Reklama

Nie rzucim wiary

29/05/2012 15:14
Ruch Palikota zachęca do dokonywania aktu apostazji. Wystąpienie z Kościoła propagować miał także poseł naszego okręgu, Jacek Najder: - Dla mnie to jest strata, bo taki człowiek wypuszcza z rąk Pana Boga. Mówi do Boga: nie chcę cię znać ? swe przemyślenia zdradza ks. Rafał Ochojski z parafii p.w. WNMP w Złotowie

Palikot jak Luter

Miniony tydzień miał być w Polsce czasem formalnego wychodzenia z Kościoła (dokonywania aktów apostazji). W okręgu wyborczym nr 38 ideę tę propagować miał Jacek Najder. Instrukcje z góry nie były jednak precyzyjne. – Dostałam maila, że coś takiego będzie, ale nic na razie nie robimy – w czwartek 17 maja mówiła nam przewodnicząca partii w regionie, Ewa Kalinowska. W czwartym dniu trwania akcji wciąż czekała na powołanie koordynatora, który będzie przedsięwzięcie to pilotował. Dziś jest już po fakcie.

W weekend Janusz Palikot przybił swój akt apostazji do drzwi kościoła Franciszkanów w Krakowie. Miał być to wyraz jego dezaprobaty dla działań Kościoła Katolickiego w Polsce. - Skrajny materializm, upadek etyczny, upartyjnienie Kościoła powodują, że ja w tym Kościele być nie mogę – ocenił polityk. W Złotowie, Chodzieży, Pile nikt do drzwi kościołów niczego nie przybijał.

Kościół się nie boi

Ruch Palikota wraz z portalem apostazja.pl zachęcał do zbiorowego składania aktów apostazji. - Występując z Kościoła wycofujemy swoje poparcie dla decyzji podejmowanych nie w naszym imieniu – czytamy na wspominanym portalu. Złotowscy księża z zainteresowaniem akcją się nie spotkali ani w ostatnim tygodniu, ani nigdy wcześniej. – Od 2 tysięcy lat zawsze był ktoś, kto chciał odciągnąć ludzi od Kościoła i tak będzie nadal – zauważa proboszcz parafii p.w. św. Rocha Witold Korowajczyk. – Ja mam głosić ewangelię i do Kościoła zachęcać – kończy duszpasterz, który w ruchu zachęcającym do apostazji nie widzi zagrożenia dla Kościoła Katolickiego w Polsce.

Ks. Rafał Ochojski, MSF: - Dla mnie osobiście jest to smutne, bo to oznacza, że osoba chcąca dokonać apostazji zgubiła w życiu coś ważnego. Tu nie chodzi o stratę statystyczną dla Kościoła. Dla mnie to jest strata, bo taki człowiek wypuszcza z rąk Pana Boga. Mówi do Boga: nie chcę cię znać.

Zdaniem księdza Ochojskiego aktu tego dokonywać mogą osoby, które przez całe swoje życie nie były związane z Kościołem. - Grzechem nie jest wątpić w istnienie Pana Boga, grzechem jest nie szukać odpowiedzi na swoje wątpliwości – zauważa misjonarz.
Akt apostazji wiąże się z ekskomuniką, która nakładana jest przez Kościół na apostatę automatycznie. Kara ta nie jest ostateczna i, zgodnie z kościelnymi procedurami, może zostać odwołana.

Kościół Kościołowi nierówny

Zgodnie z instrukcją Watykanu, do wystąpienia z Kościoła wystarczyć miało oświadczenie woli. Episkopat Polski wymaga, aby osoba zamierzająca dokonać apostazji złożyła w parafii, w obecności dwóch pełnoletnich świadków, specjalny formularz oraz odpis świadectwa chrztu. Dokument ten podpisem i pieczęcią musi potwierdzić proboszcz. - Nigdzie w cywilizowanym świecie ta procedura nie jest tak skomplikowana jak w Polsce. Nigdzie w Europie Kościół rzymskokatolicki nie utrudnia czy wręcz nie odmawia obywatelom prawa do samostanowienia o sobie tak jak w Polsce – podaje witryna apostazja.pl. Ks. Rafał Ochojski, MSF: - Nikt nikomu nic nie utrudnia. Chodzi tylko o to, żeby była pewna jasność w deklaracjach. Myślę, że nie ma najmniejszego problemu, żeby znaleźć dwóch świadków i z nimi przyjść do kancelarii parafialnej.

Więź nie do zerwania

Akt apostazji, choć nazywany jest formalnym zerwaniem z Kościołem, w rzeczywistości w pełni nigdy nim nie będzie. Chrzest, któremu w Polsce poddanych zostało ok. 88% mieszkańców, jest aktem niepodważalnym. - Apostazja jest konkretnym zerwaniem z Kościołem na tyle, na ile jest to możliwe, bo jeżeli ktoś jest ochrzczony, to chrześcijaninem nie przestaje być – zauważa ks. R. Ochojski. - Chrzest jako sakrament odciska niezatarte piętno.

Według danych statystycznych, na msze święte do kościołów uczęszcza 40% ludności Polski. Wskazuje to na fakt, że różnica między statystyką a praktyką się powiększa. - Sama idea apostazji jest sygnałem dla duszpasterzy, żeby zastanowić się, co robimy nie tak, żeby ludziom pokazać wartość wiary – uderza się w piersi misjonarz z parafii p.w. WNMP w Złotowie.

Wiara jest jedną z najbardziej wewnętrznych sfer życia każdego człowieka. Nikt nikomu nie musi się z niej tłumaczyć. Podobnie, gdy człowiek zechce zerwać z Kościołem, to nie potrzebuje do tego niczyjej zgody. Odpowiedź na pytanie o wiarę znaleźć można tylko w sobie.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości