Reklama

PKS przebił Kobrynia

13/07/2013 10:37
Wiele wskazuje na to, że od września zajdą spore zmiany w kwestii dowożenia dzieci do szkół. W Lipce zmieni się przewoźnik, w Zakrzewie również trasy

Przez ostatnie trzy lata uczniów do Zespołu Szkół w Lipce dowoziła firma Dariusza Kobrynia z Debrzna. Od nowego roku przewoźnik najprawdopodobniej się zmieni. Kilka dni temu szkoła przeprowadziła przetarg na tę usługę na kolejne trzy lata. Złożone zostały dwie oferty – Kobrynia i PKS-u Człuchów. Przetarg nie został jeszcze definitywnie rozstrzygnięty, bo przez kilka kolejnych dni jest czas na potencjalne odwołania. Na chwilę obecną pewnym wydaje się jednak, że nowym przewoźnikiem będzie PKS Człuchów, który złożył niższą ofertę cenową. I to wyraźnie niższą, bo o ile Kobryń oferował 3,44 zł za kilometr brutto, to PKS zaproponował stawkę 2,89 zł.
Przypomnijmy, że początki współpracy gminy i szkoły z Dariuszem Kobryniem nie były łatwe. Zaczęło się jeszcze za poprzedniego wójta, kiedy przedsiębiorca z Debrzna miał zastrzeżenia do ówczesnej procedury przetargowej. Sprawa oparła się nawet o prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne, choć okazało się, że zastrzeżenia D. Kobrynia nie były zasadne. Później wygrał on przetarg i przez ostatnie lata świadczył usługi przewozu uczniów.

[[reklama]]

Przewoźnik szybko przekonał się, że nie jest to łatwy chleb – poruszanie się ciężkim sprzętem po gminnych drogach gruntowych, szczególnie w okresie jesieni i zimy, do łatwych nie należy. Minęło sporo miesięcy, zanim współpraca na linii Kobryń-szkoła stała się wzorcową. Zdaje się, że z chwilą wejścia nowego przewoźnika, historia „docierania się” może być ponownie przerabiana.

Za drogi autobus
W gminie Zakrzewo od września też zapowiada się na zmiany w kwestii dowożenia dzieci. I to duże, bo nie jest wykluczone, że gmina pozbędzie się autobusu i, podobnie jak Lipka, odda usługę w ręce przewoźnika. Powód? Po pierwsze gminny autobus kupiony został po to, żeby koszty dowożenia były tańsze, ale życie szybko zweryfikowało finansowe plany. Autobus okazał się mocno awaryjny, same tylko nieprzewidziane remonty kosztowały już samorząd ponad 28 tys. zł. Po drugie – w obecnej sytuacji część dzieci wyjeżdża z domów o bardzo wczesnej godzinie. Najmocniej w sprawie tej od kilku miesięcy krzyczą rodzice uczniów po stronie Werska. Rodzic i radny Edmund Kabattek niejednokrotnie także na sesjach zwracał uwagę na fakt, że maluchy z Werska wyjeżdżają do szkoły o bardzo wczesnych godzinach. Była propozycja, ażeby w drugim półroczu zakończonego roku szkolnego odwrócić kierunek kursów. Nie było to jednak możliwe, ponieważ wymagałoby to wcześniejszej obecności w szkole opiekuna. Nie zakładał tego arkusz organizacyjny szkół, ale przede wszystkim nie było na to pieniędzy – dla osoby, która do czasu rozpoczęcia lekcji miałaby sprawować taką opiekę nad uczniami. Stąd obecnie wójt bardzo poważnie bierze pod uwagę sprzedaż autobusu i oddanie usługi przewoźnikowi. Wtedy byłaby możliwość dowożenia uczniów większą liczbą pojazdów niż jeden, a zatem ani z jednej, ani z drugiej strony gminy dzieci nie musiałby tak wcześnie wstawać na ranny przejazd do szkoły. Henryk Dobrosielski zapowiada, że jeśli faktycznie dojdzie do przetargu, odbędzie się on w sierpniu. Dariusz Kobryń już zapowiedział, że weźmie w nim udział.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości