Ma 76 lat i energię nastolatka. Od ponad pół wieku niezmiennie bawi Polaków. Kiedyś zwalczany i dziś poza głównym nurtem. Jan Pietrzak wystąpił w Złotowie
Donald Tusk to pechowy człowiek – to jedne z pierwszych słów Jana Pietrzaka, wypowiedzianych na scenie Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej.
Ledwo Tusek obiecał, że Polska będzie drugą Irlandią, to ta oryginalna padła. Takich powodzi jak za Tuska to ja w życiu nie widziałem. A wiecie, skąd się biorą te trąby powietrzne? To Donald ćwiczy kopy z półobrotu.
Tak twórca Kabaretu Pod Egidą rozpoczął występ w Złotowie. Jan Pietrzak zawsze śmieje się z obecnie rządzących. Dostało się więc premierowi i jego ministrom, oberwał i prezydent Bronisław Komorowski, który „wyłysiał pod nosem”.
A minister Nowak? „Tyle zegarków na raz to ja ostatnio widziałem w 1945 u jednego czerwonoarmisty. On też kolekcjonował zegarki. Budzik z mojego domu też wziął i sobie zawiesił” – śmiał się satyryk, którego próżno dziś szukać w mediach. Cotygodniowe występy artysty oglądać można na You Tubie. Do korzystania z Internetu Jan Pietrzak zachęcał ponad dwustuosobową publiczność. W sieci posłuchać można także piosenek kabareciarza, choćby tych o Donaldzie Tusku, w których wyśmiewa dokonania premiera. - Wyobrażacie sobie, żeby tę piosenkę puścili w telewizji? – pytał po odłożeniu gitary.
Równie wielkie salwy śmiechu co po dowcipach o obecnie rządzących Polską rozlegały się w sali po kawałach z czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Gość wieczoru ma ich w dorobku tysiące. Część z nich przyczynić się miała do obalenia komuny.
„Jak obaliłem komunę” to zresztą tytuł książki Jana Pietrzaka. Zebrał on w niej donosy, jakie składali na niego ludzie aparatu. Publikację, z podpisem autora, można było nabyć po wtorkowym koncercie. [[reklama]] Jan Pietrzak bawił publiczność ponad dwie godziny. Śpiewał, opowiadał, zagadywał, czyli robił to, co potrafi najlepiej. Trzeba przyznać, że jest w wyśmienitej formie. Wciąż trafnie ocenia otaczający nas świat. Choćby nasze relacje z sąsiadami. Niemcy śmieją się z Polaków? Mówią: jedź do Polski, twój samochód już tam jest? A Jan Pietrzak odpowiada: „Jedź do Niemiec, zobaczysz obrazy i meble swoich dziadków” albo „Skąd wiedzieć, że jest się już na terenie Niemiec? To proste. Jesteś w Niemczech gdy krowy podobają ci się bardziej od kobiet”.
Człowiek, który „obalił komunę” to nie tylko żartowniś. To także patriota, któremu bliskie są sprawy kraju. Mówi o nich, bo czuje się za Polskę odpowiedzialny. – Jeszcze dożyję wolnej Polski, a ja jestem z długowiecznej rodziny. Doczekam – mówił na koniec koncertu, a potem zaśpiewał „Żeby Polska była Polską”.
Jan Pietrzak pojawił się w Złotowie 30 kwietnia, z okazji przypadającego na 2 maja Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. 1 maja wystąpił w Jastrowiu.
Historię naszych barw podczas spotkania przypomniał Wiesław Fidurski, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwość w powiecie.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze