Reklama

Nie straszą na cmentarzu

26/10/2012 00:00
Gmina przypomina o opłatach za groby. Robi to w nietypowej formie. Zakład komunalny informuje również, że działa już elektroniczny system zarządzania cmentarzem

Od jakiegoś czasu na grobach cmentarza w Okonku i Lędyczku można znaleźć niewielkiego formatu karteczki. Czego dotyczą?
Dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku Henryk Matuszczak informuje, że aktualizowana jest elektroniczna baza danych dotycząca tych cmentarzy. Szczególną uwagę zwraca się na terminowe wnoszenie opłat za przedłużenie miejsca pod grób co 20 lat i opłaty za przedłużenie rezerwacji miejsca wnoszonej co 10 lat. W piśmie zawarta jest również sugestia, że w związku z brakiem tych opłat zarządca cmentarza w imieniu gminy ma prawo zlikwidować grób, a rezerwacje anulować. - Nie chcemy, żeby mieszkańcy odnieśli wrażenie, że ich straszymy. Ja bym powiedział, że pismo ma raczej charakter przypomnienia. I jak dotąd spełnia swoją funkcję, bo ludzie masowo zaczęli wpłacać pieniądze – tłumaczy dyrektor ZGKiM.
Przyznaje, że z pewnością wiele osób w ogóle nie miało świadomości, że opłaty takie nie są wniesione. Z różnych przyczyn; być może dotychczasowi opiekunowie grobów zmarli. Pewnie wielu z nich po prostu o tym zapomniało. – Ja się czasami nie dziwię, bo kto zaraz po pogrzebie myśli o wnoszonych opłatach, a po jakimś czasie zapomina się o tych terminach – twierdzi Henryk Matuszczak.
Akcja przynosi nadspodziewane rezultaty. Z pewnością zadziałał tu - zdaniem dyrektora - czynnik psychologiczny: „Skoro leży u mnie na grobie kartka, to powinienem sprawdzić, czy są aktualne opłaty dotyczące grobu, którym się opiekuję i ewentualnie wnieść opłatę, bo co znajomi o mnie powiedzą”. Mieszkańcy przysyłają również pisma i emaile z zapytaniami, jak dokonać opłat.

[[reklama]]

Naliczanie będzie zgodne z cennikiem obowiązującym w danej chwili. Jeśli na przykład termin opłaty za dwadzieścia lat mijał w roku 1960, to za kolejne dwudziestolecia (1980, 2000 itd.) będą liczone za dane lata osobno. Henryk Matuszczak przypuszcza, że dochody z tego tytułu w okresie dwóch, trzech lat mogą wynieść nawet 200 tys. zł. Wyegzekwowanie tych należności nie jest możliwe w okresie kilku miesięcy ze względu na ich skalę. - To dla naszego zakładu są dość znaczące pieniądze, tym bardziej w tak trudnej sytuacji finansów gminnych – oświadcza.
Pracownicy ZGKiM zajmujący się m.in. cmentarzem komunalnym nie są w stanie określić, którzy z opiekunów opłaty wnosili na bieżąco, dlatego karteczki rozkładane są na wszystkich grobach. Jest na niej zapis, że jeśli ktoś takiej opłaty dokonał, powinien o tym poinformować, a fakt ten zostanie zweryfikowany i odnotowany w bazie danych.
Gmina Okonek jest drugą po Złotowie, w której działa elektroniczny system zarządzania cmentarzem. Raz zapisane dane zostaną tutaj umieszczone w sposób trwały. System ten ma również umożliwić opiekunom, którzy być może nigdy w Okonku czy Lędyczku nie byli, odszukanie grobu. Wystarczy wejść na stronę: www.polskie-cmentarze.com, odszukać cmentarz w Okonku lub Lędyczku, wpisać imię i nazwisko zmarłego, a wyświetli się zdjęcie z planem cmentarza, zaznaczonym miejscem grobu, a nawet zdjęciem pomnika. Chodzi o sprawdzenie również z daleka, czy wszystko się zgadza oraz w jakim jest on stanie. Na cmentarzach komunalnych w gminie Okonek jest około 2.700 grobów, każdy z nich został opisany i sfotografowany.
Fakt, że karteczki pojawiły się akurat w tym czasie nie jest przypadkowy. Przed Wszystkimi Świętymi z naturalnych względów groby są częściej odwiedzane.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości