Tym razem jak i w ubiegłych edycjach Festiwalu relacji z podróży nie zabrakło pasjonatów globtroterstwa
"Jesteśmy jak części jednej potrawy które „gotują” się wspólnie. Niektórzy z nas dopiero co do niej wpadli i są trochę „niedogotowani” inni pływają już w tym kotle dłuższy czas. Razem tworzymy potrawę która ma smak świata. Wszystko gotuje się i bulgoce podgrzewane naszą energią…" - tak zainicjował kolejne spotkanie podróżników inicjator przedsięwzięcia.
Podróżnicy prezentowali swe opowieści w postaci projekcji zdjęć i filmów w 2 kategoriach: ” Wokół komina” – podróż odbywała się w Polsce oraz „Tam gdzie sadza nie doleci” – podróż zagraniczna
Nie zabrakło anegdot na temat mamy kangurzycy, porostów w krainie Wojciecha Moskala, studenckich wyjazdów bez pieniędzy, Argonautów, miejsc na Islandii, gdzie ziemia puszcza bąki czy rosyjskiego papieru toaletowego na bardzo szeroką pupę i rowerowej wyprawy po drogach widmo, po których nikt nie jeździ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze