Reklama

Ojciec 3-letniego chłopca ma żal do ordynatora

29/10/2013 00:00
- Żeby Kubuś się obudził tak jak zasnął - błaga ojciec. Rozgoryczony mężczyzna twierdzi, że gdyby ordynator go posłuchał, to stan zdrowia jego syna nie byłby tak ciężki. - Przynajmniej nie miałbym wątpliwości - mówi

– Kiedy o 17:00 żona zaczęła krzyczeć na cały oddział, że jej dziecko umiera, dopiero ten krzyk sprawił, że podjęto czynności, by naszego syna wywieźć ze Złotowa – opowiada zrozpaczony Rafał Kardasz, ojciec chłopca z porażeniem mózgowym.

Mężczyzna nie może zrozumieć dlaczego synowi nie wykonano badania tomograficznego, dlaczego nie było konsultacji ze specjalistami, dlaczego nie było karetki, która mogłaby przewieźć chłopca w miejsce, gdzie mógłby liczyć na specjalistyczną pomoc.

[[reklama]]

Jakie stanowisko w tej sprawie zajął Jerzy Teusz, dyrektor szpitala, jakie są argumenty ordynatora oddziału dziecięcego, w jakim stanie jest obecnie chłopiec – wszystko to w najbliższym wydaniu „Aktualności Lokalnych”.

To tylko fragment artykułu z AL 44/2013, s. 16


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości