Reklama

Parafianie nie dadzą rady

22/01/2017 11:00
Proboszcz przyznaje, że w tak podbramkowej finansowo sytuacji parafia w Wielkim Buczku nie była już dawno. Kuria wskazuje na konieczność remontu kościoła. Prace wyceniono na około milion złotych. Parafia ma się postarać o wkład własny, który wynosi około 150 tys. zł

Ma się postarać, czyli, mówiąc wprost: ma załatwić pieniądze, około 15% wartości inwestycji. Na terenie diecezji wytypowano zabytkowe kościoły drewniane, m.in. ten w Wielkim Buczku, w których mają być przeprowadzone prace remontowe. Parafie mają postarać się o wspomniany wkład własny, a diecezja będzie zabiegać o zdobycie pozostałych 85% wartości każdego zadania z zewnętrznych źródeł.

Na razie NIE

Przedstawiciel kurii miał pojawić się w Wielkim Buczku jesienią. Poinformował o zamiarach względem buczkowskiego kościoła, który był budowany w latach 1728–1734. Jedyne co pozostało proboszczowi i parafianom, to dostosować się do wytycznych z góry. Najpewniejsze źródło możliwej dotacji to oczywiście samorząd, stąd parafia złożyła wniosek o przydzielenie przez władze gminy puli około 150 tys. zł w ramach budżetu na 2017 rok. Wniosek nie został jednak pozytywnie rozpatrzony, choć wójt i radni mieli ponoć deklarować podczas komisji poprzedzających budżetową sesję, że nie mówią tej prośbie zdecydowanego NIE i być może w ciągu roku uda się znaleźć w budżecie fundusze na zapewnienie przynajmniej częściowego wkładu własnego.

Reklama

Uniknąć katastrofy budowlanej

Należy jednak podkreślić, że w ostatnich latach, gdy gmina przeznaczała dotacje na remonty kościołów, były to kwoty średnio od 10 do 20 tys. zł, a nie 150 tys. zł. Tymczasem ksiądz proboszcz Tadeusz Kolon podkreśla, że wytyczne z góry są precyzyjne: parafia ma postarać się o wkład własny w najbliższych tygodniach.

Do końca stycznia musimy wiedzieć, ile będziemy w stanie wpłacić

– precyzuje ksiądz. We wniosku o dotację, jaki trafił do gminy, mówi się o niezwłocznym zabezpieczeniu zabytku przed postępującym procesem niszczenia i zapobiegnięciu tym samym katastrofie budowlanej. Zakres prac jest obszerny. Prace mają obejmować m.in.: remont więźby dachowej, nabicie na belki stropowe kościoła desek celem wzmocnienia konstrukcji, oczyszczenie i zabezpieczenie poszczególnych  elementów, wymianę słupów, podwaliny oraz tynku czy renowację ołtarzy.

Reklama

Raptem to wyszło

Proboszcz przypomina, że w ostatnich latach parafia wykonała sporo remontowych prac i w jego ocenie część z nich dotyczyła zakresu wymienionego we wniosku. Ksiądz Kolon podkreśla, że wszystkie prace odbyły się przy konsultacjach z konserwatorem zabytków. Inwestycje były prowadzone przede wszystkim własnymi siłami niewielkiej parafii. Jak szacuje ksiądz, w ostatniej dekadzie na remontowe potrzeby kościoła przeznaczono kilkadziesiąt tysięcy złotych. Średnio w skali roku parafia dysponuje budżetem około 10 tys. zł.

Mała buczkowska parafia do zamożnych nie należy.

Reklama

Sami nie jesteśmy w stanie zebrać takich pieniędzy

– mówi ksiądz.

Dla nas to są potężne pieniądze

– wtóruje sołtys wsi Ryszard Glugla. Nie przypomina sobie, aby w ostatnich latach podnoszono kwestie bezpieczeństwa budynku. 

Raptem to wyszło

– przyznaje Glugla.

Szukamy dobrych dusz

Ksiądz Tadeusz rozważał już opcję zaciągnięcia przez parafię pożyczki, ale nie ma pewności, jak wyglądałoby spłacanie rat. 

A musimy to zrobić

– odwołuje się do odgórnego nakazu zdobycia pieniędzy na wkład własny do inwestycji.

Być może nie trzeba będzie wykonywać wszystkiego od razu

Reklama

– proboszcz mówi o zakresie prac, jakie ostatecznie będą miały być wykonane. Liczy też na to – co często ma zresztą miejsce przy inwestycyjnych zamówieniach – że w drodze przetargu okaże się, iż rzeczywista wartość prac okaże się niższa niż pierwotnie wskazana.

Niemniej proboszcz przyznaje, że tak podbramkowej sytuacji pod względem finansów parafia nie miała w ostatnich dziesięcioleciach.

Dlatego szukamy dobrych dusz, które nam pomogą

– podkreśla na koniec naszej rozmowy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    japa - niezalogowany 2017-01-25 11:47:37

    Ksiądz mówi Parafianie nie dadzą rady.Hm,jeśli pójdę do kina czy do restauracji czy do sklepu to muszę płacić na ich remont? W Niemczech 50Lat temu tak było,że ściągali z parafian to wszyscy wypisali się z kościoła.Niemcy ,uklękną ,żałują za grzechy i grupowo Ksiadz ich tylko pobłogosławił.Nigdzie nie ma czegoś takiego ,żeby człowiek ,człowiekowi spowiadał się na ucho ile razy zdradził żonę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Papiez Franciszek - niezalogowany 2017-01-24 19:26:38

    Panie Proboszczu po kase do swojego Szefa Tyrawy do Bydgoszczu ten gosc ma kasy full a biednych parafian zostaw w spokoju jedyne co to mozesz im pomoc a jak nie to zamykaj biznes bo nikomu jestescie nie potrzebni ja zyje bez was a Bog bardziej mnie kocha niz was

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Malgorzata - niezalogowany 2017-01-24 19:15:36

    a gdzie dotacje od panstwa ?! niech ksieza mercedesow nie kupuja ! tylko na kosciol dadza !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości