O modernizację „Okrągłego” burmistrz Adam Pulit stoczył z radnymi jedną z najcięższych batalii tej kadencji. W budżecie Złotowa na to zadanie było 100 tys. złotych, ale włodarz chciał blisko pięć razy więcej. Tyle kosztować miała realizacja projektu opracowanego przez Klaudię Skotarczak. Za samo jego wykonanie miasto zapłaciło pracowni architektonicznej niemal 10 tys. złotych.
Członkowie Rady Miejskiej Złotowa konsekwentnie odrzucali wnioski burmistrza o zwiększenie finansowania, aż w końcu ulegli, a Adam Pulit obiecał, że zmieści się w około 250 tys. złotych. I tak, z tańszych niż pierwotnie planowano materiałów, powstał „Okrągły”.
Miał on być ostoją dla starszych mieszkańców osiedla z jednej strony oraz strefą spędzania czasu dla młodych z drugiej. Temu miało służyć bezpłatne Wi–Fi oraz fontanna w formie mgiełki. Obie atrakcje nie działają, gdyż kilka tygodni po oddaniu placu do użytku nie ma tam… prądu.

Chętnych do spędzania czasu na „Okrągłym” nie ma zbyt wielu – powodów, jak widać, jest kilka
Zapytaliśmy więc mieszkańców, jak oceniają wykonanie „Okrągłego”. W końcu wiele osób pozytywnie wyrażało się o wizualizacji przygotowanej przez Klaudię Skotarczak. Nasza dziennikarka odwiedziła plac w minionym tygodniu. Spotkała chłopaka, który próbował połączyć się z siecią (bezskutecznie), starszą panią, która stwierdziła, że plac w pełnym słońcu nie nadaje się dla osób w jej wieku oraz dwóch mężczyzn przybyłych z zagranicznych wojaży – ci stwierdzili, że są zdziwieni zmianami i nie wiedzą, co tu aż tyle kosztowało.

Tak głosowali internauci
Oto odpowiedzi:
„Miało być ładnie, a wyszło jak zwykle. Przez ten park można tylko przejść, gdyż ławki są ufajdane przez ptaki i nikt tego nie umyje, więc nie ma gdzie usiąść. Bramka na placu zabaw już uszkodzona. Od strony ul. Norwida na park można było wejść starym chodnikiem (na który czyżby zabrakło kasy) i zagrodziliście go ławką”.
„Okrągły to rzecz gustu. Szkoda że przy okazji zagrodzono dojście do tego miejsca od strony przychodni. Zupełnie nie wiem, dlaczego za tym budynkiem postawiono ten szkaradny płot. Od strony zawodówki na „Okrągły” obecnie nie wejdziesz. Szkoda”
„Otóż to, najpierw wykonali, aby zaraz ogrodzić i pozamykać furtki”.
Tu spieszymy w wyjaśnieniem, że teren od strony przychodni nie należy do miasta i to jego właściciele podjęli decyzję o jego ogrodzeniu.
Części komentujących projekt ten po prostu się nie spodobał.
„Beton pomalowany niebieską farbą, upał, a fontanna stoi i mgiełki nie ma.”
„Pokolenie, które nazwało to miejsce „Okrągłym” ma teraz trzydzieści lat, dzieci i obowiązki, które skutecznie wybiły im z głowy ławeczkowe spotkania z kumplami. Dzisiejsi nastolatkowie nawet nie znają tej nazwy i mają swoje miejsca spotkań. Po co więc na siłę umieszczać napis na nawierzchni, zwłaszcza że otoczenie zupełnie zmieniło wygląd i nie ma już nic z tamtego uroku? To już nie jest okrągły, tylko jakiś atrapa parku. Wystarczyło odnowić elementy, które już się tam znajdowały, bo to one tworzyły klimat tego miejsca. Trzysta tysięcy wyrzucone w błoto, bo komuś zachciało się gmerać w czymś, co było dobre i przyjęte przez społeczeństwo. No i architekt chciał się popisać. Na obrazku wyglądało to zupełnie inaczej. Na żywo jest kicha”.
Znalazły się też osoby, które zwróciły uwagę na to, że inwestycja jest nowa, ale już jakby zostawiona sama sobie.

Fontanna w postaci mgiełki nie działa, bo na Okrągłym wciąż nie ma prądu
„Zdania mogą być różne co do projektu, jednym może się podobać, innym mniej, jednak najbardziej smuci, że miejsce, choć dopiero przebudowane, jest już strasznie zaniedbane. A przecież nie trzeba wydawać nie wiadomo ile pieniędzy na wyszukane projekty, przede wszystkim powinno być czysto i schludnie. I na tym „Okrągły” traci. Te zaniedbane wysuszone krzewy, brzydki trawnik strasznie szpecą to miejsce.”
W sondzie na zlotowskie.pl negatywnie przebudowę „Okrągłego” oceniło 76% głosujących. Pochlebnie o wspólnej inwestycji miasta i Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” wypowiedziało się 16% głosujących. 8% nie miało zdania na ten temat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a ktoś powinien za to przeprosić miała byc wizytowka architektki ale jest odwrotnie.....
"to miała być rewolucja" - ciekawe czyja w tym wina- tych co planowali, czy tych co obcięli koszty perfekcji do zera i oczekuja cudow...
Muszę się zgodzić, to miejsce po przebudowie odpycha - wystarczyło odnowić chodniki, pergole, zrobić nowe nasadzenia, wstawić nowe ławki - klimat i urok by pozostał. Dobrze, że chociaż w porę któryś z radnych się zorientował, i powstrzymał planowaną wycinkę większości drzew. Tak na marginesie, tam cały czas wygląda jakby trwały prace. Niestety, nikt się nie wstydzi.
juz widzę jak idziesz tam pograć w kosza
To przykre, bo widziałem oba projekty zgłoszone do konkursu. Brak słów o tym Pani S. która wygrała. Powinien się autor wstydzić jak i burmistrz. Pieniądze wyrzucone w błoto. To miejsce już nie przyciąga. Dawało trochę prywatności, było więcej zieleni. Teraz tylko beton.... brak słow
Dlaczego trawniki są kiepskiej jakości? Wręcz fatalne wykonanie, za dużo zielska?
Patologii ciąg dalszy. Najpierw Euro Eco trwające 2 tygodnie (co jest kpiną) teraz taki bubel. Trzeba był zrobić rewitalizację tego miejsca a nie zniszczyć coś, co mogło dać radości mieszkańcom. Pamiętam jak tam się chodziło pograć w kosza. A tu co? Kolejny park (ZA JAKIE I CZYJE PIENIĄDZE!!!!!), kolejne "dziadostwo". I potem narzekanie, że młodzież siedzi i "chleje" w miejscu publicznym. I te koncerty na parkingu przy słowackiego. Mi to aż tak nie przeszkadza. Ale fakt faktem, że są odpowiednie miejsca w mieście do takich imprez. A tak to wszyscy są uszczęśliwieni na siłę - mieszkańcy Słowackiego, Westerplatte, Wańkowicza, Norwida i Konopnickiej. Co innego jest festyn dla dzieci (za co należy się plus) a co innego łupanie do późnych godzin wieczornych.
Kiedyś "Okrągły" był dla wielu z nas kultowym miejscem, teraz to aż żal na to patrzeć...
Jestem mieszkaną na ulicy Słowackiego i jestem przerażona beznadziejnymi zmianami na moim osiedlu ,na którym zmiany są są okropne ; dlaczego zabrano dzieciom piaskownice ,huśtawki ,zjeżdżalnie itp ,dlaczego Mamy ze swoimi pociechami zmuszono odchodzić od bliskości swoich bloków ,a wiaderka i łopatki leżą na balkonach, Cz nie można było piaskownić zabezpieczyc małym płotkiem ,teraz dopiera w tych pseudo roslinkach nie tylko psy ,ale i szczury mają wspaniałe miejsce na kupke ,pisiu i na radochę ,że Prezes wymyśla własny folwark. Nie rozumię ,że dzieci mogą przeszkadzać mieszkańcom Szanowni Mieszkańcy nasze dzieci wspaniale sie bawiły ,a hałas? małe dzieci są zajęte zabawą Okrąg jest beznadziejny ,ale to juz internauci ocenili i dobrze , Jednak Ja boję sie ,ze niedługo za blokiem na ul. Słowackiego powstaną nowe ruch górotwórcze i powstaną nowe góry no może Świętokrzskie ,ale bardziej kamieniste--zagroda przejscia na skóty Panie Prezesie na każdym osiedlu za granicą na kazdym osiedlu to mieszkańcy robią miejsca no przejścia no ,ale za blokiem ""słowackiego " kilka razy się nie udało bo chcieliśmy prrzechodzić na skróty , ale nareszcie wymyślono piękny kamienny krajobraz. No i jeszcze bardzo prosimy my mieszkańcc ul Słowackiego blok 8 i 7 nie organizować zabaw ludowych ,gdzieś jest amfiteatr na wszystkie jarmarki i głśne imprezy bo przy takie muzyce można sie tylko potwornie zdenerwować ,no bo byle głośniej i wtedy uha ,ha ,,A małe dzieci płaczą ,psy wyją, starsi lokatorzy nie śpią i sie wściekają Panie Prezesie nie ,nie jest to marudzenie ,to są zdania wielu mieszkańców.
Uff. Ktoś mówił, że Pulit już zwąchał się z ML. Jak widać, nie. Super!
Ludzie z Okrągłego mają po 30 lat? Dodajcie ze 20
Burmistrz podłączy prąd zaraz przed wyborami..
hah dokladnie, za 250 tys postawisz parterowke a oni za 250 tys polozyli troche kostki brukowej, "pare lawek" postawili i slup do chłosty...brak slow
Za 250tysiakowq to ja dom wystawie!
Buhaha. Ciekawe czyj to był pomysł zmarnotrawić kasę podatników
a ktoś powinien za to przeprosić miała byc wizytowka architektki ale jest odwrotnie.....
"to miała być rewolucja" - ciekawe czyja w tym wina- tych co planowali, czy tych co obcięli koszty perfekcji do zera i oczekuja cudow...
Muszę się zgodzić, to miejsce po przebudowie odpycha - wystarczyło odnowić chodniki, pergole, zrobić nowe nasadzenia, wstawić nowe ławki - klimat i urok by pozostał. Dobrze, że chociaż w porę któryś z radnych się zorientował, i powstrzymał planowaną wycinkę większości drzew. Tak na marginesie, tam cały czas wygląda jakby trwały prace. Niestety, nikt się nie wstydzi.