Strefa wokół basenu prawie całkowicie zmieniła swoje oblicze. Wójt mówi, że to nie koniec. Inwestycja zakończy się jednak z poślizgiem
To jedna z największych inwestycji, jakie w ostatnich latach były realizowane w gminie Lipka. Przez długi czas nie brakowało głosów zwątpienia w sens odnawiania reliktu, gdy w gminie jest tyle innych potrzeb. W ostateczności finansowy argument przemówił chyba do wszystkich sceptyków – skoro 85% wartości inwestycji jest sfinansowane spoza budżetowych środków, swoje 15% samorząd też musiał znaleźć. Pieniądze się znalazły i warta blisko 1,2 mln zł inwestycja zbliża się do końca.
Ogrzewanie w zamian
W zasadzie już miała się zakończyć, bo pierwotny termin realizacji minął 30 września, ale wójt postanowił dać jeszcze zielone światło wykonawcom i na ich prośbę dołożyć cztery tygodnie na zakończenie prac. – Czas na rozliczenie inwestycji mamy do końca roku, więc nie musimy się spieszyć. Ten miesiąc nas nie zbawi, a firma ma czas, żeby porządnie wykonać pracę – argumentuje Przemysław Kurdzieko.
W zamian za to wykonawca ma coś od siebie dołożyć do realizowanego zadania. Co konkretnie? – Deklaruje wykonanie ogrzewania wewnętrznego budynku przy basenie, to będzie system rozprowadzania ciepłego powietrza – wyjaśnia wójt. Skąd jednak poślizg? – Pojawiły się problemy z wodami gruntowymi; nie sądziliśmy, że będzie ich aż tyle – przyznaje Przemysław Kurdzieko.
Nie ma jeszcze efektu
W tej chwili gotowe jest około 85-90% inwestycji. Strefa nad basenem już wygląda zupełnie inaczej, choć wójt zapewnia, że do końcowego efektu sporo jeszcze brakuje. – Stanie jeszcze wiata grillowa, wykończona musi być kładka, do wykonania jest jeszcze sporo prac kosmetycznych. Cały efekt będzie widać, gdy pojawi się zieleń. Otwarcie na wiosnę – zapowiada wójt. Niemniej już dzisiaj w oczy rzucają się wybrukowane przestrzenie czy choćby budynek, w którym będzie nowe zaplecze socjalne i biuro szkółki wędkarskiej.
Wykonawcą inwestycji jest firma Tomasza Dropiewskiego ze Złotowa, a podwykonawcą - Dariusza Bukowskiego z Batorowa.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze