Mimo że jego postać pojawiła się na szklanym ekranie na zaledwie kilka sekund, znajomi go zauważyli. Co mieszkaniec Krajenki robił w programie TVN?
- Patrzcie, Pan Pasymowski w telewizji – taka była reakcja niektórych mieszkańców Krajenki, którzy w programie TVN zobaczyli Zdzisława Pasymowskiego. Wypowiadał się na temat modelek, prezentujących się w poczekalni Dworca Centralnego w Warszawie. – Czekałem na pociąg, podeszła do mnie pani z mikrofonem i zapytała, czy taka forma prezentacji mi się podoba. Jak mogła się nie podobać: dziewczyny śliczne, pięknie ubrane, uśmiechnięte, zgrabne. Gdyby wszystkie nasze kobiety takie były, a w większości są, to byłoby bardzo dobrze – oświadcza były dyrektor szkoły. [[reklama]] O tym, że był w telewizji dowiedział się przypadkiem od swojej siostry mieszkającej na Mazowszu. – Wiem, że widziała mnie również Ewa Polańska, jej synowie, inni znajomi. To jest bardzo miłe – dodaje.
Zdzisław Pasymowski tłumaczy, że zainteresowanie pokazem mody na warszawskim dworcu było ogromne, zarówno ze strony kobiet - te zwracały głównie uwagę na kolekcje, jak i ze strony mężczyzn, których ciuchy (i ich cena) chyba najmniej interesowały.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze