Reklama

Oburzenie Sołtysa

09/06/2012 00:00
Sołtys Tarnówki I mówił o arogancji i lekceważącym podejściu wójta, o oburzeniu mieszkańców i złożył kolejne pismo z wnioskami z zebrania wiejskiego. Wójt Baran przeprosił, ale nie czuje się winny

Echa zebrania wiejskiego w Tarnówce, na którym mieszkańcom zabrakło wójta gminy Ireneusza Barana lub innego przedstawiciela urzędu gminy było słychać w ubiegłym tygodniu podczas sesji rady gminy. Sołtys Tarnówki I Sylwester Sławski na ręce przewodniczącego rady Mariana Muszyńskiego złożył pismo z wnioskami uchwalonymi przez zebranie wiejskie,
z prośbą o ich realizację lub zaplanowanie ich w przyszłości. Przy okazji sołtys nie omieszkał przypomnieć radnym i gościom, a także samemu wójtowi o jego nieobecności na zebraniu. - Inicjatywy społeczne zmieniają wygląd Tarnówki i mogłoby być jeszcze lepiej, ale współpraca
 z radą powinna być pogłębiona - zaczął sołtys Sławski, który, jak mówił, dobrze przysłuchiwał się sprawozdaniu wójta z działalności międzysesyjnej, z którego wynikało, że w dniu zebrania wójt nie miał żadnego wyjazdu służbowego. - Gdy byłem u wójta z zaproszeniem informował, że nie będzie go na zebraniu, dlatego złożyłem pismo z prośbą o wyznaczenie osoby, która reprezentowałaby urząd gminy na tym spotkaniu. Nie otrzymałem na to pismo odpowiedzi. Oburzenie społeczne na zebraniu było bezsporne - kontynuował sołtys. W głębi sali po tych słowach dało się słyszeć zaprzeczenia sołtysa Tarnówki II Edwarda Wolanina, który przekonywał, że oburzenia na zebraniu nie było. Nie zważając na przekonania popularnego Bercika, sołtys Sławski kontynuował swoją wypowiedź. - Jest rzeczą karygodną, arogancją, żeby wójt tak lekceważąco podchodził do pisma.

Wójt nie zostawił wypowiedzi sołtysa bez odpowiedzi. - Są ludzie, którzy dla dobra ogółu chcą pracować, ale nie rozumieją wielu spraw, dopiero się uczą – mówił Ireneusz Baran, przypominając, że nawet do społecznych chęci budowy chodnika na ul. Pocztowej potrzebne
są pieniądze na materiał. Tym samym wójt przypomniał inicjatorom zadania, że aby podejmować jakiekolwiek działania, należy wcześniej wskazać źródło finansowania tego zadania, o czym, jak mówił, inicjatorzy zapomnieli, choćby to było tylko działanie intencyjne. Wrócił również do oburzenia sołtysa i mieszkańców spowodowanego brakiem odpowiedzi na pismo. - Nikogo nie obrażałem i nie zamierzam obrażać, ale jeśli ktokolwiek poczuł się dotknięty to najmocniej przepraszam, mimo że nie czuję się winny - powiedział wójt. Zwrócił również uwagę na to, że do tej pory problemy Tarnówki rozwiązywali jej mieszkańcy, a nie goście z Płytnicy. Ustosunkował się także do swojej nieobecności na zebraniu wiejskim.

– O tym, czy gminę będzie reprezentował wójt na zebraniu, czy którykolwiek z urzędników, to - pozwoli pan - na razie nie pan będzie decydował. Jeśli ma pan prawnika dobrego – zwracał się do sołtysa Tarnówki I Sylwestra Sławskiego - to niech panu podpowie, co pan może. Na koniec wójt podkreślił, że jest pełen szacunku dla pana Sławskiego za niespożyte siły jeśli chodzi o pracę społeczną. Dał jednak do zrozumienia, że jeszcze wiele nauki przed sołtysem, aby wiedzieć, jakie obowiązki i zadania należą do sołtysa i co kto może.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości