Przedszkola nie mogą pobierać "kar" za dzieci odbierane przez spóźnialskich rodziców
Ponad rok temu radni Rady Miejskiej Krajenki podjęli uchwałę o wysokości stawek za pobyt dziecka w przedszkolach publicznych. Jednocześnie, aby ukrócić, a być może wyeliminować zwyczaj odbierania dzieci przez niektórych rodziców już po godzinach zajęć w przedszkolu, wprowadzono opłatę w wysokości 10 zł za każdą godzinę. W uchwale nie nazwano tego „karą”, jednak prokuratura uznała, że jest to niezgodne z prawem i wniosła do uchwały zastrzeżenia.
Burmistrz Stefan Kitela stwierdził, że uchwałę sprzed roku należy zmienić, bowiem nie ma sensu odwoływać się w tej sprawie do sądu. Tym bardziej, że, jak tłumaczył sekretarz gminy Tomasz Ciechanowski, sądy w niemal każdym przypadku podzieliły stanowisko prokuratury.
Rady Marek Matysiak spytał, ile przez ten okres było przypadków, że rodzice musieli owe 10 złotych zapłacić. Intencją pytającego było, czy gmina będzie musiała w takim razie te pieniądze zwrócić. Okazało się, że w ogóle nie było takich zdarzeń (przynajmniej nie zostały one odnotowane; być może rodzice w gminie są tacy zdyscyplinowani). Projekt uchwały, w którym wykreślono punkt dotyczący dodatkowych opłat dla spóźnialskich rodziców, został przyjęty przez piętnastoosobową radę jednogłośnie. [[reklama]]
Radny Piotr Gniot prosił burmistrza o wyjaśnienie sprawy konkursów na dyrektorów placówek oświatowych w gminie. – Z tego co do nas dociera, to jakieś konkursy się odbyły, ale chcielibyśmy usłyszeć to z miarodajnych źródeł – oświadczył były przewodniczący rady.
Stefan Kitela tłumaczył, że odbył się konkurs na dyrektora szkoły podstawowej w Krajence, przystąpiły do niego dwie osoby; były dyrektor Janusz Sendłak i Barbara Krzemińska. To ona uzyskała większe uznanie w oczach komisji, pozytywnie oceniła ją również rada pedagogiczna i rada rodziców szkoły. – Na podstawie przedstawionych mi dokumentów postanowiłem powierzyć funkcję dyrektora pani Krzemińskiej na okres pięciu lat – mówił burmistrz. Tłumaczył jednocześnie, dlaczego nie doszło do konkursu na dyrektora krajeńskiego gimnazjum. Starosta Ryszard Goławski, wicestarosta Tomasz Fidler i burmistrz Stefan Kitela podpisali porozumienie, na mocy którego w budynku Zespołu Szkół Spożywczych w Krajence ma znaleźć siedzibę również miejscowe gimnazjum. Piotr Gniot jak niewierny Tomasz chciał to porozumienie zobaczyć na własne oczy, co zostało spełnione. - Dlatego też nie było sensu organizowania konkursu na dyrektora gimnazjum, Andrzejowi Pietrzakowi powierzyłem tę funkcję na rok, ma on przygotować szkołę do przenosin – stwierdził na zakończenie burmistrz.
I to były najważniejsze sprawy podjęte na piątkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Krajenki. [[reklama]]
Radny Adam Klaryński podziękował również wszystkim, którzy pomogli pogorzelcom ze Skórki, m.in. mieszkańcom Skórki za wsparcie finansowe podczas akcji zbiórki pieniędzy oraz chęć niesienia pomocy w formie czynu społecznego, Oliwi Szpakowicz, Ewelinie Szpakowicz, Sandrze Świniarskiej, Julii Czop - za zbiórkę pieniędzy we wsi (chodzenie od domu do domu i proszenie o przysłowiowy "wdowi grosz"). Ewie Sroczyńskiej, która włączyła się chętnie w niesienie pomocy pogorzelcom.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze