- Protokół nie jest obiektywny. Jest wybiórczy i złośliwy - o wnioskach komisji rewizyjnej mówi Ireneusz Baran. - Najmniejsza inicjatywa w moim sołectwie odbierana jest jako atak - Sylwester Sławski oceną wójta się nie przejmuje
Efekty lipcowej pracy komisji rewizyjnej, której w gminie Tarnówka przewodzi Dariusz Zawadzki i która dokonała przeglądu wsi ze szczególnym uwzględnieniem jej estetyki, zostały przelane na papier. Efekt? 4 punkty, które, zdaniem radnych oraz sołtysa Tarnówki I Sylwestra Sławskiego, towarzyszącego im podczas wizytacji, wymagają reakcji ze strony gminy. „Zdewastowany przystanek PKS” - to pierwszy problem z listy. Ilustrują go dwie fotografie, wykonane przez S. Sławskiego – jedna sprzed trzech lat, druga przedstawiająca aktualny stan. Na obu zdjęciach tak samo fatalny. Zalecenie komisji: „naprawa dachu, ścian bocznych, wymiana siedzisk”. - Wiata przystankowa została zniszczona przez wandali – wyjaśnia wójt gminy Tarnówka Ireneusz Baran, dodając, że przez 19 lat urzędowania nigdy nie planował środków na współpracę z nimi. - Nie może być tak, że chuligani będą niszczyć, a ja będę reperować – przedstawił swój punkt widzenia – niech wszyscy widzą, jak nasza młodzież się zachowuje. Na zakończenie tej kwestii wójt wyjaśnił, że w stosunku do przystanku swoje plany ma, owszem, ale dotyczą one przyszłego roku. - To nie ma żadnego związku z sugestiami z protokołu – zastrzega I. Baran, tłumacząc, że działa według swojego planu, czy to się opozycji podoba, czy nie.
To tylko fragment artykułu z AL 38/2013, s.23
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze