Fatalne wyniki egzaminu zawodowego w części złotowskich szkół. 25 osób ubiegających się o tytuł technika nie miało odpowiedniej wiedzy. Jak nauczyciele tłumaczą "rewelacyjne" wyniki?
Tytułu technika nie otrzymało dwadzieścia pięć osób wykształconych w szkołach ponadgimnazjalnych, prowadzonych przez powiat złotowski. Fatalny wynik zanotowały technikum ekonomiczne w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie (dawny „Rolniczak”) i technikum elektroniczne w CKZiU (dawna „Zawodówka”). W pierwszym z tych zawodów do egzaminu przystąpiło jedenastu absolwentów, w drugim czternastu (w tym sześciu z lat poprzednich). Żaden z nich egzaminu nie zdał.
Stało się coś złego
Przyczyną egzaminacyjnej klęski w Technikum Elektronicznym ma być nie tylko słabszy rocznik uczniów, jak twierdzi dyrektor Dorota Mileszko, ale również brak pracowni egzaminacyjnej. - Egzamin w tym zawodzie jest bardzo trudny i zdawany jest teoretycznie, a nasi uczniowie wolą rozwiązywać problemy praktycznie. Zamierzamy w tym roku kupić stanowiska egzaminacyjne, na których młodzież będzie mogła ćwiczyć i to powinno zaowocować lepszymi wynikami w przyszłości – liczy D. Mileszko.
[[reklama]]
Z kolei wicedyrektor Anna Ściubeł, zarządzająca „Rolniczakiem”, przyznaje, że w szkole stało się coś złego i nauczyciele oraz kadra zarządzająca będą analizować przyczyny. W szkole jednak już dziś mogą mieć pewność, że ta katastrofa się nie powtórzy – kierunku technik ekonomista przy 8 Marca nie ma. - Decyzja organu prowadzącego, aby zawód technik ekonomista nauczany był wyłącznie w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Jana Pawła II w Złotowie była ze wszech miar słuszna – uważa dyrektor Wydziału Oświaty w Starostwie Powiatowym w Złotowie Wiesław Pachocki.
Ekonom rządzi
Trafna była tym bardziej, że absolwenci „Ekonoma” od lat bardzo dobrze zdają egzaminy zawodowe. Średnia zdawalność w technikum ekonomicznym to 95,7%, czyli o 30% więcej niż wynosi średnia okręgu. - Bardzo duża ilość uczniów uzyskała prawie maksymalny wynik i są to bardzo stabilne wyniki na przestrzeni kilku lat – podkreśla dyrektor Pachocki. Wysoki poziom nauczania szkoła ta udowadnia również w przypadku zawodu technik informatyk - 78,9% zdawalności to wynik rewelacyjny. - Większość absolwentów kształcących się w „Ekonomie” w tym zawodzie wybiera dalszą edukację na kierunkach informatycznych oferowanych przez Politechnikę Poznańską, gdzie studiują bez problemów. Nauczyciele tej szkoły zasłużyli na nagrody i gratulacje i mogą być dumni z uzyskanych efektów nauczania – chwali kadrę dyrektor Wydziału Oświaty Starostwa Powiatowego w Złotowie.
Dwóch na trzech
Powód do dumy mają też nauczyciele z Krajenki. Tam w technikum kształcącym w zawodzie technik logistyk oraz technik technologii żywności egzamin zdali wszyscy absolwenci, którzy do niego przystąpili. Niepokój z kolei mógłby budzić 50% wynik w technikum hotelarskim, jednak tam do egzaminu podeszło dwóch z trzech absolwentów tego kierunku.
Niezłymi wynikami pochwalić się może także szkoła w Jastrowiu. Wszyscy mechanicy samochodowi (siedem osób), którzy podeszli do egzaminu, mogą pochwalić się tytułem zawodowym technika. Ponadto 75% zdawalność osiągnęli absolwenci technikum agrobiznesu, a 72% technikum organizacji usług gastronomicznych. - W jastrowskich szkołach tylko absolwentom technikum ochrony środowiska nie udało się osiągnąć pułapu zdawalności średniej w kraju, okręgu czy województwa – komentuje wyniki W. Pachocki.
Również w „Rolniczaku” są kierunki, w których młodzież wypadła przyzwoicie. W technikum budownictwa zdawalność wyniosła 75%, w technikum żywienia i gospodarstwa wynik był o 5% niższy, natomiast w zawodzie technik architektury krajobrazu 63% zdawalności (niewiele mniej od średniej okręgu).
[[reklama]]
Zdają u rzemieślników
Ostatnią grupą uczniów, którzy podchodzili w tym roku do egzaminów zawodowych są absolwenci szkół zawodowych. Tu wyniki posiadane przez starostwo są, jak to określono, niemiarodojane. Ponad 90% uczniów ma podpisane umowy na szkolenie praktyczne z rzemieślnikami i jako pracownicy młodociani egzamin zdają przed komisjami powoływanymi przez Wielkopolską Izbę Rzemieślniczą w Poznaniu. - Tylko nieliczni absolwenci szkół zawodowych, kształcący się w zawodach ślusarz, operator obrabiarek skrawających czy mechanik pojazdów samochodowych przystąpili do egzaminów zawodowych zdawanych w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Niestety, w tym typie szkoły zdawalność jest także niezadowalająca – ocenia dyrektor Pachocki. Egzaminy zdawane przed izbą rzemieślniczą rozpoczęły się 1 września i nadal trwają. Ich wyniki znane będą na początku października.
Egzamin zawodowy składa się z dwóch części: teoretycznej i praktycznej. By zdać tę pierwszą wystarczy udzielić dobrych odpowiedzi na połowę pytań, w części praktycznej absolwent musi zdobyć co najmniej 75% punktów. Niezdany egzamin (w całości lub w części) można poprawić, dzisiejsze potknięcie nie zamyka więc abiturientom drogi do pracy w wyuczonym zawodzie.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze