W kościele w Głubczynie oraz w jego obejściu zakończyły się prace remontowe
Kolejny etap renowacji wnętrza świątyni rozpoczął się w drugiej połowie sierpnia. Zabiegom konserwacyjnym poddane zostało sklepienie nad nawą główną, dokładnie nad chórem.
– Ekipa liczyła od 4 do 5 osób. Prace na rusztowaniach, na wysokości około 10 metrów nad ziemią, trwały około trzy tygodnie. W miniony piątek oceniała je pani konserwator z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu Delegatura w Pile i nie miała żadnych uwag – mówi ks. Mirosław Krupiński, proboszcz parafii w Głubczynie. W przeciwieństwie do innych, wcześniej odnawianych elementów wnętrza kościoła, którym przywracano pierwotną kolorystkę z XIX w., tym razem różnice w kolorach nie są duże, jednak zauważalne.
– Nieco jaśniejsze stało się tło. Kolorów nabrały motywy roślinne – mówi ks. Mirosław. Dodaje, że był to pierwszy z trzech etapów renowacji sklepienia. Jego koszt zamknął się kwotą około 30 tys. zł.
– Aplikowaliśmy do Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu o dofinansowanie, jednak ze względu na pandemię koronawirusa wydatki na tego typu cele zostały wstrzymane do odwołania. Nie mogliśmy także zorganizować corocznej parafiady, która przynosiła spory dochód. W 2019 roku było to np. ponad 27 tys. złotych. Za takie pieniądze moglibyśmy jeszcze sporo zdziałać – mówi ks. Mirosław. Dodaje, że w tym roku parafia, oprócz ofiarności wspólnoty, mogła liczyć jedynie na miejscowy samorząd gminy.
– Decyzją Rady Miejskiej w Krajence przyznano nam 10 tys. złotych z gminnego budżetu. To wraz ze środkami parafialnymi pozwoliło na częściowe odnowienie malowideł na suficie – wskazuje ks. Mirosław. Ufa, iż całość tego zadania uda się zrealizować do przyszłego roku, kiedy to przypada jubileusz 150 lat wybudowania kościoła w Głubczynie.
W ostatnim czasie zmieniło się także otoczenie przed kościołem. Uwagę zwraca nowy krzyż, który stanął przed wejściem.
– To nasza wspólna inicjatywa. Pozyskałem dębowe drewno. Parafianie je obrobili i zakonserwowali. Ufundowana przez innych parafian została też pasyjka, czyli wizerunek Chrystusa. Myślę, że ten krzyż posłuży wiele, wiele lat – kończy ks. Mirosław.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze