Reklama

Obóz survivalowy w Wąsoszkach

12/07/2015 19:34
Ogniskiem i pieczeniem kiełbasek z rodzicami zakończył się pełen atrakcji survivalowy obóz w Wąsoszkach u Króla, zorganizowany przez Stowarzyszenie Zastępczego Rodzicielstwa w Złotowie.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia.
Więcej na ten temat w "Aktualnościach Lokalnych".

fot. Wanda Bihun
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    arla - niezalogowany 2017-07-23 18:09:42

    Obóz survivalowy lipiec 2017 poniżej 14 roku życia dla grupy mieszanej. Jestem matką jednego uczestników (10 latka) .Dziecko wróciło a właściwie pojechałam po niego 4 dni przed zakończeniem obozu.Bardzo jestem rozczarowana pobytem mojej pociechy ponieważ pobyt określić można jednoznacznie: smród,brud i ubóstwo .Rozumiem,że jest to survival i wygód nie będzie ale chociaż minimum dla grupy wiekowej(10,9 lat). Dzieci spały w namiocie i okazało się,że trzeba mieć karimatę czego w spisie(co zabrać) nie było. Owszem karimata dotyczyła grupy wiekowej powyżej 14 roku życia , ale to pryszcz okazało się(na szczęści),że moja koleżanka,która odwoziła dzieci miała jedną na zbyciu więc się uspokoiłam.Niestety mój syn musiał pozbyć się w/w luksusu ponieważ jakaś dziewczynka też nie miała na czym spać i tak spanie zakończyło się tylko w samym śpiworze na tzw glebie (mimo usilnego upominania się mojego syna i próśb do instruktora o podkładkę). Natomiast jedzenie ,które ponoć same miały sobie przygotowywać z zakupionych produktów kończyło się na chlebie z margaryną i mielonką (od rana do wieczora) w rezultacie dzieci chodziły głodne(raz pojawiły się naleśniki ale tyko chyba na poszczucie podniebienia ponieważ na każdego uczestnika przydzielony był jeden naleśnik przekrojony na pół) z wodą też był problem(gdzie w takich warunkach woda (nie powinna być reglamentowana) Jeżeli chodzi o możliwość utrzymania higieny przez małoletnich uczestników też okazało się problematyczne(mimo zapewnienia ,że dzieci będą miały dostęp do wc jak i pryszniców) .Okazało się ,że nie było możliwości skorzystania z prysznica jedynie z jeziora(dwa razy) a ubikacja była dostępna tylko na początku bo później niestety była impreza dla dorosłych ( przez dwa dni) więc dzieci zostały wyrzucone po za nawias i miały załatwiać się pod krzakiem.Nie wiem może to miało tak wyglądać? Rozumiem,że warunki są surowe na survivalach ale dla tej grupy wiekowej (10,9 lat) miały być łagodniejsze bardziej urozmaicone a okazało się to jednym wielkim nieporozumieniem pod każdym względem.Pobyt na tym obozie kosztował 617 zł(z jednej strony niewiele ale z drugiej) i moje pytanie na co idą te pieniądze jeżeli organizowanie tego typu obozu jest po najniższych kosztach( zakwaterowanie,korzystanie z sanitariatów ,wody ,wyżywienia jak i organizowania czasu?). Pozostał tylko żal , niesmak i poczucie wykorzystania naiwności dziecka jak i rodzica.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zniesmaczony - niezalogowany 2018-07-13 20:39:31

    Niestety nie prawda jest co Pani piszę. Proszę zamieścić prawdziwą informacje dotyczącą zabrania syna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości