Reklama

Piotr jak niewierny Tomasz

27/08/2012 00:00
Przedszkola nie mogą pobierać "kar" za dzieci odbierane przez spóźnialskich rodziców

Ponad rok temu radni Rady Miejskiej Krajenki podjęli uchwałę o wysokości stawek za pobyt dziecka w przedszkolach publicznych. Jednocześnie, aby ukrócić, a być może wyeliminować zwyczaj odbierania dzieci przez niektórych rodziców już po godzinach zajęć w przedszkolu, wprowadzono opłatę w wysokości 10 zł za każdą godzinę. W uchwale nie nazwano tego „karą”, jednak prokuratura uznała, że jest to niezgodne z prawem i wniosła do uchwały zastrzeżenia.

Burmistrz Stefan Kitela stwierdził, że uchwałę sprzed roku należy zmienić, bowiem nie ma sensu odwoływać się w tej sprawie do sądu. Tym bardziej, że, jak tłumaczył sekretarz gminy Tomasz Ciechanowski, sądy w niemal każdym przypadku podzieliły stanowisko prokuratury.

Rady Marek Matysiak spytał, ile przez ten okres było przypadków, że rodzice musieli owe 10 złotych zapłacić. Intencją pytającego było, czy gmina będzie musiała w takim razie te pieniądze zwrócić. Okazało się, że w ogóle nie było takich zdarzeń (przynajmniej nie zostały one odnotowane; być może rodzice w gminie są tacy zdyscyplinowani). Projekt uchwały, w którym wykreślono punkt dotyczący dodatkowych opłat dla spóźnialskich rodziców, został przyjęty przez piętnastoosobową radę jednogłośnie.
[[reklama]]
Radny Piotr Gniot prosił burmistrza o wyjaśnienie sprawy konkursów na dyrektorów placówek oświatowych w gminie. – Z tego co do nas dociera, to jakieś konkursy się odbyły, ale chcielibyśmy usłyszeć to z miarodajnych źródeł – oświadczył były przewodniczący rady.

Stefan Kitela tłumaczył, że odbył się konkurs na dyrektora szkoły podstawowej w Krajence, przystąpiły do niego dwie osoby; były dyrektor Janusz Sendłak i Barbara Krzemińska. To ona uzyskała większe uznanie w oczach komisji, pozytywnie oceniła ją również rada pedagogiczna i rada rodziców szkoły. – Na podstawie przedstawionych mi dokumentów postanowiłem powierzyć funkcję dyrektora pani Krzemińskiej na okres pięciu lat – mówił burmistrz. Tłumaczył jednocześnie, dlaczego nie doszło do konkursu na dyrektora krajeńskiego gimnazjum. Starosta Ryszard Goławski, wicestarosta Tomasz Fidler i burmistrz Stefan Kitela podpisali porozumienie, na mocy którego w budynku Zespołu Szkół Spożywczych w Krajence ma znaleźć siedzibę również miejscowe gimnazjum. Piotr Gniot jak niewierny Tomasz chciał to porozumienie zobaczyć na własne oczy, co zostało spełnione. - Dlatego też nie było sensu organizowania konkursu na dyrektora gimnazjum, Andrzejowi Pietrzakowi powierzyłem tę funkcję na rok, ma on przygotować szkołę do przenosin – stwierdził na zakończenie burmistrz.

I to były najważniejsze sprawy podjęte na piątkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Krajenki.
[[reklama]]
Radny Adam Klaryński podziękował również wszystkim, którzy pomogli pogorzelcom ze Skórki, m.in. mieszkańcom Skórki za wsparcie finansowe podczas akcji zbiórki pieniędzy oraz chęć niesienia pomocy w formie czynu społecznego, Oliwi Szpakowicz, Ewelinie Szpakowicz, Sandrze Świniarskiej, Julii Czop - za zbiórkę pieniędzy we wsi (chodzenie od domu do domu i proszenie o przysłowiowy "wdowi grosz"). Ewie Sroczyńskiej, która włączyła się chętnie w niesienie pomocy pogorzelcom.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości