Reklama

Nieestetyczne i zapchane

08/10/2012 00:00
Jeden przyklei plakat, za chwilę przyjdzie ktoś inny i dołoży coś od siebie. Tablice ogłoszeniowe pękają w szwach

-W dużych miastach słupy są naprawdę ładne i zadbane. Wygląd naszych tablic woła o pomstę do nieba, nie mówiąc już o tym, że kiedy powiesi się jakiś plakat, już za chwilę jest na nim sto innych informacji. Chciałabym mieć miejsce, gdzie przykleję, co swoje i mieć pewność, że przetrwa to chociaż dzień - mówi Alina Sztykowska, prowadząca Magazyn Cafe.

Z racji odbywających się w Magazynie koncertów i innych przedsięwzięć kulturalnych pani Alina wywiesza masę plakatów i wszelkich informacji. Jak opowiada, zdarza się, że dosłownie kilka minut po przyklejeniu czegoś ktoś podchodzi i przypina na to coś swojego. Czy jest więc to problem kultury osobistej mieszkanców Złotowa? Na to wychodzi, ponieważ, jak się dowiedzieliśmy, miasto stawia tablice na własny koszt i na własny koszt je naprawia, wymienia, doprowadza do ładu, ale na tym rola samorządu się kończy. - Nie można mieć do nas pretensji, że słupy czy tablice są zapchane. Oczywiście, my sprzątamy, powierzając to zadanie firmie sprzątającej MZUK ze Złotowa, ale już za to, czy ktoś naklei coś na miejsce, gdzie jakiś plakat zawisnął zaledwie przed chwilą my nie odpowiadamy – mówi Maciej Hermann z Urzędu Miejskiego w Złotowie. - Te tablice są darmowe, dostęp do nich ma każdy, bez ograniczeń, a jeżeli ktoś chciałby mieć pełen komfort, to może wykupić sobie własne miejsce ogłoszeniowe.

No właśnie – ile kosztowałaby taka wygoda? Jak informuje Maciej Hermann, za każdy dzień umieszczania reklam na pasie drogowym trzeba zapłacić 0,80 zł za 1 m2 powierzchni reklam. Wiele również zależy od rodzaju nośnika i gruntu, na którym informacja miałaby zaistnieć.

Plansze, bilboardy, freeboardy, przenośne stelaże, stojaki, koszty, jakie poniesiemy, sięgną nawet 250 zł za sam nośnik.
[[reklama]]
A co z gablotami, które stoją przy każdym urzędzie ? Szklane, zadbane, dostęp tylko dla upoważnionych – wymarzone miejsce na reklamę, na plakat, informację. Niestety, te miejsca zarezerowowane są wyłącznie dla miasta, czyli dla danego urzędu, przy którym stoi tablica. - Nie możemy udostępniać swoich tablic. Przecież i nam wciąż brakuje miejsca na własne ogłoszenia, decyzje,  mające trafić do petentów – mówi Bożena Lewandowska, urzędniczka.

Maciej Hermann zapewnił mnie, że miasto dba o istniejące tablice i jeżeli zachodzi potrzeba stawia nowe. W roku 2011 oddano do użytku publicznego dwie nowe powierzchnie ogłoszeniowe, przy ulicy Domańskiego, przy wjeździe do Straży Pożarnej oraz 8 Marca, przy noclegowni dla bezdomnych. Jedną natomiast, na skrzyżowaniu dróg Jastrowskiej i Jeziornej, wymieniono. Jak się okazało koszt nowej tablicy wynosi 1000 złotych. Czy w planach są już nowe tablice w innych częściach miasta? Tego nie wiadomo, decyzja o postawieniu nowego miejsca ogłoszeniowego zapada w miarę potrzeb, a takich aktualnie nie ma.

Agnieszka Piec
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości