Władze miasta i MZWiK zachęcają do picia złotowskiej kranówki. Zdrowszej i tańszej niż woda butelkowana, a w przyszłości być może atestowanej
Złotowska kranówka czerpana jest z czterech studni głębionych, zlokalizowanych przy ulicach: Piaskowej, Głębinowej, Wodociągowej i w rejonie ulicy Kujańskiej. Mają głębokość od 139 do 142 metrów. Przed zanieczyszczeniem zabezpieczone są naturalnymi piaskami, iłami. Jak przekonuje prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Złotowie Edyta Iwańska, dzięki temu, że jest pobierana ze znacznej głębokości, nie posiada zanieczyszczeń antropogenicznych (spowodowanych działalnością człowieka). Badana jest w wewnętrznym laboratorium, badania zlecane są także w laboratorium zewnętrznym, a do tego, w ramach monitoringu kontrolnego, nadzór pełni też Powiatowa Stacja Sanitarno–Epidemiologiczna. Woda badana jest zarówno pod kątem fizyko–chemicznym, jak i bakteriologicznym.
– Ma wysoką jakość i przydatność do spożycia. Nasza woda należy do nisko zmineralizowanych, niskosodowych. Jest bezpieczna dla zdrowia, spokojnie można ją podawać małym dzieciom – mówi prezes Iwańska. Podkreśla też zalety procesu uzdatniania, jaki prowadzony jest w Złotowie.
– W ramach uzdatniania poddawana jest wyłącznie napowietrzaniu i filtracji, odżelazianiu i odmanganianiu. Od czasu uruchomienia w 2013 roku nowej stacji uzdatniania, woda nie jest poddawana procesowi dezynfekcji. Głównie z tego powodu, że cały proces uzdatniania jest hermetyczny, człowiek nie ma kontaktu z wodą – wskazuje prezes.
Podkreśla też aspekt ekonomiczny.
– Jest znacznie tańsza niż woda butelkowana, marketowa, i to o jakieś 260 razy! Wielką zaletą jest też oczywiście to, że przy jej spożyciu nie powstaje odpad w postaci plastiku. Dostarczana jest wprost do domu – podkreśla Edyta Iwańska. Jak proces dostarczenia jej do naszych kranów wpływa na jej stan, z uwagi na różną jakość rur wodociągowych? – W 2012 i 2013 roku prowadziliśmy akcję czyszczenia rur wodociągowych. Wiele metrów rur zostało od tego czasu wymienionych. W tym i przyszłym roku wymienimy blisko 10 km rur wodociągowych. Stan złotowskich rur nie pogarsza walorów wody z kranu – wyjaśnia prezes MZWiK.
O zaletach złotowskiej kranówki Edyta Iwańska, a także burmistrz Adam Pulit mówili podczas niedawnej konferencji prasowej w złotowskim ratuszu. Miasto i MZWiK planują jeszcze wykonać certyfikowane badania w Państwowym Instytucie Higieny w Warszawie. Obecnie przeprowadzenie takich badań jest niemożliwe, ponieważ warszawskie laboratorium PIH działa w ograniczonym zakresie z powodu pandemii koronawirusa.

Prezes Iwańska i burmistrz Pulit mówili o złotowskiej kranówce podczas niedawnej konferencji prasowej w magistracie
– Jak tylko będzie to możliwe, postaramy się wykonać takie badanie – zapowiada prezes Iwańska.
Podczas wspomnianej konferencji burmistrz zapowiedział, że niebawem rozpocznie się akcja promocyjna złotowskiej kranówki. W urzędzie miejskim już zrezygnowano z tradycyjnych dystrybutorów, tutaj piją i częstują wodą z sieci. Woda jest tutaj dodatkowo schładzana. Urządzenia do tego mają pojawić się w najbliższych miesiącach w innych miejskich jednostkach, głównie oświatowych. Miasto czeka jeszcze na stosowne opinie sanitarne. Władze miasta liczą na zmianę zachowań złotowian, na to, że coraz częściej będą sięgać po kranówkę. Zachęcają także prezentowane liczby: lepiej spożywać metr sześcienny wody ze szklanek (cztery tysiące o pojemności 0,24 litra) niż z 667 butelek (półtoralitrowych); koszt zakupy metra sześciennego wody z wodociągu to 4,53 zł, a ta sama ilość wody butelkowanej kosztuje 1200 zł; wreszcie przy kranówce w ogóle nie ma plastiku, natomiast na metr sześcienny wody butelkowanej potrzeba go aż 22 kg.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mieszkam w Złotowie już kilkadziesiąt lat i piję naszą kranówkę od kiedy tylko pamiętam. Zawsze namawiałem do tego moją rodzinę i znajomych - niestety bez skutku. Może teraz to się zmieni...
Tylko że nasza woda ma bardzo dużo kamienia,który moze osadzać się w nerkach.
Zróbcie sobie eksperyment ,wieczorem nalejcie szklankę wody z kranu i drugą z butelki bez różnicy jakiej .Rano po przebudzeniu powąchajcie każdą ze szklanek .Woda z butelki śmierdzi.
Chyba ich powalilo. Woda z kranu w piasta czy adm jest nadrozsza. W nowych blokach kosztuje grosze. Adm argumentuje to ze ludzie w starych blokach rzadziej sie myja a woda musi byc podgrzewana i isc w gore bloku.. prawda jest ze rury sa stare a kasuja za wode jak za bourbona
:D Panie wyżej nie pisz bzdur nie wiem co Pan kupuje, natomiast rano pilę wodę butelkowaną i nic mi nie śmierdzi natomiast z kranu owszem.
Cieszę się, że znowu można pić wodę z kranu. Piłam jako dziecko i bardzo mi smakowała. Dosyć już mam kupowania butelkowej, jest to niewygodne i kłopotliwe.
Czyli rozumiem że zrobiłeś eksperyment zanim ja to napisałem?No to kupuj dalej w Markecie w plastiku na zdrowie!
Mikrocząsteczki plastiku zidentyfikowano aż w 90 proc. z 259 butelek wody 11 najpopularniejszych marek. Okazało się, że na każdy litr wody przypada ich średnio po 325. Badacze oznaczyli je za pomocą specjalnego barwnika, który pozwolił na to, by świeciły na fluorescencyjny kolor.
Najwięcej, bo aż 54 proc. badanych produktów, zawierało cząsteczki polipropylenu (używanego do produkcji nakrętek). Reszta miała w składzie:
nylon,
polistyren,
polietylen,
poli(tereftalan etylenu) PET,
inne polimery.
Jeśli taka zdrowa to dlaczego tak szybko zakamienia się sprzęt AGD oraz domowa instalacja wodna ?
Dokładnie, czy to, że nasza woda jest wyjątkowo twarda jest dla nas zdrowe?
twarda woda oznacza, że jest w niej wiele minerałów a te są dla zdrowia korzystne, w butelkowanej wysokozmineralizowanej jest ich jeszcze więcej.
:D Panie piłem już nie raz wiec eksperyment dawno zrobiony :D
Ktoś mi wytłumaczy co ma znaczyć pierwsze zdjęcie?!
Pijmy wodę z kranu bo mniej plastiku... W kubkach "papierowych" (dla niewtajemniczonych takie kubeczki powlekane są warstwą plastiku, która w bardzo niewielu miejscach w Europie jest odzyskiwana i wykorzystywana ponownie). Gratuluję pomysłu :/
Oj, niektórzy to powinni mieć odebrany dostęp do internetu... Tragedia
Metr sześcienny nie kosztuje 4.54 zł a 11.62 zł. dochodzi kanaliza nie klamac
Pijcie wodę z waszego jeziora....najlepsza!
Mieszkam w Złotowie już kilkadziesiąt lat i piję naszą kranówkę od kiedy tylko pamiętam. Zawsze namawiałem do tego moją rodzinę i znajomych - niestety bez skutku. Może teraz to się zmieni...
Tylko że nasza woda ma bardzo dużo kamienia,który moze osadzać się w nerkach.
Zróbcie sobie eksperyment ,wieczorem nalejcie szklankę wody z kranu i drugą z butelki bez różnicy jakiej .Rano po przebudzeniu powąchajcie każdą ze szklanek .Woda z butelki śmierdzi.