W ten sposób biblioteka ma być nie tylko powiększona, ale też nieco przekształcona i unowocześniona. Dyrektor placówki przyznaje, że sporej powierzchni taras w zasadzie w ogóle nie jest wykorzystywany, stąd pomysł.
To jest zresztą sugestia nie tylko czytelników, ale też mieszkańców, którzy nie są użytkownikami biblioteki
– mówiła do radnych podczas ubiegłotygodniowych posiedzeń stałych komisji rady. Zgodnie z projektem, jaki widzieli radni, obiekt ma mieć oranżeryjną zabudowę, która będzie się składać z metalu i szkła.
Taki zimowy ogród
– opisywała w skrócie dyrektor Sylwia Mróz. Konstrukcja ma powstać na pełnej szerokości tarasu, na długości dwudziestu czterech metrów.
Zgodnie z pomysłem wyburzona będzie częściowo obecna, zewnętrzna ściana budynku, zostaną po niej jedynie kolumny z prześwitami, w których będzie można zamontować ścienne, przesuwne elementy, wykorzystywane w razie potrzeb placówki. W projekcie zakłada się przede wszystkim zwiększenie powierzchni, a tym samym funkcjonalności, dostosowanie obiektu pod potrzeby osób niepełnosprawnych, przebudowę zaplecza sanitarnego, również zakładającego udogodnienia dla niepełnosprawnych, a także urządzenie „strefy młodzieży”. Ma się w niej znaleźć między innymi więcej nowinek technologicznych i kąt gier edukacyjnych.
Niedostosowaniem technologicznym i brakiem multimediów raczej nie przyciągniemy młodzieży do biblioteki
– uważa dyrektor Mróz, argumentując, że wedle jej wiedzy, takie rozwiązania sprawdziły się już w innych bibliotekach.
Jedną z nowinek, jakie miałyby powstać przy okazji realizacji inwestycji jest całodobowa wrzutnia książek. Nie jest to wcale tanie rozwiązanie, wstępnie szacowane na około 30 tys. zł, które daje jednak możliwość oddawania wypożyczonych książek w godzinach, kiedy biblioteka jest zamknięta. Radni różnie przyjęli ten pomysł, dyrektor zapewniała, że to żadna fanaberia, a bardzo praktyczne rozwiązanie, którego uwzględnienie powinno także zapewnić dodatkowe punkty w staraniach o dofinansowanie inwestycji.
Całość szacowana jest na 650–700 tys. zł. Jak jednak wyjaśniała dyrektor Mróz, inwestor ma zapewnić 25% budżetu, a 20% może stanowić wkład w postaci własności gruntu. Dlatego Sylwia Mróz pojawiła się na ubiegłotygodniowych komisjach, aby otrzymać w tym względzie poparcie i opinie komisji. Ponieważ już 20 kwietnia kończy się nabór wniosków, w których można zabiegać o dofinansowanie, na poniedziałkowej sesji radni podjęli uchwałę o przekazaniu nieruchomości na własność MBP. Projekt popiera także burmistrz.
Placówka będzie zabiegać o dofinansowanie z programu realizowanego przez Instytut Książki. Aplikacja ma być złożona w tym roku, w przypadku pomyślnego rozstrzygnięcia inwestycja miałaby być realizowana w 2019 roku. Jeśli nie uda się pozyskać pieniędzy w tym konkursie, w rezerwie zostanie ostatnie, przyszłoroczne podejście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hej, mylisz się. Jest dom kultury, który nosi nazwę ZCAS. Ma na dodatek dużo propozycji dla dzieci i dorosłych. Tętni życiem. Widać, że jesteś hejterką miłościwie nam Panującego. " Złej tanecznicy przeszkadza nawet rąbek spódnicy". Kciuki trzymam za nowy projekt w bibliotece. Im więcej propozycji tym szczęśliwsze społeczeństwo. Głowa do góry
A ja uwazam, ze to fajny pomysl, biblioteki powinny byc miejscem o bardziej urozmaiconych funkcjach. Tym bardziej, ze w zlotowie nie ma domu kultury z prawdziwego zdarzenia. Fajnie, ze w bibliotece sie cos dzieje. No i budynek moze tez ladniej wygladac.
Poprawka do 3) więcej parkomatów na osiedlowych parkingach bo wszyscy płacą w urzędzie miejskim za grunt pod blokiem a tylko niektórzy stawiają tam samochody. Głosujemy.
dokladnie. kazdy tylko by zachwalalo soja dziedzine, bo co ma robic. a ze miasto glupie na to przyzwala to daja hajs na takie pierdoly, bo komu maja dac skoro budzeyt obywatelski to totalna zenada. proponuje zrobic zatem tak: 1) Pan Fidurski na burmistrza (wtedy caly Zlotow bedzie jezdzil kolazowkami, bo priorytetem bedzie ten sport; 2) Pan Pulit jako zastepca Jego (wtedy jak to w Zdroju bedziemy mieli okazje zejsc z roweru zeby wrzucic kolejna zlotowke do kaczkomatu - atrakcja turystyczna ludzie beda do nas walic dzwiami i oknami za to!!!); 3) wiecej parkomatow, zeby ludzie parkowali na miejscach mieszkancow danych osiedli; 4) 10 psow dla strazy miejskiej; 5) o jedna karetkew powiecie mniej; 6) drogi latac tylko po kosztach ( za rok ten beda roztopy nie ma co sie pieklic; 7) jak robic zdjecia to wszystkim pod krawatem a nie ze jeden nie ma. GLOSUJEMY???
Jak w tym ogródku bibliotekarze będą uprawiać zielsko holenderskie to będę przyjeżdżał z Jastrowia do zlotowa po książki
Cytat"To jest zresztą sugestia nie tylko czytelników, ale też mieszkańców, którzy nie są użytkownikami biblioteki". Już wierzą, że na ten pomysł wpadły osoby wskazane w tym artykule. Zbędny wydatek nikomu do niczego nie potrzebnu. Ale skoro ma to być (tu kolejny cytat"Taki zimowy ogród"), to pewnie bedą uprawiane warzywka. I jeszcze jeden cytat "uważa dyrektor Mróz, argumentując, że wedle jej wiedzy, takie rozwiązania sprawdziły się już w innych bibliotekach." Proszę wskazać w których bibliotekach zostało coś takiego zainstalowane.
Hej, mylisz się. Jest dom kultury, który nosi nazwę ZCAS. Ma na dodatek dużo propozycji dla dzieci i dorosłych. Tętni życiem. Widać, że jesteś hejterką miłościwie nam Panującego. " Złej tanecznicy przeszkadza nawet rąbek spódnicy". Kciuki trzymam za nowy projekt w bibliotece. Im więcej propozycji tym szczęśliwsze społeczeństwo. Głowa do góry
A ja uwazam, ze to fajny pomysl, biblioteki powinny byc miejscem o bardziej urozmaiconych funkcjach. Tym bardziej, ze w zlotowie nie ma domu kultury z prawdziwego zdarzenia. Fajnie, ze w bibliotece sie cos dzieje. No i budynek moze tez ladniej wygladac.
Poprawka do 3) więcej parkomatów na osiedlowych parkingach bo wszyscy płacą w urzędzie miejskim za grunt pod blokiem a tylko niektórzy stawiają tam samochody. Głosujemy.