Reklama

Niepełnosprawni z dziurą

23/10/2012 00:00
Nie ma chętnych do sfinansowania naprawy dachu WTZ w Złotowie. Budynek jest miejski, warsztat nadzoruje powiat, a dziura jest stowarzyszenia

Ale plama
Zaciek na ścianie, plama na suficie. Deszczówka regularnie maluje wzory w budynku Warsztatu Terapii Zajęciowej w Złotowie. Ma wolną rękę, bo dziurze nie ma kto się przeciwstawić. – Chcieliśmy to zrobić, ale zajrzeliśmy do umowy i tam jest napisane, że WTZ będzie ponosić koszty utrzymania bieżącego i innego – mówi burmistrz Złotowa Stanisław Wełniak. Budynek, w którym od 2005 roku działa warsztat, jest miasta. Dlatego kierownik Dorota Staszewska nie zgadza się z tą interpretacją: bieżące naprawy tak, poważne remonty nie.

Adam Rybicki: - Przecieki tutaj są od lat i to narasta.
Stanisław Wełniak z problemem odsyła do Starostwa Powiatowego w Złotowie, które nadzoruje działalność warsztatu.

[[reklama]]

Ani grosza więcej
Dorota Staszewska do drzwi powiatu puka 12 lipca. Odpowiada jej echo. Nam odpowiada dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju Przemysław Maliszewski: - Zarząd Powiatu na posiedzeniu w dniu 23.07.2012 roku zapoznał się z pismem Pani kierownik i nie wyraził zgody na dodatkowe wsparcie WTZ w Złotowie, z uwagi na fakt, że nie jest to jednostka organizacyjna powiatu, ani też budynek, który wynajmuje Fundacja CIS – Chcemy Integracji Społeczeństwa nie jest własnością powiatu.

W wyjątkowych okolicznościach władze powiatu mogą zgodzić się na przeznaczenie do 3% z ponad pół miliona rocznego dofinansowania z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na „wymianę zużytego wyposażenia warsztatu lub jego dodatkowe wyposażenie”. Łącznie z pieniędzmi z własnego budżetu na rok bieżący powiat przekazał warsztatowi ponad 570 tys. złotych.

Dziura dziurze nierówna
Ile kosztować ma naprawa dachu? Około 50 tysięcy złotych – szacuje St. Wełniak. Dorota Staszewska liczy, że mniej i patrzy w niebo: - Nieraz cały dzień pada i nic nie cieknie, a nieraz przez godzinę i jest ciekawie.
W pracowni teatralnej żółta plama łączy odświeżone ściany. W pracowni stolarskiej deszczówka flirtuje z lampami, a drewno ucieka na parter.
D. Staszewska: - Zdarza się, że przenosimy zajęcia na dół, bo tam nie cieknie.
Pracownicy warsztatów sami prowokują zalanie. Otwory nawiercone w suficie pędzą wodę ze stropu do wiader. Plastik wypełnia się szybko, kasa niekoniecznie. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych pomaga tworzyć warsztaty, łoży na ich działanie, ale na remonty już nie.
Arkadiusz Król, prezes fundacji CIS: - My nie mamy pieniędzy na tak duży remont. To co przekazuje nam starostwo w całości idzie na funkcjonowanie warsztatu.

Jest nadzieja
W trosce o podopiecznych Dorota Staszewska ponownie odwiedza starostwo. W trosce o podopiecznych Dorota Staszewska ponownie odwiedza starostwo, ale podkreśla: - To jest dobra wola starosty, nie musi do tego dokładać.
Wicestarosta natomiast remont w tym roku uważa za niemożliwy: - Na tą chwilę nie mamy żadnego wniosku o dofinansowanie, nie ma też kosztorysu na remont dachu.
Czy to oznacza, że przecieki w WTZ potrwają? Na razie wszystko na to wskazuje.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości