Kilkanaście dni temu na dwóch lipkowskich ulicach, IV Dywizji Piechoty i Sępoleńskiej, pojawiły się radary. Po wsi poszła fama, że niejeden zabuli konkretny mandat, a ponieważ wielu widziało, jak radary rozstawiali pracownicy gminy, niejednokrotnie pojawiały się pytania - jakim prawem?
– Nikt za nic nie zapłaci, nie były robione żadne zdjęcia – uspokaja wójt Przemysław Kurdzieko, wyjaśniając, że pojawienie się urządzeń w piątek 28 października to zwykły eksperyment, który miał na celu dwie rzeczy: pomiar częstotliwości ruchu, a także wykazanie tego, jak często wjeżdżający do Lipki od strony Debrzna i Sępólna Krajeńskiego przekraczają dozwoloną prędkość. [[reklama]]
Kilkudziesięciominutowy eksperyment przeprowadzony został częściowo na życzenie mieszkańców, którzy niejednokrotnie skarżyli się na wariatów, jacy z zawrotną prędkością wpadają do Lipki, szczególnie na IV Dywizji Piechoty. Częściowo, bo wójt nie kryje, że dokonując pomiarów chciał dowiedzieć się, czy byłoby podstawnym zakupienie takiego urządzenia, chcąc na drogowych grzechach kierowców podreperować stan gminnych finansów. Wszak ponoć niejeden samorząd decydując się na zakup radaru zarabia w ciągu roku całkiem spore pieniądze. A propos finansów – przeprowadzenie eksperymentu nic gminę nie kosztowało. Jakie są wyniki pomiarów prędkości?
Nieopłacalne
Zacznijmy od bezpieczeństwa. Półtoragodzinna praca radaru na ulicy IV Dywizji Piechoty wykazała, że na kilkaset aut, które w tym czasie przejechały, zaledwie kierowcy kilkunastu z nich przekroczyli dozwoloną prędkość, i to nieznacznie, bo maksymalnie do kilkunastu km/h. Gorzej wypadł sprawdzian na ulicy Sępoleńskiej – ruch tutaj mniej intensywny, ale przekraczających prędkość było więcej.
Jak przekłada się to na praktykę? Przemysław Kurdzieko przypomina, że gmina mogłaby zakupić radar, a z jego funkcjonowania wyciągać konsekwencje w postaci wlepiania mandatów, tylko przy założeniu, że miałaby powołaną w swojej strukturze straż miejską, w tym przypadku właściwie gminną. Jej funkcjonowanie, utrzymanie, do tego koszt zakupienia radaru... Zdaniem wójta w Lipce, przy takich statystykach, jakie wykazały niedawne pomiary, ten interes po prostu by się nie opłacił. – W naszym przypadku koszty byłyby raczej większe niż dochody, czyli wpływy z mandatów – ocenia. Choć trzeba z pewnością wziąć poprawkę na to, że gdyby badań takich dokonywano w okresie letnim, ich wyniki mogłyby być zupełnie inne.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze