchni jezdni umożliwi ona zwiększenie prędkości pojazdów samochodowych na tym odcinku. Znacznie to zwiększy możliwość potrąceń pieszych. Piesi na danym odcinku poruszają się również po zmroku, zwłaszcza w okresie zimowym, gdy panują gorsze warunki, a oświetlenie drogi nie jest dostatecznie na fragmencie, którego dotyczy problem. W środkowej części tego odcinka znajduje się miejsce szczególnie niebezpieczne. Jest to most na strumieniu, gdzie zima często występują ogłoszenia i jest ograniczona widoczność co może być przyczyną niepożądanych zdarzeń. Zwracam się z prośbą o dostosowanie zamierzeń do oczekiwań i potrzeb mieszkańców. Pozdrawiam.
Wszystko zrozumiałe tylko po co zbierać podpisy przeciw tej inwestycji?!! Dobry chodnik chociaż do przedszkola.
. Prosimy Stefana Kitelę, burmistrza gminy i miasta Krajenka o dotrzymanie złożonych nam obietnic wyborczych i udowodnienie tym, że ważne jest dla burmistrza dobro ogółu społeczeństwa, w tym przypadku całej wsi, a nie wybranych jednostek. Ha, ha, ha . A kto powiedział, że obietnice wyborcze ,,cza " dotrzymać ?
Widzę to trochę inaczej. Podpisy i listy nie są przeciw burmistrzowi. Uważam, że powyższe mogą być narzędziem w upominaniu się w Poznaniu o dotrzymywanie obietnic. Mieszkańcy ( ci co potrafią patrzeć !! ) widzą, że obietnice na poziomie gminy są realizowane, czasem wolniej, czasem szybciej, ale są. Od wielu lat nie było takiej ilości zmian poprawiających życie na naszych wsiach. Prawem świadomego mieszkańca jest jednak walczyć i domagać się obiecanych inwestycji. Dlaczego zamiast całego chodnika w Dolniku ma powstać np. wiata przystankowa gdzieś w jakiejś wsi po Kaliszem czy Lesznem. Cały czas mamy problem z rozliczaniem radnych każdego poziomu podczas wyborów. Zapamiętajmy, kto obciął fundusze na inwestycję w Dolniku. Nie zrobiono tego w Krajence czy Złotowie tylko w Poznaniu. Podczas wyborów do sejmiku głosowaliśmy często na osoby, które nawet nie wiedzą gdzie leży Krajenka nie mówiąc o Dolniku, Żeleźnicy czy Paruszce.
A dlaczego uważacie, że nie dotrzymuje obietnic wyborczych? Przecież projekt był na całość, to urząd marszałkowski, który to współfinansuje poobcinał wydatki. I tak zrobią najwięcej, ile mogą. Po co te podpisy i listy? Może zamiast akcji anty-burmistrzowej podpisujący wybraliby się na szkolenie z pozyskiwania środków zewnętrznych. Zamiast marudzić - pomagać. Wychodzi, że najlepiej nic nie mieć, bo przynieść nie ma się o co kłócić. Jakie to typowe...
Przepraszam za błędy. Pisałem na małej klawiaturze. Np. Ogłoszenia powinno być oblodzenia