Reklama

Ogród otwarty

16/09/2011 15:17
Nie ma granic ani płotu, jest dla właściciela i dla wszystkich. Ogród pani Kowalskiej jest inny, bo choć jego właścicielka wie, że w każdej chwili może go stracić, pielęgnuje go jak swój

Danuta Kowalska z Bartoszkowa w konkursie organizowanym przez Urząd Gminy w Tarnówce „Mój piękny ogród” zdobyła trzecie miejsce, ale wraz z siostrą Danutą Borczuch otrzymała wyróżnienie specjalne oraz upominek od starosty powiatu złotowskiego Ryszarda Goławskiego. Nagroda nie była tylko za piękny ogród, ale przede wszystkim za pracę społeczną, którą panie wykonują, upiększając Bartoszkowo. Obie zagospodarowały teren gminny i pracowicie go pielęgnują.
[[reklama]]
Ogród pani Danuty nie ma płotu ani granic. Zaczyna się przy balkonie i kończy tam, gdzie nie ma już kwiatów. Z tyłu jest piaskownica, w której bawią się dzieci z sąsiedztwa i trampolina, którą postawił jej syn. Wokół kolorowo, pachnąco i przyjemnie. Wielka w tym zasługa pani Danusi, która od lat z troską pielęgnuje kawałek działki za blokiem. Zdaje sobie sprawę, że w każdej chwili ogród może być jej odebrany, bo teren jest gminny, ale mimo to zajmuje się nim z niezwykłą czułością. Widać to w każdej rabacie kwiatowej. – Zawsze kochałam kwiaty – wyznaje laureatka tegorocznego konkursu. – Wcześniej tylko chwasty tu rosły, nie mogłam na to patrzeć – dodaje. –



Zasadziliśmy żywopłot, potem postawiliśmy altankę, każdego roku dosadzamy jakieś nowe kwiaty - mówi mieszkanka Bartoszkowa. Po kilku latach miejsce chwastów zajęły hortensje, róże, begonie, dragonie, astromerie, katalpa, powojniki, dalie, a nawet kuflik, roślina o niespotykanych kształtach kwiatów z jaskrawo mieniącymi się końcówkami. Wiosną ogródek pachnie bzem i mieni się żonkilami oraz różnymi odcieniami tulipanów. Całości dopełniają ozdobne krzewy, wiciokrzewy, ogrodowe figurki, niektóre samodzielnie wykonane przez syna pani Danuty.

Pasją do kwiatów kobieta zaraziła sąsiadów. Wzorem laureatki konkursu przy blokach zaczęły powstawać kwiatowe kompozycje, krzewy, ozdobne drzewa. Każdy dba o kawałek działki, a wszystko daje miły dla oka efekt. – Przyjemniej się żyje, gdy wokół pełno kwiatów – zauważa pani Danka, prezentując od dziesięciu lat uprawiany ogródek. – Każdego roku staram się o nowe odmiany kwiatów. Z pewnością jest ich tam już prawie setka – mówi z dumą.
Wyróżnienie dla pani Kowalskiej nie było pierwszym w Bartoszkowie. Komisja już kilkakrotnie zauważyła ogrody uprawiane przez mieszkańców tego sołectwa. Ogrodnictwo dla mieszkańców Bartoszkowa jest nie tylko pasją, ale i sposobem na życie.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości