Od dwóch lat Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ulicy Norwida może pochwalić się najpiękniej zagospodarowanymi przyszkolnymi terenami. Do takiej infrastruktury daleko Liceum Ogólnokształcącemu czy Zespołowi Szkół Ekonomicznych.
Gdy zaczynaliśmy te inwestycje była tutaj ruina
– wspomina dyrektor CKZiU Andrzej Hencel.
Rozpoczęliśmy prace, ponieważ taką potrzebę widzieli również uczniowie. Mam w zwyczaju pytać młodzież, także tę, która do naszej szkoły już nie chodzi, co zmieniłaby w naszej placówce
Reklama
– mówi dyrektor, podkreślając, że wskazówki sprzed trzech lat były zdecydowane.
Narzekali na to, że wokół szkoły nie ma na czym usiąść, gdzie postawić rowerów. Wskazywali na pokrzywione i wystające lub zapadnięte płytki chodnikowe, o które niejednokrotnie się potykali, a nawet przewracali, również na kałuże po deszczach. Marzeniem młodzieży byłaby siłownia zewnętrzna. Teraz to wszystko osiągnięto. Mamy przecież regularne kontrole BHP–owskie, gdzie także zwracano uwagę na krzywe płytki i sterczące studzienki. Te uwagi znalazły się w protokole raz, drugi. Później nasza główna księgowa oznajmiła mi, że się potknęła i rozbiła kolano, a po tym przewróciła się również wicedyrektorka
Reklama
– Andrzej Hencel uznał, że tyle argumentów wystarczy do zabrania się za przyszkolne tereny.
To były rzeczy sprzed sześćdziesięciu lat
– podkreśla wiekowość wcześniejszej infrastruktury.
Gdy coś robimy, to najlepiej jak możemy i potrafimy, nic połowicznie. Wyznaję zasadę, że albo robić coś porządnie, albo w ogóle
– argumentuje. W pierwszej kolejności wyremontowano obszar między budynkiem szkoły a jej częścią warsztatową.
Wszystko jest tutaj nawadniane, trawa została kupiona z rolki, aby nie zawierała chwastów – to produkt z górnej półki. Chcemy mieć angielskie trawniki, a nie zaniedbane łąki
Reklama
– mówi dyrektor, podliczając, że w zaokrągleniu ta część inwestycji kosztowała około 200 tys. zł, wydane w ciągu trzech lat. W ciągu dwóch lat około 150 tys. zł ma być wydane na obecne prace w strefie przed szkołą, od strony ulicy Norwida. Efekt będzie zbliżony do tego, co widać na szkolnym dziedzińcu wewnętrznym. Zieleń, brukowane ścieżki i chodniki, a nawet fontanna. Jedna choć, jak przyznaje dyrektor, pierwotnie – podobnie jak na wspomnianym dziedzińcu – miały być dwie.
Chciałem łącznie cztery fontanny na wzór placu Navona i fontanny czterech rzek w Rzymie
Reklama
– porównuje dyrektor, przyznając, że jest zakochany w Wiecznym Mieście, a wspomniany plac jest najpiękniejszym na świecie.
Tak twierdzą Rzymianie. Na placu Navona fontanna przypomina cztery kontynenty i ich rzeki. U nas cztery fontanny miały symbolizować cztery szkoły, z których powstało CKZiU. Nie ma tam jednak miejsca, stąd w ostateczności będą łącznie trzy
– wyjaśnia, podkreślając, że za chwilę szkoła w Krajence przestanie stanowić sieć CKZiU i liczba będzie się zgadzać.
Teren przed szkołą tym będzie się różnił od pierwszej części, że zrobimy tam mini park klonów lub głogów i rododendronów
Reklama
– Andrzej Hencel chciałby, aby na zakończenie roku szkolnego inwestycja była skończona. Do odpoczynku w tym miejscu zachęca mieszkańców Złotowa.
Pokątnie – W Złotowie łatwo się przekonać, że na to, co dzieje się przy szkole na Norwida, wielu patrzy z zazdrością. – Powiedziałbym raczej, że z zawiścią...
Mniej dostajemy, ale zarabiamy – Tych pieniędzy nikt nam nie daje. Źródłem finansowania jednej i drugiej inwestycji były wyłącznie pieniądze zarobione przez szkołę. Mamy je dzięki...
Głośno o schodach – Jedną z głośniej komentowanych inwestycji przy ulicy Norwida było swego czasu wykonanie podgrzewanych schodów przy budynku. – Słyszałem te opinie. Szum się zrobił, bo Hencel wymyślił...
Dla kogo i za ile książki? – Od 2014 roku w CKZiU wprowadzono program bezpłatnych podręczników dla uczniów. Najpierw, pilotażowo, otrzymali je uczniowie pierwszej klasy LO w Krajence. Później wszyscy...
W Złotowie łatwo się przekonać, że na to, co dzieje się przy szkole na Norwida, wielu patrzy z zazdrością.
Powiedziałbym raczej, że z zawiścią. Uporządkujmy nomenklaturę. Zazdrosnym można być o człowieka, a o rzecz zawistnym
– precyzuje dyrektor CKZiU. Potwierdza, że także on zawiści doświadczył, choć osobiście nikt takich odczuć mu nie przekazał. Pokątnie informacje jednak do niego dochodzą, a wywodzą się przede wszystkim z najbliższego mu środowiska.
Może ta zawiść to przez te fontanny?
– pytamy dyrektora.
Ta fontanna kosztowała nas zaledwie kilkaset złotych. W zestawie z ławkami i taboretami – 1800 zł. Jeżeli kogoś to drażni, wyłożę z własnych pieniędzy
– deklaruje Andrzej Hencel. Dyrektor mówi, że z wielu innych źródeł byłby to zapewne kosztowniejszy zakup, ale…
Trzeba umieć szukać po niższych cenach. Zanim coś kupujemy, pięć razy odwracamy każdą złotówkę. To jest akurat kupione w Nowej Soli u producenta, gdzie uzyskaliśmy super rabaty i po to tam pojechaliśmy. Transport kosztował nas nie 300 zł, a 50 zł. Ale koło tego trzeba ,,chodzić” i oszczędzać
Reklama
– przekonuje dyrektor.
Każde 1800 zł składa się z pojedynczych złotówek
– stwierdza.
Tych pieniędzy nikt nam nie daje. Źródłem finansowania jednej i drugiej inwestycji były wyłącznie pieniądze zarobione przez szkołę. Mamy je dzięki wyrzeczeniom i ciężkiej pracy moich pracowników i z oszczędności. W tym sensie to wszystko zbudowali moi nauczyciele, pracownicy, ale również uczniowie. Nie dostajemy na to dodatkowych pieniędzy
– zapewnia Andrzej Hencel.
Nasz budżet na 2017 rok jest o ponad 4 mln zł mniejszy aniżeli w 2012 roku, w ostatnim roku funkcjonowania byłych Zespołów Szkół. Ostatni budżet roku 2012, łącznie ze zobowiązaniami, które przejęło CKZiU wynosił około 13,2 mln zł. Obecnie mamy budżet 8,2 mln zł
Reklama
– podaje liczby. Skąd zatem pieniądze na inwestycje?
Prowadzimy działalność gospodarczą, która średniorocznie za lata 2013–2016 przyniosła około 1,1 mln zł dochodu. Zachęcam do naśladowania.
O jakich dokładnie działalnościach, z których CKZiU ma zyski, mówi nasz rozmówca?
Mamy mieszkania służbowe, które wynajmujemy, podobnie jak niektóre obiekty i place, parkingi, garaże, sale gimnastyczne, aulę, pracownie komputerowe, warsztaty, pokoje w internacie, kuchnie i zaplecze kuchenne, transport samochodowy i ciągnikowy. Wynajmujemy powierzchnie na biura, prosimy o darowizny. Osiągamy dochody z organizowania dodatkowych kursów. Mamy też pola, które uprawiamy, mamy stację diagnostyczną, elektrownię wodną, a wcześniej mieliśmy młyn, który również przynosił jakieś dochody
Reklama
– wylicza.
Każdego roku podnosimy czynsze naszym kontrahentom i każdego roku negocjujemy obniżenie odpłatności, które leżą po naszej stronie. Nie rezygnujemy z żadnej okazji osiągania dochodów.
Można jednak rzec: inne szkoły, które nie kształcą dualnie (teoria i praktyka) jak CKZiU, nie mają takich możliwości zarobkowania.
Tylko proszę zwrócić uwagę, ile kosztuje nas to pracy
– odpowiada Andrzej Hencel.
W ciągu roku wystawiamy około 600 faktur, otrzymujemy ponad 1900 faktur zakupowych; doliczając do tego inne dokumenty księgowe, oświadczenia i wnioski, każdego roku pracujemy na ponad 4000 dokumentów. To tylko w bieżącej działalności działu księgowości CKZiU, składającego się z trzech osób
– wskazuje. Dyrektor podkreśla też oszczędności wypracowane w ostatnich latach w zakresie administracji.
W 2012 roku w byłych Zespołach Szkół było siedemnaście osób funkcyjnych. Od września tego roku będzie nas pięcioro
– zapowiada.
Jedną z głośniej komentowanych inwestycji przy ulicy Norwida było swego czasu wykonanie podgrzewanych schodów przy budynku.
Słyszałem te opinie. Szum się zrobił, bo Hencel wymyślił podgrzewane schody. Faktycznie. Gdy je przebudowywaliśmy, dostosowaliśmy je od razu do potrzeb osób niepełnosprawnych. Niepełnosprawni twierdzą, że nie ma w okolicy bardziej im przyjaznej instytucji niż CKZiU w Złotowie przy ul. Norwida. Są tutaj podjazdy, ale też w środkowej części, tej, którą najczęściej poruszają się osoby, schody rzeczywiście są podgrzewane. Jest tam układ elektryczny, dzięki czemu w tych miejscach nie ma zimą oblodzenia. Nikt nie powinien się poślizgnąć i złamać nogi. Tak, zrobiłem takie schody, bo jak się buduje, to w najwyższym standardzie. Mnie kosztowało to około tysiąca złotych, bo mam elektryków, elektroników i zajęcia praktyczne
– wskazuje. Dyrektor podkreśla, że nauczyciele i uczniowie wykonali również część prac we wspomnianych na początku „ogrodach” CKZiU.
Widzi pan te czarne, stojące lampy? Jedna sztuka w Polsce kosztuje około tysiąca złotych. My je kupiliśmy w Holandii za 300 zł, a montowali je uczniowie i nauczyciele
– dyrektor pokazuje przez okno ozdobne latarnie na szkolnym dziedzińcu.
Przyznaje, że w ostatnich latach właśnie szkoła przy Norwida była szczególnie traktowana, tutaj „ładowano” najwięcej funduszy spośród wszystkich placówek CKZiU.
Nie ukrywam, że najwięcej robi się tutaj, ale w drugiej kolejności, od tego roku, zaczniemy przenosić siły i środki na szkołę i internat w Złotowie przy ulicy 8–go Marca
– dyrektor wyjaśnia, że szkoła i internat w Krajence za chwilę przestaną funkcjonować, a szkoła w Jastrowiu…
Jest trochę zawieszona w próżni.
Czy Andrzejowi Henclowi zwierzchnicy zwrócili kiedykolwiek uwagę: dyrektorze, przesadzasz!?
– Usłyszałem takie słowa, ale nie od pana starosty, który nas wspiera i z naszych dzieł jest zadowolony, a od innej osoby. Ta wypowiedź padła pół żartem, pół serio, ale jednoznacznie powiedziałem, że ze swojej koncepcji nie zrezygnuję.
Od 2014 roku w CKZiU wprowadzono program bezpłatnych podręczników dla uczniów. Najpierw, pilotażowo, otrzymali je uczniowie pierwszej klasy LO w Krajence. Później wszyscy pierwszoklasiści techników w CKZiU, w kolejnym roku uczniowie drugich klas, a w następnym trzecioklasiści. Podręczniki są przechodnio wypożyczane ze szkolnej biblioteki, po danym roku szkolnym uczniowie je zwracają, a w razie uszkodzeń, płacą.
Ten system zafunkcjonował, znacząco odciążyliśmy budżety domowe rodziców naszych uczniów, dlatego stopniowo go rozbudowaliśmy, choć było to oczywiście potężnym obciążeniem finansowym szkolnego budżetu. Nie zwracaliśmy się o pomoc do organu prowadzącego
– mówi dyrektor Hencel, podkreślając, że obecnie 100% uczniów szkół średnich CKZiU, w całym cyklu kształcenia, ma darmowe podręczniki. Dyrektor przyznaje, że dotarły do niego informacje, iż w ostatnim czasie do władz powiatu zawnioskowano o zapewnienie darmowych podręczników również w ZSE i LO dla klas pierwszych. Andrzej Hencel nie kryje, że poirytowało go to, iż w pozostałych szkołach poszli po najmniejszej linii oporu i zwyczajnie oznajmili, że chcą pieniądze na darmowe książki dla uczniów, skoro ma je również CKZiU – potwierdziła nam to zresztą rzecznik Starostwa Powiatowego w Złotowie Patrycja Kajewska.
Przyznaje ona, że od września uczniowie – na razie pierwszych klas – ZSE i LO mają otrzymać darmowe książki. Na razie trudno ocenić, za jaką kwotę (nie zakończyły się nabory), ale wstępnie powiat ma przeznaczyć na ten zakup około 150 tys. zł. Patrycja Kajewska potwierdza, że w pierwszym roku mają to być pieniądze na podręczniki dla pierwszoklasistów, ale prawdopodobnie w kolejnych latach również dla uczniów kolejnych klas. Podobnie jak w CKZiU, przechodnio będą przekazywane uczniom z kolejnych roczników. Rzecznik starostwa przyznaje również, że wnioski od dyrektorów ZSE i LO wpłynęły po tym, jak ukazał się informator szkolny 2017/2018, w którym znalazła się informacja o tym, że uczniowie CKZiU otrzymają darmowe podręczniki.
Dyrektorzy uznali, że korzystając z tego rozwiązania również chcieliby zwiększyć atrakcyjność swoich szkół, podkreślając że ZSE i LO nie są w stanie wypracować dochodów z pozaszkolnej działalności
– mówi rzecznik.
Andrzej Hencel już dzisiaj zapowiada…
Ja również pójdę teraz do organu prowadzącego i poproszę o zwrot równowartości pieniędzy, za które sami kupowaliśmy w ostatnich latach podręczniki
– przekonuje, że jego szkoła nie może być gorzej traktowana.
Moi nauczyciele ciężko pracują, ponad siły. Nie mają dodatków motywacyjnych albo mają je na skromnym poziomie, pracownicy nie będący nauczycielami nie mają wypłacanych premii lub mają, ale bardzo rzadko, bo potrzebowaliśmy pieniędzy na darmowe podręczniki dla naszych uczniów. Ale oni to wszystko rozumieją, również dzięki temu mamy do dyspozycji takie pieniądze, jakie mamy i za to chylę przed nimi czoła i jestem z nich dumny.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo Norwida to ma być "cukiereczek", "najwyższej próby". Reszta jest milczeniem...
Jestem absolwentem "zawodówki" i pamiętam słynne "koryto" w toalecie, kiblem zwanej. Jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało, a szkoła uczyła zawodu i życia. Czy przy fontannach będzie podobnie? Pożyjemy - zobaczymy.
ślusarzy akurat nie brakuje bo i w drugiej klasie zawodowki a teraz co drugi uczen w pierwszej klasie to slusarz!
Bardzo mi się podoba ta infrastruktura wokół szkoły! Wreszcie ktoś skończył z stylem japońskim "ohida"?
Cieśla, dekarz tez
Kilka lat temu dzieciaki baly uczyc sie w zawie bo "okrągły",bo ćpuny,bo syf,terror a teraz nowy dyrektor i nowe rzady .Gratulacje i niech sie dzieje jak najlepiej
Andrzej nie daj sie
No tak, teraz to już rozumiem o jaką zawiść chodziło... I w tym Rolniczku to uczniowie wyjątkowi są? I przesiadują w szkole? I wcale nie palą za rogiem? A tam w ogóle jacyś uczniowie jeszcze są?
No niestety znów polityka, nasz rząd teraz wspiera i promuje typowe zawodówki i to widać wszędzie nie tylko w Złotowie. Rozumiem, że brakuje ślusarzy, hydraulików ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
oczywiście.wszystko odnawiane,remontowane tylko na Norwida a pozostale szkoły Centrum?no właśnie...
A "Rolniczak"czemu tam nic się nie dzieje, gdzie są dawne chlewnie żeby były praktyki.. gdzie są te stare dobre czasy najlepiej ładować tyle kasy w tą zawodówkę jak i tak żaden uczeń tam nie przesiaduje bo woli iść na papierosa za róg...
Znowu wam cos nie pasuje? Co by sie nie działo w zlotowie albo nie powstawalo nowego wiecznie wam zle. Sami nie robicie to dajcie innym skoro maja mozliwosci
Hencel jedną szkołę pielęgnuje a drugą (w Jastrowiu, ponadgimnazjalna której kiedyś był dyrektorem) likwiduje. Chce zrobić wraz ze starostą i JH-T w Złotowie pępek oświaty.
Z PRZYJEMNOŚCIĄ UCZĘSZCZAŁABYM DO TAKIEJ SZKOŁY ,SZKODA ,ŻE ZA MOICH CZASÓW NIE BYŁO TAK ZADBANYCH PLACÓWEK I TAKICH KLAS O PROFILU WOJSKOWYM CZY POLICYJNYM :(
Bo Norwida to ma być "cukiereczek", "najwyższej próby". Reszta jest milczeniem...
Jestem absolwentem "zawodówki" i pamiętam słynne "koryto" w toalecie, kiblem zwanej. Jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało, a szkoła uczyła zawodu i życia. Czy przy fontannach będzie podobnie? Pożyjemy - zobaczymy.
ślusarzy akurat nie brakuje bo i w drugiej klasie zawodowki a teraz co drugi uczen w pierwszej klasie to slusarz!