Pani Krystyna Nita, piecewianka z urodzenia, dziś mieszkanki Krakowa, swoją aktywnością od kilku lat związana jest ze złotowskim muzeum.
Pani Krystyna Nita od wielu lat zbiera informacje o swojej rodzinnej wsi, o Złotowszczyźnie w ogóle. Spotkanie Złotowskiego Salonu Historycznego w styczniu 2016 roku, za przyczyną Krystyny Nity, zostało zdominowane przez gości z okolic Piecewa. Autorka podzieliła się z bywalcami Salonu swoimi spostrzeżeniami i refleksjami na temat historii wsi, jej nazwy, losu jej niemieckich i polskich mieszkańców. Obecnie Pani Krystyna pracuje nad kolejną książką, która będzie efektem otrzymanego stypendium w dziedzinie kultury przyznanego przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka.
Publikacja Krystyny Nity ma na celu przywrócenie pamięci o życiu w małych wioskach krajeńskich, przed i po II wojnie światowej. Autorka poszukuje osób z Osówki, Piecewa, Węgierc, Pomiarek, Bartoszkowa, Annopola, może też Górznej i innych miejscowości, które zechcą podzielić się ze mną wspomnieniami.
Info/foto: Muzeum Ziemi Złotowskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba jakby trochę za późno. Nasi pradziadkowie a nawet dziadkowie, obecnych 50-latków, którzy pamiętali wszystko już umarli. A teraz, zwycięzcy piszą historię (oraz Ci do dożyli).
Bardzo dziękuję za komentarze. Nie wierzę, że dzieci i wnuki nie znają historii swojej rodziny. Nie mam problemów z historią Piecewa. Nie znam niestety ludzi z sąsiednich wsi. Jeśli ktoś zechce opowiedzieć mi historię swojej rodziny, będę bardzo zobowiązana.
Babcia Sznyrowa z Piecewa duzo pamietam. Prosze zapytać
Edziu ma 91 lat. Dużo może wnieść.
Chyba jakby trochę za późno. Nasi pradziadkowie a nawet dziadkowie, obecnych 50-latków, którzy pamiętali wszystko już umarli. A teraz, zwycięzcy piszą historię (oraz Ci do dożyli).
Bardzo dziękuję za komentarze. Nie wierzę, że dzieci i wnuki nie znają historii swojej rodziny. Nie mam problemów z historią Piecewa. Nie znam niestety ludzi z sąsiednich wsi. Jeśli ktoś zechce opowiedzieć mi historię swojej rodziny, będę bardzo zobowiązana.
Babcia Sznyrowa z Piecewa duzo pamietam. Prosze zapytać