Reklama

Pan nie pomaga ze swoich

08/06/2012 00:00
- Bardzo chętnie pomagam, ale gdzieś musi być zachowana równowaga ? mówił wicestarosta Tomasz Fidler. - Panie starosto, Pan nie pomaga ze swoich, Pan pomaga z publicznych pieniędzy ? ripostował Jerzy Podmokły

Poruszając temat odmowy udzielenia wsparcia finansowego dwóm gimnazjom i stowarzyszeniu radny Podmokły rozpętał burzliwą, nie pozbawioną personalnych przytyków, dyskusję.

Zaczęło się niewinnie, bo od zwrócenia uwagi na jeden z zamieszczonych w sprawozdaniu z pracy zarządu powiatu złotowskiego punktów. Czytamy w nim, że negatywnie rozpatrzono wnioski Gimnazjum im. Zjednoczonej Europy w Zakrzewie o dofinansowanie I Międzyszkolnego Konkursu Przemówień w Języku Angielskim, Gimnazjum w Krajence o dofinansowanie IX Powiatowego Konkursu Informatycznego oraz Stowarzyszenia Miłośników Przyrody „Winniczek” z Nowin o dofinansowanie przejazdu dzieci ze SP w Górznej i radawnickiego MOS na III Międzynarodową Konferencję Naukową, która odbywać się będzie w Gdańsku.

- Nie mogę się pogodzić z tym faktem. [...] Zawsze będę się upominał o ludzi, zawszę będę wspierał wszystkie wnioski dotyczące dzieci i młodzieży, naszej przyszłości. Nie może być tak, że instytucja powiatowa nie będzie ich wspomagać – mówił J. Podmokły, dodając, że informatyka i język angielski to w końcu przyszłość młodzieży. Z tą opinią zgodził się Romuald Duszara. - Myślę, że powinno nas być stać na takie gesty – mówił. - Pokażmy tym młodym ludziom, że chcemy im pomóc, a nie kłoda pod nogi. […] Nie zgadzam się z tym i będę to głośno artykułował – podsumował radny Podmokły, będąc przekonanym, że przykładowe 2 tys. zł nie zrujnowałyby powiatowego budżetu i że można by tę kwotę zaoszczędzić na innych przedsięwzięciach.

J. Podmokły odniósł się do zorganizowanych kilka lat temu Agrotargów, których organizacja kosztowała powiat 80 tys. zł i których to gwiazdą był kosztujący połowę tej sumy zespół Golec uOrkiestra. Radny był przekonany, że można na tego rodzaju imprezach parę „groszy” zaoszczędzić i przeznaczyć je chociażby na cele związane z organizacją konkursów wiedzy. - Można było zorganizować Targi np. za 70 tys. zł – mówił, tłumacząc, że za 10 tys. zł, które zostałyby w kasie, można by wesprzeć około 20 oddolnych inicjatyw (koszty organizacji tegorocznych Agrotargów uplasowały się na poziomie ok. 100 tys. zł).

Tomasz Fidler nie zgodził się z uwagami radnych. Według niego wrażenie o skąpstwie, które można odnieść czytając sprawozdanie, jest mylne. - Ogromne pieniądze wydajemy na różnego rodzaju konkursy, przedsięwzięcia kulturalne, patriotyczne. Finansujemy ogromne ilości wyjazdów na imprezy – mówił. Wicestarosta wyjaśnił również, że odmowne decyzje zarząd podejmuje przede wszystkim wtedy, kiedy prośba o wsparcie danego przedsięwzięcia nie ma uzasadnienia. Co ważne, T. Fidler zwrócił także uwagę na to, że powiat nie może dofinansowywać osób fizycznych. Zaznaczał, że gdyby o środki wnioskowały szkoły i rady sołeckie, możliwości byłyby dużo większe i poinformował, że w przypadku, kiedy odbiorca pomocy finansowej nie jest jasno określony, wnioskodawców prosi się o doprecyzowanie. - Żaden wniosek nie pozostaje bez odzewu – przekonywał.

Romuald Duszara upraszał jednak, by do wszystkich wniosków podchodzić podmiotowo, a nie przedmiotowo, zwłaszcza że w organizację inicjatyw, których dotyczyła dyskusja, ludzie angażują się z własnej woli, a nie z obowiązku. W innym przypadku mogą się zniechęcić. Także J. Podmokły przestrzegał przed zbytnim formalizmem. - Jeśli będziemy tak robić, to praktycznie wszystkiego można się czepiać – mówił.

- Bardzo chętnie pomagam, ale gdzieś musi być zachowana równowaga – wyjaśniał T. Fidler. - Panie starosto, Pani nie pomaga ze swoich, Pan pomaga z publicznych pieniędzy. […] Na PR-owskie sprawy są pieniądze, małego, słabego każdy może lekceważyć – ripostował J. Podmokły. - Trzeba wyjść z tej sytuacji z twarzą – Kazimierz Bieluszko, szukając wyjścia zaproponował, że na organizację konkursu w zakrzewskim gimnazjum przeznaczy 400 zł (niestety konkurs już się odbył). Prywatne finansowe wsparcie zadeklarował także J. Podmokły. Ostatecznie radny poprosił Ryszarda Goławskiego, by ten jeszcze raz pochylił się nad wnioskami, o których dyskutowano. Starosta pochylić się obiecał, nie obiecał natomiast, że decyzja zarządu ulegnie zmianie.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości