Reklama

Nie ma drugiego dna

04/12/2020 18:30

Zaostrza się konflikt wokół budowy kompostowni pod Lipką. Wójt przedłuża terminy wydania decyzji, inwestor planuje walczyć o swoje

Przypomnijmy. Na terenie byłego lotniska w Debrznie Wsi firma Eko–Erde z podwarszawskich Marek chce postawić nowoczesną kompostownię materiałów biodegradowalnych. Wójt zleca wykonanie odpowiednich raportów, w tym raportu środowiskowego. Ten wypada na korzyść inwestora – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Wody Polskie i Sanepid nie mają zastrzeżeń do inwestycji. Sprawa trafia na społeczną „wokandę”, gdzie napotyka spory i zdecydowany sprzeciw mieszkańców. Protestują oni przeciw budowie, zbierają podpisy na nie.
– Nie chcemy u nas kolejnej oczyszczalni – mówią, obawiając się smrodu. Przez kilka mijających tygodni liczba podpisów zebranych pod protestem wzrasta do około tysiąca.

16 listopada minął termin, w którym decyzję co do budowy musiał zgodnie z prawem wyrazić wójt gminy Przemysław Kurdzieko. Tak jednak się nie stało. W imieniu wójta decyzję o przedłużeniu terminu wydania decyzji wydała Anna Orzechowska, sekretarz gminy. W oświadczeniu czytamy: „Z uwagi na skomplikowany charakter sprawy oraz konieczność uzyskania uzupełnionego raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko i przeprowadzenia dalszych czynności wyjaśniających, sprawa nie może być załatwiona w przewidzianym terminie”. Termin wydania decyzji przesunięty został na 5 lutego 2021 roku.

Reklama

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Lipka radni jednogłośnie przyjęli negatywne stanowisko w sprawie budowy kompostowni. Ponadto podjęli uchwałę w sprawie określenia szczegółowego trybu i harmonogramu opracowania strategii rozwoju gminy Lipka na lata 2021–2030 oraz trybu jej konsultacji. Teren lotniska w tym projekcie ma być przeznaczony nie tylko na cele gospodarcze i inwestycyjne, ale także pod rekreację.

– Planujemy tam w przyszłości budowę sieci ścieżek rowerowych – mówił wójt.

– Nie można będzie tego pogodzić z budową kompostowni – mówił na sesji Piotr Wandas, przewodniczący rady gminy, cytując opinię prawnika z urzędu gminy.

Reklama

O sensowność wszelkich obiekcji społeczeństwa w tej sprawie pytał radny Ryszard Pacholik.

– Czy nasze stanowisko miało będzie jakiekolwiek znaczenie, jeśli decyzje wiążących w tej sprawie organów będą pozytywne? – Rada gminy ma możliwość działania na polu opracowywania strategii rozwoju gminy czy też zagospodarowywania przestrzennego – odpowiadał mu wójt Przemysław Kurdzieko.

– W samym postępowaniu ważny jest wasz słyszalny głos. Ale ma to rzeczywiście znaczenie tylko emocjonalne i społeczne. Decyzja w tej kwestii ciąży wyłącznie na wójcie – mówił dalej Kurdzieko, zwalniając niejako radnych z odpowiedzialności.

Reklama

Jak wyjaśnia wójt, decyzję o przedłużeniu terminu wydania wiążącej decyzji w sprawie budowy w jego imieniu wydała sekretarz Anna Orzechowska, ponieważ...

– Przebywam na kwarantannie – mówi włodarz – dlatego nie mogłem tego uczynić osobiście. Dlaczego postanowił ją odsunąć w czasie? – Sprawę odkładam w czasie z uwagi na jej skomplikowany charakter. Nie jesteśmy w stanie zakończyć postępowania w listopadzie, zatem zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego wydłuża się ono. Jest to raczej standardowa procedura, bez drugiego dna. Dokumentacja sprawy zajmuje już w tej chwili kilka segregatorów, na tym polega jej skomplikowany charakter. Poza tym zauważyliśmy pewne rozbieżności w samym raporcie dlatego będziemy domagać się  uzupełnień w tym zakresie po to, by z należytą starannością przeprowadzić to postępowanie.

Reklama

Co na to inwestor? – Decyzja przedłużająca wydanie decyzji wiążącej – mówi Andrzej Dworzak z firmy Eko–Erde – nie ma podstaw. Wystarczy przyjrzeć się wyrokom sądu w takich sprawach. Ponadto decyzję taką powinien wydawać osobiście wójt, a nie ktoś w jego mieniu. Będziemy walczyć o swoje, zgodnie z przepisami prawa – kończy Dworzak.

– To właśnie na lotnisku powinna powstać strefa przemysłowa, żeby przynosiła pieniądze do gminy – mówił w rozmowie z nami niedawno Karol Futyma, szef firmy ARMA z Lipki, potencjalny wykonawca inwestycji w postaci hal pod kompostownie.

Reklama

– To jest gotowe do tego miejsce i powinno zarabiać na rzecz gminy – zaznacza.

– Wierzę, że wójt jest osobą, która buduje tę gminę i wspiera przedsiębiorców. Myślę, że negatywna decyzja wójta byłaby jednocześnie negatywna dla całej gminy. Poza emocjami w tej sprawie jest jeszcze miejsce na zdrowy rozsądek – dodaje na zakończenie. Wójt odpiera zarzuty.

– Skoro inwestor nie ma sobie nic do zarzucenia to powinien spokojnie odpowiedzieć na nasze wezwania i uzupełnienia. Natomiast samo powoływanie się przez inwestora na wadę postanowienia przez to, że podpis pod decyzją w moim imieniu złożyła sekretarz gminy jest dla mnie niepojęte tym bardziej, że nikt nie występował do nas o przedstawienie stosownych upoważnień udzielanych na podstawie ustawy o samorządzie gminnym.

Reklama

Julita Milczyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ciekawe - niezalogowany 2020-12-04 19:36:35

    Jak nie spór o fabrykę masy bitumicznej, tuczarnie to teraz o kompostownię. Oj nie ma ten wójt łatwo dlatego ciekawe czego oczekiwali by sami mieszkańcy gminy. Jak by co zrobić aby było ok.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zenek - niezalogowany 2020-12-04 21:11:23

    może pana Futymę prześwietlić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2020-12-04 21:57:02

    Dlaczego zawsze na takich zdjęciach jakiś pajac chociaż by na te kilka sekund nie ubierze dobrze maski?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości