Zaostrza się konflikt wokół budowy kompostowni pod Lipką. Wójt przedłuża terminy wydania decyzji, inwestor planuje walczyć o swoje
Przypomnijmy. Na terenie byłego lotniska w Debrznie Wsi firma Eko–Erde z podwarszawskich Marek chce postawić nowoczesną kompostownię materiałów biodegradowalnych. Wójt zleca wykonanie odpowiednich raportów, w tym raportu środowiskowego. Ten wypada na korzyść inwestora – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Wody Polskie i Sanepid nie mają zastrzeżeń do inwestycji. Sprawa trafia na społeczną „wokandę”, gdzie napotyka spory i zdecydowany sprzeciw mieszkańców. Protestują oni przeciw budowie, zbierają podpisy na nie.
– Nie chcemy u nas kolejnej oczyszczalni – mówią, obawiając się smrodu. Przez kilka mijających tygodni liczba podpisów zebranych pod protestem wzrasta do około tysiąca.
16 listopada minął termin, w którym decyzję co do budowy musiał zgodnie z prawem wyrazić wójt gminy Przemysław Kurdzieko. Tak jednak się nie stało. W imieniu wójta decyzję o przedłużeniu terminu wydania decyzji wydała Anna Orzechowska, sekretarz gminy. W oświadczeniu czytamy: „Z uwagi na skomplikowany charakter sprawy oraz konieczność uzyskania uzupełnionego raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko i przeprowadzenia dalszych czynności wyjaśniających, sprawa nie może być załatwiona w przewidzianym terminie”. Termin wydania decyzji przesunięty został na 5 lutego 2021 roku.
Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Lipka radni jednogłośnie przyjęli negatywne stanowisko w sprawie budowy kompostowni. Ponadto podjęli uchwałę w sprawie określenia szczegółowego trybu i harmonogramu opracowania strategii rozwoju gminy Lipka na lata 2021–2030 oraz trybu jej konsultacji. Teren lotniska w tym projekcie ma być przeznaczony nie tylko na cele gospodarcze i inwestycyjne, ale także pod rekreację.
– Planujemy tam w przyszłości budowę sieci ścieżek rowerowych – mówił wójt.
– Nie można będzie tego pogodzić z budową kompostowni – mówił na sesji Piotr Wandas, przewodniczący rady gminy, cytując opinię prawnika z urzędu gminy.
O sensowność wszelkich obiekcji społeczeństwa w tej sprawie pytał radny Ryszard Pacholik.
– Czy nasze stanowisko miało będzie jakiekolwiek znaczenie, jeśli decyzje wiążących w tej sprawie organów będą pozytywne? – Rada gminy ma możliwość działania na polu opracowywania strategii rozwoju gminy czy też zagospodarowywania przestrzennego – odpowiadał mu wójt Przemysław Kurdzieko.
– W samym postępowaniu ważny jest wasz słyszalny głos. Ale ma to rzeczywiście znaczenie tylko emocjonalne i społeczne. Decyzja w tej kwestii ciąży wyłącznie na wójcie – mówił dalej Kurdzieko, zwalniając niejako radnych z odpowiedzialności.
Jak wyjaśnia wójt, decyzję o przedłużeniu terminu wydania wiążącej decyzji w sprawie budowy w jego imieniu wydała sekretarz Anna Orzechowska, ponieważ...
– Przebywam na kwarantannie – mówi włodarz – dlatego nie mogłem tego uczynić osobiście. Dlaczego postanowił ją odsunąć w czasie? – Sprawę odkładam w czasie z uwagi na jej skomplikowany charakter. Nie jesteśmy w stanie zakończyć postępowania w listopadzie, zatem zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego wydłuża się ono. Jest to raczej standardowa procedura, bez drugiego dna. Dokumentacja sprawy zajmuje już w tej chwili kilka segregatorów, na tym polega jej skomplikowany charakter. Poza tym zauważyliśmy pewne rozbieżności w samym raporcie dlatego będziemy domagać się uzupełnień w tym zakresie po to, by z należytą starannością przeprowadzić to postępowanie.
Co na to inwestor? – Decyzja przedłużająca wydanie decyzji wiążącej – mówi Andrzej Dworzak z firmy Eko–Erde – nie ma podstaw. Wystarczy przyjrzeć się wyrokom sądu w takich sprawach. Ponadto decyzję taką powinien wydawać osobiście wójt, a nie ktoś w jego mieniu. Będziemy walczyć o swoje, zgodnie z przepisami prawa – kończy Dworzak.
– To właśnie na lotnisku powinna powstać strefa przemysłowa, żeby przynosiła pieniądze do gminy – mówił w rozmowie z nami niedawno Karol Futyma, szef firmy ARMA z Lipki, potencjalny wykonawca inwestycji w postaci hal pod kompostownie.
– To jest gotowe do tego miejsce i powinno zarabiać na rzecz gminy – zaznacza.
– Wierzę, że wójt jest osobą, która buduje tę gminę i wspiera przedsiębiorców. Myślę, że negatywna decyzja wójta byłaby jednocześnie negatywna dla całej gminy. Poza emocjami w tej sprawie jest jeszcze miejsce na zdrowy rozsądek – dodaje na zakończenie. Wójt odpiera zarzuty.
– Skoro inwestor nie ma sobie nic do zarzucenia to powinien spokojnie odpowiedzieć na nasze wezwania i uzupełnienia. Natomiast samo powoływanie się przez inwestora na wadę postanowienia przez to, że podpis pod decyzją w moim imieniu złożyła sekretarz gminy jest dla mnie niepojęte tym bardziej, że nikt nie występował do nas o przedstawienie stosownych upoważnień udzielanych na podstawie ustawy o samorządzie gminnym.
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak nie spór o fabrykę masy bitumicznej, tuczarnie to teraz o kompostownię. Oj nie ma ten wójt łatwo dlatego ciekawe czego oczekiwali by sami mieszkańcy gminy. Jak by co zrobić aby było ok.
może pana Futymę prześwietlić
Dlaczego zawsze na takich zdjęciach jakiś pajac chociaż by na te kilka sekund nie ubierze dobrze maski?
Zamiast sie cieszyc ze ludzie bede robote mieli to tym zle.Za dobrze maja do roboty
Gnojowica wylewana na pola wam nie przeszkadza. Możecie zrobić to raz w roku robocie kilka razy. Parku krajobrazowego też nie chcieliście. Chlewnie z duńskim tuczem to wam pasuje i bycie parobkami na tych pseudo fermach.
W końcu po co my wchodziliśmy do Unii Europejskiej czy tylko po to aby za wszelką cenę bronić macicy. Wiara tego nie musi, przynależność do Uni też nie musi. Tak dobrze jak teraz mają gospodarze i kobiety bez względu na dochody to od czasu ll wojny światowej nikt w Polsce jeszcze nie miał. Czy naprawdę nie można tego docenić. Jeżeli nie można to zabierzmy rolnikom dopłaty, matkom 500+ i powróćmy do poprzednich cudownych lat życzliwości i wartości do życia szczególnie dzieci. Powróćmy do szacunku nie dla ,,macic" a kobiet, nie dla ulicznego bandytyzmu a życzliwego sąsiedztwa. Kiedyś wsie, zapadłe dziury z PGR-ami i radość wszędzie, dzisiaj biznesmeni, panowie, bizneswomen, panie i wynajęci do pseudo protestów bezrolni bidoki. O co tu chodzi w kraju w którym nic nikomu nie pasuje. Są wybory was nie ma albo głosujecie pod karierowiczów a później pretensje. Zacznijcie myśleć przed wyborem a nie po, bo jak tak dalej ma być z waszą gospodarką to niech wreszcie przyjdą do władzy zdrajcy, donosiciele na Polskę i zabiorą wam wszystko co przez ostatnie sześć lat otrzymaliscie no może oprócz wideł do gnoju który przypomni wam swojski zapach.
Jak nie spór o fabrykę masy bitumicznej, tuczarnie to teraz o kompostownię. Oj nie ma ten wójt łatwo dlatego ciekawe czego oczekiwali by sami mieszkańcy gminy. Jak by co zrobić aby było ok.
może pana Futymę prześwietlić
Dlaczego zawsze na takich zdjęciach jakiś pajac chociaż by na te kilka sekund nie ubierze dobrze maski?