Otwarcie wystawy nastąpiło w przeddzień Święta Niepodległości – 10 listopada 2018 r
Na wystawie można zapoznać się z różnorodnością dróg walki o polskość i niezależność narodową na Krajnie Złotowskiej w XIX i początkach XX w.
Klimat tych czasów pokażemy poprzez Sztukę Legionową – grafikę, dokumenty, mapy, sztandary, pocztówki i fotografię.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Faktu nie nadania pośmiertnie Księdzu Bolesławowi Domańskiemu Orderu Orła Białego w roku Pięciu Prawd Polaków (ogłoszonego przez Senat) i obchodów 100-lecia... - nie da się inaczej nazwać jak ciemnogrodem historycznym. Niewielu z odznaczonych (z całym szacunkiem do wszystkich) nie zasłużyło na niego bardziej niż Ksiądz Domański. Gdzie był Senat, Episkopat, odpowiednia Diecezja, Rodzina Rodła z Wrocławia oddziały ZP z Berlina i Bochum, Urząd Marszałkowski, Instytut Zachodni. Okazja była wyjątkowa. Taka może się już nie nadarzyć. Wszystko wskazuje, na to, że nasi decydenci - nie mają zielonego pojęcia o złożonej historii Ziem Zachodnich i Północnych. Ich oczy od zawsze są skierowane na wschód. Tak jak swego czasu marszałka...
Brawa i podziękowania dla Pana Jerzego J. Gdyby nie On, nasze muzeum można by nazwać już tylko warsztatownią (warsztaty dla dzieci z rysowania, warsztaty z haftu), a historia poszła w kąt.
Cała reszta jest towarzystwem wzajemnej adoracji, które zbija bąki.
Faktycznie muzeum stało się zakładem pracy chronionej.
Autor pierwszego tekstu nie uwzględnił pośród potencjalnych wnioskodawców Stowarzyszenia Civitas Christiana i Muzeum Ziemi Złotowskiej.
Faktu nie nadania pośmiertnie Księdzu Bolesławowi Domańskiemu Orderu Orła Białego w roku Pięciu Prawd Polaków (ogłoszonego przez Senat) i obchodów 100-lecia... - nie da się inaczej nazwać jak ciemnogrodem historycznym. Niewielu z odznaczonych (z całym szacunkiem do wszystkich) nie zasłużyło na niego bardziej niż Ksiądz Domański. Gdzie był Senat, Episkopat, odpowiednia Diecezja, Rodzina Rodła z Wrocławia oddziały ZP z Berlina i Bochum, Urząd Marszałkowski, Instytut Zachodni. Okazja była wyjątkowa. Taka może się już nie nadarzyć. Wszystko wskazuje, na to, że nasi decydenci - nie mają zielonego pojęcia o złożonej historii Ziem Zachodnich i Północnych. Ich oczy od zawsze są skierowane na wschód. Tak jak swego czasu marszałka...
Brawa i podziękowania dla Pana Jerzego J. Gdyby nie On, nasze muzeum można by nazwać już tylko warsztatownią (warsztaty dla dzieci z rysowania, warsztaty z haftu), a historia poszła w kąt.
Cała reszta jest towarzystwem wzajemnej adoracji, które zbija bąki.