Tymi słowami ksiądz Grzegorz Jagodziński powitał mnie w piątkowy wieczór na hali w Tarnówce. Powitał, żeby oznajmić, że się żegna
Przerażony zapytałem, w czym rzecz, po czym wikariusz miejscowej parafii wyjaśnił, że kilka dni temu dowiedział się o przeniesieniu na nową parafię.
Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu przeprowadziliśmy z księdzem wywiad, w którym rozmawialiśmy m.in. o perspektywie zmiany miejsca pełnienia przez niego posługi. Nawet sam ksiądz nie spodziewał się jednak, że nasze dywagacje okażą się prorocze w tak krótkim czasie.
Od publikacji minęło zaledwie kilka dni i ksiądz otrzymał dekret. Przez ostatnie dni w parafii zapanował smutek, wszyscy żegnali księdza, dziękując mu za obecność i pracę w gminie Tarnówka.
[[reklama]]
Dziewczęta trenujące w piątkowe wieczory na miejscowej hali przygotowały nawet dla kapłana mały transparent ze słowami wdzięczności za to, że był z nimi przez trzy ostatnie lata.
Z niejednych oczu poleciała łza wzruszenia, podobnie jak w poniedziałek, gdy słowa wdzięczności ksiądz odebrał podczas mszy odprawionej z okazji Święta Niepodległości.
Nowym miejscem wypełniania kapłańskiej posługi przez księdza Grzegorza będzie Mierzyn, gdzie ksiądz Grzegorz będzie proboszczem.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze