- Nie należałem i nie należę też do żadnej partii politycznej – mówi o sobie Patryk Wruk. Dlaczego postanowił ubiegać się o mandat radnego powiatowego? Czego oczekują od niego wyborcy? Co chce osiągnąć?
Mimo młodego wieku masz doświadczenie w działalności społecznej, głównie za sprawą pracy w Iskrze Krajenka. Skąd pomysł, by zmierzyć się z polityką samorządową?
Faktycznie wszystko zaczęło się od Iskry. Zostałem prezesem klubu w 2014 roku, mając dwadzieścia lat. To było wyzwanie. Szybko okazało się, że prezes to nie tylko gospodarz miejsca, kierownik drużyn, ale też organizator, strateg i dyplomata. Musiałem wyrobić w sobie polityczny zmysł, nauczyć się rozmawiać z samorządowcami, np. z radnymi czy burmistrzem, by zrobić coś dla klubu, ludzi wokół niego skupionych. Później był okres, gdy wstąpiłem do Młodych Demokratów. Chociaż wiele osób sądziło, że było to stowarzyszenie skupiające głównie młodych sympatyków Platformy Obywatelskiej, to nie do końca prawda. Nie było tam wymogu zapisania się do PO. Ja nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej. Obserwując ogólnopolską scenę polityczną stwierdzam, że nie ma ugrupowania, do którego chciałbym się przyłączyć. Mój start z danej listy wynika głównie z faktu, że w pojedynkę, przy takiej ordynacji jaką mamy, nie ma się praktycznie żadnych szans. Jako Młodzi Demokraci zrobiliśmy wiele dobrych inicjatyw, np. przeprowadziliśmy zbiórki żywności dla banku żywności, propagowaliśmy i wspólnie oddawaliśmy krew. Braliśmy też aktywny udział w wydarzeniach sportowych jak np. Wipeout Wymiatacze, zajmując w nich czołowe lokaty kilka razy z rzędu, a raz wygrywając. Przewodziła nam Anna Raca. To było stowarzyszenie osób, które chciały coś zrobić dla innych, a nie „klub karierowiczów”, co nam zarzucano. W wielu, często anonimowych komentarzach internetowych sugerowano, że jesteśmy młodzieżówką PO, by już za młodu „załapać się” do politycznych układów. To nie było tak. Niestety Młodych Demokratów już nie ma. Stowarzyszenie zakończyło działalność, struktury się rozeszły. Tak się zdarza, gdy coś nie ma odpowiednio długiej tradycji w działalności. Trochę szkoda, bo to było dobre miejsce dla młodych ludzi z naszego powiatu do zdobywania doświadczenia. Z jednej strony wyborcy mówią bowiem: „Dlaczego młodych tak mało w polityce?”, z drugiej, gdy chcemy gdzieś się tej polityki nauczyć, gdzieś udzielać, słyszymy: „Taki młody, a już się pcha do góry!”. Wychodzi więc na to, że wielu chce młodych, a nie mogą na nich patrzeć. Mój pomysł na to, by zabrać się za politykę samorządową jest pochodną wielu doświadczeń i faktu, że ukończyłem studia politologiczne. Czas zdobytą wiedzę i doświadczenie przełożyć na sprawowanie mandatu. Na pracę dla ludzi.
Tegoroczne wybory nie były pierwszymi, w których brałeś udział jako kandydat.
Po raz pierwszy do powiatu wystartowałem w wyborach samorządowych w 2014 roku. Byłem wtedy ostatni na liście Platformy w swoim okręgu, a na kampanię przeznaczyłem może 200 zł. To było wtedy większość moich oszczędności. Tamten wynik, czyli około sto pięćdziesiąt głosów, biorąc pod uwagę moje zaangażowanie nie był najgorszy. Dał mi sporo do myślenia.
Wynik sprzed kilku tygodni okazał się o wiele wyższy, jeden z najwyższych w powiecie.
To prawda. W rozrachunku procentowym tylko starosta, Pan Ryszard Goławski otrzymał lepszy wynik. To był dla mnie lekki szok, ale i ogromny zastrzyk motywacji. W kampanii zależało mi głównie na bezpośrednim kontakcie, stąd wizyty w wielu domach, ale też rozmowy na ulicy, przy sklepie. Nie stroniłem również od internetu. Wiele osób pisało do mnie na Facebooku, chciało poznać moje cele, przedstawiało mi swoje oczekiwania. Dzięki temu wiem, jakim radnym być nie chcę. Nie chcę sprawować mandatu z ukrycia, zająć tylko miejsce przy sesyjnym stole. To znaczy nie działać na zasadzie: wybraliście mnie, przypomnę się Wam na dwa miesiące przed następnymi wyborami, bo znów będzie mi na Was zależało. Cały czas podkreślałem i podkreślam, że zachęcam mieszkańców mojego i nie tylko mojego okręgu do kontaktu i współpracy. Najłatwiej to zrobić przez media społecznościowe. Jestem otwarty na dialog, o czym często zapominają kandydaci po wyborach.
O jakich oczekiwaniach mówili Ci wyborcy?
Wiele z nich dotyczyło rzeczy nie związanych bezpośrednio z działalnością powiatu złotowskiego, ale to nie zmienia faktu, że nie zamierzam się tym zająć. Rozmawialiśmy m.in. o drogach gminnych, porządku czy atrakcjach w mieście. Zebrałem spory materiał. Przykładem niech będzie droga wojewódzka numer 190, która ma przejść remont. Sam doświadczyłem tego, że niektóre ze zjazdów na posesję trzeba poprawić, gdy oberwałem zderzak w swoim aucie odwiedzając mieszkańców wzdłuż tej drogi. Sprawa wydaje się błaha, ale czy taka jest dla ludzi, którzy tam mieszkają i którzy mają nadzieję, że wraz z remontem coś się zmieni? Zobowiązałem się pilnować tego, by tak się stało, mimo że nie wchodzi to w moje kompetencje. Tak właśnie chcę działać. Chcę reprezentować, być pośrednikiem, brać udział w konsultacjach i rozmowach, by urzędy i urzędnicy nie zbywali ludzi. Tak już mam, tak zostałem wychowany, że gdy ktoś mnie o coś prosi, to myślę, jak to zrobić, a nie czy to zrobić. Nie jestem od politykowania.
A jakie są Twoje cele? Co chcesz osiągnąć?
Przede wszystkim nie chcę stracić wizerunku, jaki mam, bo to m.in. dzięki niemu zyskałem zaufanie wyborców. Nie jestem radnym z teczki czy z mianowania. Nadal jestem zwykłym chłopakiem z Krajenki, chodź widzianym teraz częściej oficjalnie, w marynarce, pod krawatem, złośliwi twierdzą nawet, że wciąż tym samym (śmiech). Jestem i będę jednak wciąż taki sam i to będę podkreślał. Zdobycie mandatu radnego powiatowego nic w tym względzie nie zmieniło. Jeżeli chodzi o niedawno rozpoczętą kadencję, to program, który sobie założyłem, zgrywa się po części z programem koalicji rządzącej. Z pewnością musimy się pochylić nad finansami powiatu. Sytuacja, która czeka nas w związku ze zmianami w oświacie, a przez to w subwencji na nią nie zachwyca. Między innymi dlatego komisja oświaty została wydzielona z komisji oświaty i zdrowia w powiecie. Nasz pierwszy krok to będzie skonstruowanie dobrego, realnego budżetu. Niestety wiele wskazuje na to, że w temacie inwestycji drogowych w przyszłym roku, nie będziemy mogli zrobić zbyt wiele. Być może sytuacja ta ulegnie zmianie, gdy ruszą programy dofinansowujące drogi lokalne. W mojej opinii jako powiat powinniśmy w przyszłości decydować się na większe angażowanie samorządów gminnych do wspólnych inwestycji, aby nie obciążać przesadnie budżetu powiatu.
Co zamierzasz jeżeli chodzi o Iskrę. Będziesz miał mniej czasu dla klubu?
Z Iskrą byłem, jestem i będę. Udzielam się w klubie, działam, sponsoruję go. Zyskałem tam doświadczenie w pracy społecznej, więc nie wyobrażam sobie, że mógłbym go zostawić ot tak. Cieszę się, że Łukasz Tessmann przejął stery, bo świetnie się w tej roli sprawdza i ma dobry zarząd do pomocy. Struktury działają, akademia i inne inicjatywy są nadal kontynuowane. Mamy sekcje dziecięce, młodzieżowe i dorosłych. Iskra jest na dobrych torach.
Porozmawiajmy jeszcze o biznesie, bo temu też się poświęcasz. Bardziej ciągnie Cię w stronę przedsiębiorczości czy polityki samorządowej?
Uważam, że jedno nie wyklucza drugiego, trudno więc mówić, co ma dla mnie większą wartość. Mam swoje cele jeżeli chodzi o samorząd, mam też jeżeli chodzi o biznes. Ten w moim przypadku opiera się o branżę odzieżową. Póki co ma to charakter obwoźny m.in. na targowisku w Złotowie i Łobżenicy. Pracujemy nad tym, by zaistnieć w przyszłości też w internecie. To wymaga sporego zaplecza. Nie będzie to łatwe, bo podobnie jak pracę w samorządzie, pracę w biznesie zaczynam od zera. Tworzymy wraz z żoną markę odzieżową, skierowaną głównie do pań. Powstaje ona na bazie współpracy, głównie z polskimi producentami odzieży.
Rozmawiał Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pisze ze nienalezy do zadnej parti to dlaczego na ulotkach bylo KO.
Pisze ze nienalezy do zadnej parti to dlaczego na ulotkach bylo KO.
Tak dobrze go poprowadza koledzy z KO.
Kupil sobie inny krawat
Ale Stefan sobie pupila znalazł
Dlaczego tacy ludzie kłamią w żywe oczy. Przecież to pachołek Moteli , więc wiadomo że jest z KO dramat co ludzie mają w głowach pisać takie rzeczy
Kiedy wreszcie zrobicie program naprawczy? Powiat tonie w długich !
Panie kolego, nie ma co się chwalić wynikiem - trzeba pracować na jego utrzymanie.
Nie chciał wejść do teczki będzie jadł bułeczki.
Co za goguś.
Gaciami też na rynku handluje?
Wielu ludzi wiąże się z PO nie mając świadomości, że to tak samo jakby byli w PZPR, czyli jakby wspierali polityków, którzy działają przeciwko wolnej Polsce.
Nie będzie miał nic do powiedzenia. Goławski go zje i jego dziadki. Za 5 lat wam to przypomnę, że nic nie zrobi, bo wszystko co będzie robione to Goławskiego pomysły
Ciekawe czy zmniejszą zadłużenie, bo jak na razie to biorą diety, a dług rośnie. Niech mi ktoś napiszę ile teraz idzie na diety radnych i na wszystkich z zarządu itd
Krajenka czeka na szkole srednia ktora obiecal
Oj czlowieku co ty mozesz zrobic
Narescie inny krawat
Co ten mlody czlowiek ma za pojecie
Zobaczymy czy sie wykaze swoimi obietnicami
karierowicz, michał anioł krajenki
Hahaha, a Stefen cenzurował te " złote myśli " ?
Obiecanki , Cacanki a szkoły średniej dalej nie będzie w Krajence
"Marka odzieżowa" - no to mamy kreatora mody z Krajenki. Typowy PO - wski pampers....
Całe szczęście ze budują galerie w Złotowie mam nadzieje ze będzie jak VIVO w Pile. Żadnych supermenów itp.
Nic nie zdoła zrobić , co mówił w kampanii. Przecież leśne dziadki mu nie pozwolą rządzić, jest tylko po to by była większość i tyle
Przerost formy nad treścią- w punkt.
Tacy ludzi będą zjedzenie od raz, przecież to wiadoma sprawa. Człowiek nie zna się na niczym nigdy nie miał do czynienia z takim budżetem itp
Mam ulotke zobaczymy kiedy bedzie spelnial obietnice
Jak zawsze przed wyborami są obietnice. Jeszcze się do tego nie przyzwyczailiście ? Ja jestem przekonany,że to tylko człowiek do podnoszenia ręki i zaglosowania
Co ten chlopak moze zrobic poprostu tylko bedzie im wszystkim podnosil reke bo on niema glosu tylko ludziom naobiecal i poco
Ciag dalszy ta sama paka i co to zmieni dalej beda nami zadzic
Może nic nie zrobi a może zrobi... wazne ze próbuję a nie chowa się do kolejnych wyborów
Dla mnie ten człowiek jest zerem czekam na spotkanie z nim w cztery oczy chce zobaczyć co będzie miał do powiedzenia czas sie zbliża.
Nie daj się pisiorom Patryk!
Pisze ze nienalezy do zadnej parti to dlaczego na ulotkach bylo KO.
Pisze ze nienalezy do zadnej parti to dlaczego na ulotkach bylo KO.
Tak dobrze go poprowadza koledzy z KO.