...szansie, by przeludniony złotowski Areszt Śledczy odetchnął z ulgą i poszerzył swoją bazę lokalową. Zgodnie z planem administracja aresztu przenieść się miała do budynku dawnego domu kultury, pozostawiając tym samym wolne pomieszczenia w dotychczas zajmowanym budynku, które będzie można odpowiednio zaadaptować na potrzeby służby więziennej. Prace związane z odnowieniem otoczenia kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Kostki i placu Paderewskiego miałyby ruszyć jeszcze w 2002 roku. Architekt Joanna Kopicka opracowała projekt, którego głównym celem jest uporządkowanie terenu zielonego wokół kościoła, a także, w późniejszej perspektywie, odnowienie elewacji stojących przy placu budynków. Władze miasta chciałby, aby teren ten stał się wizytówką Złotowa.
… ślubie po siedemdziesiątce. Pobrali się pani Janina Niedziela i pan Tadeusz Szwed z Krajenki. Ich ślub był raczej cichy, ale z pewnością wyjątkowy – nowożeńcy, w chwili zawarcia formalnego związku, mieli bowiem 75 i 62 lata. Mieszkańcami Krajenki stali się w 1999 roku, kiedy to życiowe losy zaprowadziły ich do tego miasteczka nad Głomią. Od lat żyli ze sobą w konkubinacie. – Jak brat z siostrą, z przeplataną miłością – mówił żartobliwie pan Tadeusz, o 13 lat młodszy od żony. Zamiar pobrania się i sformalizowania swojego związku, jak mówią oboje, nosili w sobie zawsze. – Jesteśmy ze sobą grubo ponad 30 lat – tłumaczył pan młody. Ślub konkordatowy, celebrowany przez księdza dziekana Józefa Pietrasa, w krajeńskim kościele miał być cichy i skromny, bez pompy i w gronie najbliższej rodziny. – Po prostu dopięliśmy swego – zaznaczał szczęśliwy młodożeniec.
...licytacyjnym serialu w Złotowie. Trzecią już licytację ośrodka „Zacisze” wyznaczono na 5 marca 2007 roku. Jeśli ktoś z wierzycieli miał nadzieję, że licytacja ośrodka „Zacisze” dojdzie do skutku, mocno się pomylił. Po raz trzeci oznajmiono osobom zebranym w sali rozpraw w Sądzie Rejonowym w Złotowie, że licytacja zostaje odwołana. Powodem odwołania, jak podał komornik sądowy, jest fakt, że obecna właścicielka „Zacisza” nie potwierdziła odbioru zawiadomienia o licytacji. Poczta przez miesiąc nie potrafiła wręczyć jej przesyłki od komornika. W tej sytuacji dojdzie do wyznaczenia ponownego terminu licytacji. Czy dojdzie on do skutku? Sąd zasugerował, by pani Z. dać dłuższy czas na odbiór przesyłki. To może oznaczać, że następna próba licytacji zostanie podjęta za kilka miesięcy. To nie jest rozwiązanie, które zadowoli wierzycieli, a ponadto trzeba pamiętać, że ośrodek „Zacisze” pozbawiony opieki, popada w ruinę... Przed licytacją na korytarzu pojawili się potencjalni nabywcy, ale w ogóle nie weszli na sale rozpraw. Bo i po co...
...duchowej adopcji w Złotowie. Blisko 100 złotowskich rodzin opłaca szkoły dzieciom z Papui Nowej Gwinei. – Jaka piękna jest ta łączność serca – chwalił parafian organizator akcji, ks. Dariusz Chabraszewski, który pełnił posługę misyjną w tej egzotycznej części świata. Za stołem, jak co roku, siedzą państwo Janiak z rodziną. Po raz pierwszy ten świąteczny czas spędza z nimi Lisa. W Złotowie jest jednak tylko duchem. Na tradycyjnym nakryciu dla gościa leży jej zdjęcie. – Było nam obojętne, czy to będzie chłopiec, czy dziewczynka – mówi pan Grzegorz. – Chociaż myślałem, że to będzie chłopiec... – zdradza ojciec dwóch dorosłych córek. Nie zmienia to jednak faktu, że państwo Janiak pochwalili się całej rodzinie, że mają kolejne dziecko... Lisa jest jednym z blisko 100 dzieci, które adoptowali mieszkańcy Złotowa. W październiku, kiedy obchodzony jest tydzień misyjny, ks. Dariusz Chabraszewski zwrócił się do złotowian z prośbą o przekazanie po 120 zł na rzecz dzieci z Papui. – W pokorze serca przedstawiłem ludziom pomysł adopcji duchowej, czyli opłacenia szkoły dzieciom. Wielu ludzi wspaniale na to odpowiedziało. Nigdy nikogo nie przekonywałem. Ludzie zgłaszali się stopniowo. To musi wypłynąć z serca i z wiary. Tak jak Pan Jezus powiedział: cokolwiek uczyniliście jednemu z najmniejszych, mnieście uczynili.
...szczęśliwym uśmiechu losu, kiedy to wysyłany od niechcenia sms okazuje się strzałem w dziesiątkę. W konkursie Tour de Pologne złotowianka wygrała wartego 100 tys. zł nowiutkiego Fiata Freemont. Kobieta miała tym większego farta, że do tej pory nie brała udziału w tego typu konkursach. To był pierwszy raz, kiedy zdecydowała się wysłać sms i – jak się okazało – szczęśliwy. Choć konkurs przeprowadzono w zeszłym roku, procedura przekazania wygranej trwała na tyle długo, że dopiero półtora miesiąca temu złotowianka mogła odebrać w Warszawie nagrodę. Jak wspomina, kluczyki w salonie Fiata przekazywał jej pracownik Telewizji Polskiej, która wyścig kolarski transmitowała. – Nie wierzyłam – mówi krótko, dodając, że również jej bliscy dalecy byli od dania wiary w szczęśliwy zbieg okoliczności. Dopiero kiedy złotowianka zobaczyła swoje nazwisko na stronie internetowej poświęconej zwycięzcom konkursu dotarło do niej, że to wszystko dzieje się naprawdę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze