- Czy park powinien być bezpiecznym miejscem? - pytała burmistrza mieszkanka Samborska. - Jak coś się stanie, to kto za to odpowie?
Wrześniowe zebranie wiejskie w Samborsku upłynęło pod znakiem pytań. Zanim jednak sołtys Elżbieta Magda przekazała głos mieszkańcom wsi, złożyła sprawozdanie ze swojej działalności oraz z działalności rady sołeckiej. – Jestem pod wrażeniem tego sprawozdania – powiedział chwilę później burmistrz Piotr Wojtiuk, dodając, że kluczem do tak wysokiej aktywności społecznej są ludzie. – To wszystko co zostało odczytane można by rozpisać na kilka miejscowości – podsumował z uznaniem, po czym przeszedł do sprawy od dawna dyskutowanej w odniesieniu do Samborska – kanalizacji. Jak powiedział burmistrz, wracając się do poprzedniego zebrania wiejskiego, podczas którego mieszkańcy bloków narzekali na cenę wywozu nieczystości z szamba, już w przyszłym roku ma zostać wykonany pierwszy z trzech etapów kanalizacji wsi. Inwestycja, której wartość szacuje się na 2,5 mln zł, rozpocznie się od budowy oczyszczalni ścieków, do której przyłączone zostaną wspomniane trzy bloki, w których produkuje się najwięcej nieczystości. Instalacja ma zostać posadowiona na gminnej działce, przy rzeczce Samborce. Jak podkreślał burmistrz czy wspomniane zadanie ruszy zależy od radnych, prognozował jednak ich dobrą wolę. W kolejnych dwóch etapach skanalizowana miałaby zostać cała wieś, a przy domostwach, które leżą zbyt nisko czy zbyt daleko od centrum wsi, a więc w stosunku do których budowa przepompowni byłaby nieuzasadniona ekonomicznie, miałyby powstać przydomowe oczyszczalnie ścieków. Mieszkańcy wsi byli usatysfakcjonowani tą wizją, mimo wszystko, skarżąc się na rosnące ceny za wywóz ścieków pytali, czy gmina póki co nie może do nich dopłacać. Jak P. Wojtiuk powiedział – nie, ponieważ samorządy mają taką możliwość wyłącznie w stosunku do ścieków zrzucanych do sieci.
[[reklama]]
Śmieciowe problemy
- Czy tak wysokie ceny za wywóz śmieci są uzasadnione? – to kolejne z pytań, jakie podczas zebrania zadano P. Wojtiukowi. – Proszę mi wierzyć, to nie jest wymysł burmistrza, to wynik ustawy, która powstała wskutek nacisków Unii Europejskiej – wyjaśnił szef gminy, dodając, że są takie gminy, w których za wywóz odpadów płaci się mniej, i takie, w których płaci się więcej. Informował również, że w przyszłym roku ma się zmienić ustawa, w myśl której o stawkach za wywóz śmieci będą decydowali szefowie samorządów, a nie rady miejskie czy gminne, których członkowie, chcąc przypodobać się społeczeństwu, czasami głosowali za obniżeniem stawek, które dziś są nieadekwatne do realnych kosztów. – Nie wiem jak będzie w przyszłości – szczerze powiedział P. Wojtiuk – może stawki pójdą w górę, a może w dół, choć sądzę, że jeśli będziecie segregować, to w dół.
Jak zauważył jeden z mężczyzn, w rodzinach wielodzietnych, takich jak jakiego, nawet 10 zł przemnożone przez 5 osób daje dużą sumę. – Póki co ustawodawca nie przewidział ulg, ale z tego co wiem, wprowadzenie takich zmian jest planowane – odpowiedział burmistrz. [[nowa_strona]] Straż pomoże
W trakcie zebrania mieszkańcy próbowali się również dowiedzieć jak można wpłynąć na właścicieli psów, którzy notorycznie pozwalają im chodzić po wsi bez opieki. – Nie idzie przejechać rowerem, nie idzie spokojnie przejść – usłyszał burmistrz o biegających w sforze trzech, czterech czworonogach. – Jeżeli stanowią zagrożenie, to proszę zgłosić tę sprawę straży miejskiej – odpowiedział P. Wojtiuk. Jak wyjaśnił jeden z uczestników – wiadomo czyje to psy. – Będzie tak, dopóki nic się nie stanie – dodał ktoś inny. – Wystarczy telefon do straży miejskiej – powtórzył burmistrz.
[[reklama]]
Jeden temat – dwie opinie
- Czy park powinien być bezpiecznym miejscem? – zapytała mieszkanka Samborska, po czym zwróciła uwagę na rosnące tam drzewa, jej zdaniem stanowiące zagrożenie dla zdrowia i życia spacerowiczów. Jak odpowiedział P. Wojtiuk, zdaniem Piotra Kozłowskiego, pracownika Referatu Gospodarki Komunalnej w jastrowskim urzędzie miasta drzewa nie stanowią zagrożenia, a tym samym nie kwalifikują się do wycinki. Zgłaszający problem mieli odmienne zdanie. – Jak coś się stanie, to kto za to odpowie? – pytano. – Burmistrz – odpowiedź padła z sali. – Gmina – sprecyzował P. Wojtiuk. Ostatecznie szef gminy zaproponował wizję lokalną w której uczestniczyć mieliby wszyscy zainteresowani.
Na co pieniądze?
Podczas zebrania rozważano również przeznaczenie pieniędzy z funduszu sołeckiego na 2014 rok. Jak ustalono, wykonane zostanie ogrodzenie istniejącego placu zabaw, pozostałe środki mają natomiast zostać przeznaczone na naprawę płyty boiska sportowego.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze