Pierwszy dzwonek obwieszczający rozpoczęcie pierwszego roku szkolnego w SPS, mieszczącej się w budynku przy ul. Złotowskiej, rozległ się z początkiem września 2015 roku.
Starania o to, by w Łobżenicy powstała szkoła specjalna, by niepełnosprawne dzieci nie były skazane na naukę indywidualną albo pobyt w internacie w Pile, trwały kilka lat. Pewnie nie wydarzyłoby się to, gdyby nie determinacja wielu osób, w tym w szczególności Małgorzaty Smoguły, jednej z mam, byłej dyrektor ZSP Lucyny Góry – Mrotek oraz radnej Zdzisławy Bosak
Reklama
– mówi Mariola Nosek, która 1 września tego roku objęła stanowisko dyrektora.
Jak rok po oficjalnym otwarciu działa szkoła?
Zaczynaliśmy z siedmiorgiem dzieci, w tym roku mamy ich dziewięcioro, nie tylko z terenu gminy, ale też z gmin sąsiednich. Są to dzieci mające niepełnosprawności sprzężone, autyzm, dlatego, aby czuły się u nas dobrze, budynek przeszedł sporo zmian
– dodaje M. Nosek. Z klas na parterze, w starym skrzydle szkoły powstały trzy gabinety, m.in. do zajęć logopedycznych, oligofrenopedagogicznych czy edukacji wczesnoszkolnej. W jednej z sal odbywa się rehabilitacja. Odpowiednio wyposażono salę gimnastyczną, przystosowano także toalety. Zlikwidowano bariery architektoniczne. Dyrektor wskazuje również na doświadczoną kadrę, którą w sporej mierze stanowią nauczyciele pracujący od wielu lat.
W szkole specjalnej pracuje siedmiu nauczycieli, logopeda, pedagog specjalny oraz rehabilitant. Zajęcia z dziećmi odbywają się w oparciu o indywidualne programy edukacyjno–terapeutyczne. Zapewniamy uczniom wszechstronny rozwój, uwzględniając ich indywidualne potrzeby i możliwości. Staramy się, aby edukacja i terapia, którą obejmujemy dzieci, wyzwalała ich potencjał rozwojowy
– mówi Mariola Nosek.

Pomieszczenia na parterze starej części szkoły zostały przystosowane do potrzeb dzieci niepełnosprawnych
Codzienny rytm pracy szkoły urozmaicają uroczystości i wydarzenia. Organizowane są kiermasze świąteczne, wystawy prac artystycznych oraz wycieczki. Uczniowie mają możliwość uczestniczenia w zajęciach w sali doświadczania świata, mieszczącej się w Domu Pomocy Społecznej w Dębnie. Poza nauką dzieci zyskują coś jeszcze – uspołeczniają się.
Uczniowie spędzają w szkole około 6 godzin dziennie. W tym czasie biorą udział w zajęciach dydaktycznych, rewalidacyjnych oraz rehabilitacyjnych. Od rodziców wiemy, że dzięki temu, że nie są zamknięte w czterech ścianach, lecz mają kontakt z rówieśnikami zaczynają funkcjonować inaczej. Stają się bardziej otwarte, odważne, samodzielne.
Reklama
Nowa dyrektor ma też plan ratowania szkoły ponadgimnazjalnej w mieście.
W pewnym momencie zbyt mocno zaczęto nas kojarzyć ze szkołą mundurową. Moda na związane z tym kierunki przeminęła. Teraz chcemy powrócić do tego, z czego niegdyś słynęło to liceum, czyli klas: humanistycznej, biologiczno–chemicznej oraz matematyczno–geograficznej
– mówi Mariola Nosek. Tu także podkreśla wartość doświadczonej kadry oraz fakt, że z łobżenickiego liceum wyszło wielu ludzi, którzy dostali się na dobre studia i zrobili karierę.
Będziemy chcieli te przykłady pokazywać, gdy w marcu ruszy rekrutacja
– dodaje nowa dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Tadeusza Kościuszki w Łobżenicy.

Integracja - to słowo klucz w działaniu Szkoły Specjalnej Podstawowej w Łobżenicy
Utrzymana ma także zostać szkoła zawodowa.
Będziemy chcieli pozostawić ją w ofercie w przyszłym roku
– dodaje. Wskazuje także na jeszcze jedną istotną kwestię.
Nie zamykamy tej szkoły. Mówienie przez kogokolwiek, a takie głosy się słyszy, że jest inaczej to nieprawda, która tylko szkodzi. Skupiamy się na tym, żeby odbudować dawny prestiż
Reklama
– kwituje Mariola Nosek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze