Reklama

Oszczędzanie zaczynam od siebie

15/05/2020 15:42

Ostre cięcia zapowiada burmistrz Jastrowia i przygotowuje radnych, że będą musieli podjąć bardzo niepopularne decyzje.

Zanim jednak burmistrz Piotr Wojtiuk przedstawił podczas ostatniej sesji Rady Miasta i Gminy Jastrowie trudną sytuację związaną z gminnymi finansami, załatwiono kilka innych spraw. Po pierwsze, postanowiono o formalnym dołożeniu się do budowy drogi Brzeźnica – Sypniewo. Ta inwestycja prawdopodobnie już w maju będzie skończona. Przypomnijmy, że władze Jastrowia zadeklarowały, że dołożą 10 procent do inwestycji, którą prowadzi powiat – w sumie 470 tysięcy złotych.

Zero według GUS

Przy okazji sprawozdania z działalności Miejsko–Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jastrowiu powrócił temat otwarcia publicznego żłobka w Jastrowiu. Piotr Kurzyna zwrócił uwagą na informację zawartą na jednej ze stron sprawozdania, że w 2019 roku zapotrzebowanie na nowe miejsca w żłobkach wynosiło zero. Okazało się, że w sprawozdaniu widniała liczba zero, z której wynikałoby, że prywatny żłobek w Jastrowiu zabezpiecza wszystkie potrzeby rodziców. Kierownik MGOPS wyjaśniła, że te informacje otrzymała z jastrowskiego urzędu.

Reklama

– Biorąc zatem te dane pod uwagę – mówił Piotr Kurzyna – możemy wnioskować, że utworzenie żłobka samorządowego w Jastrowiu (oddanie takiej placówki planowane jest w tym roku – przyp. red.) sprawi, że zostanie zamknięty żłobek prowadzony przez prywatnego przedsiębiorcę – głośno zastanawiał się Piotr Kurzyna. Przeciwko takiej tezie zaprotestował burmistrz Piotr Wojtiuk. Piotr Kurzyna zauważył jednak, że skoro dane są zawarte w dokumencie, który radni mają przyjąć, to są one prawdziwe. Burmistrz Jastrowia argumentował, że nie wszystkie dane podawane przez GUS są aktualne.

Przypomnijmy, że jastrowski żłobek był już przedmiotem dyskusji. W Jastrowiu jest prywatny żłobek, utrzymuje się on z pieniędzy, jakie dopłaca do jego działalności miejscowy samorząd oraz opłat, jakie wnoszą rodzice. Kiedy burmistrz Jastrowia zaproponował swego czasu utworzenie publicznego żłobka, przez wielu zostało to odebrane jako niezdrową konkurencję dla niepublicznej placówki. Teraz na sesji Piotr Wojtiuk przyznał, że uważa, że to dobrze, że konkurencja będzie, dzięki temu rodzice sami zdecydują, który żłobek wybrać. Burmistrz podał przykład przedszkoli, te na rynku też funkcjonują jako publiczne i niepubliczne.

Reklama

– Obserwujemy, że te pierwsze cieszą się coraz większą popularnością, choćby ze względu na koszty – mówił P. Wojtiuk. Na ten argument odpowiedział radny Kurzyna, który wyjaśnił, że pieniądze są wszędzie takie same, tylko że publiczne placówki utrzymywane są z podatków, jakie płacą rodzice.

– Te pieniądze nie są brane ze ściany – mówił. Burmistrz zauważył, że nie wiadomo, co będzie po pandemii, bo wiele niepublicznych placówek ma ogromne problemy, wiele z nich utraciło płynność finansową.

– Nie wiem, jak rozliczymy dotację do tych placówek, skoro dzieci nie mogły być przyjmowane. Sami rodzice nie wiedzą, czy mają płacić. W naszej gminie dotacja jest przyznawana za opiekę w żłobkach. Nie wiemy, czy ta opieka była prowadzona – mówił. Piotr Kurzyna zapytał na koniec, czy informacja o zapotrzebowaniu na miejsca w żłobkach jest prawdziwa, czy nieprawdziwa. Burmistrz bronił stanowiska, że bez względu na to, co podał GUS, ankiety, jakie przeprowadził urząd na własne potrzeby, wykazują, że zapotrzebowanie jest.

Reklama

Co z kąpieliskami?

Władze Jastrowia nie wiedzą, czy w tym roku legalnie będzie można się kąpać w jeziorze. Nowe pomosty przy Jeziorze Dużym są budowane, prace zakończą się pod koniec maja. Dopóki jednak rząd nie zniesie obostrzeń, zarządcy kąpielisk nie mogą zawierać umów z ratownikami.

– Czy to jednak powstrzyma ludzi przed wchodzeniem w upalne dni do jeziora, trudno określić – zastanawiał się Piotr Wojtiuk. Dodajmy, że deski z rozebranego pomostu zostały przekazane stowarzyszeniu, które opiekuje się dzikim kąpieliskiem po drugiej stronie Jeziora Dużego. Być może w przyszłości miejsce to zyska status drugiego miejskiego kąpieliska. Na tym zakończyły się dobre wiadomości.

Reklama

Nie będzie odwrotu

Burmistrz poinformował radnych, że Jastrowie otrzymało o około 300 tysięcy złotych mniej od zakładanych z tytułu udziału w podatku od osób fizycznych. Burmistrz boi się, że może tak się zdarzyć, że będzie poważna korekta budżetu.

– Otrzymaliśmy subwencję oświatową w wysokości 7,8 mln złotych, a faktyczny koszt funkcjonowania oświaty w naszej gminie to ponad 16 milionów złotych. Zatem na minusie jest ponad 9 milionów złotych. To są pieniądze, które zamiast na inwestycje musimy przeznaczyć na oświatę, subwencja nawet nie starcza na wypłaty nauczycieli – wyliczał. Jego zdaniem wzrost wydatków spowodowany jest tym, że obsługa otrzymała podwyżki, podobnie jak planowane są podwyżki dla nauczycieli.

Reklama

– Czekają nas bardzo drastyczne decyzje w oświacie i tu nie będzie odwrotu, nie zwiążemy końca z końcem – bił na alarm. Będzie opór społeczny, ale jeżeli tak dalej pójdzie, będzie bardzo źle – dodał, podając przykład:

– Jeden uczeń w Brzeźnicy kosztuje gminę 18 tysięcy, a subwencja z państwa wynosi niecałe 6 tysięcy. Nauczyciele będą mieli szansę wziąć sprawy w swoje ręce – mówił burmistrz, wyliczając szkoły, które prowadzone są w innych gminach i miastach przez stowarzyszenia, szkoły, w których nie obowiązuje Karta Nauczyciela. W ten sposób wyraźnie zasugerował kierunek zmian.

Reklama

Cięcia w etatach

W duchu oszczędzania radni wyrazili swoją opinię na temat ewentualnego wykupu od powiatu złotowskiego budynku po starej sali gimnastycznej przy ul. Wojska Polskiego. Cena wykupu to 300 tysięcy złotych. Radni zaproponowali, aby odstąpić od tej transakcji. Podobne zdanie wyrazili co do kwestii pomocy finansowej dla szpitala. Radny Kurzyna zwrócił uwagę, że również można się wycofać z dofinansowania zakupu samochodu dla policji. Przypomnijmy, że miesiąc temu radni podjęli decyzję, by przeznaczyć na ten cel ponad 50 tysięcy złotych.

Burmistrz Piotr Wojtiuk powiedział radnym, że trwa analiza stanowisk w urzędzie.

Reklama

– Będą łączone referaty, zostanie zmniejszona o kilka etatów obsada urzędu Oszczędzanie musimy zacząć od siebie – zakończył. Na koniec sesji Monika Król zapytała, czy burmistrz myśli o umorzeniach podatków dla rolników w związku z suszą. Włodarz odpowiedział, że nie i że dopiero po zbiorach będzie mógł podejmować decyzje.

Mariusz Leszczyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    aa - niezalogowany 2020-05-15 17:27:36

    No to teraz widać dokładnie, że burmistrz Piotr Wojtiuk publicznymi środkami niszczy politycznych przeciwników, przedsiębiorców, tylko dlatego że mają na nazwisko Ludewicz. Żłobek jest potrzebny, ale nie kosztem innych osób. To nieetyczne. Teraz Szkoła w Brzeźnicy pewnie czeka na likwidację, albo niech sobie rodzice stworzą stowarzyszenie, a dofinansowanie otrzymają z gminy. Jak będą nieposłuszni politycznie, to zlikwidujemy dofinansowanie i będzie na kogo zwalić winę za likwidację. Ta gmina nigdy się nie rozwinie takim politykierstwem i ustawianiem swoich wszędzie gdzie się da.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-15 18:53:57

    Idę złożyć skargę do prokuratury i do sądu, a co nie stać mnie jakiem indoor.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-15 19:16:48

    Policja dostanie od gminy samochód? Dlaczego? To nie łatwiej zabrać straży miejskiej i dać im do użyczenia? Skoro oszczędności i zaczynamy od siebie to proponuję likwidację straży miejskiej, przekazanie policji samochodu, a mundurki rozdać potrzebującym.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości