Mury góreckiego sanktuarium drżały w posadach od śpiewu dwudziestu chórów, które zjechały się na dwudziestą rocznicę Krajeńskiego Festiwalu Chórów
Organizatorami Festiwalu są Oddział Nadnotecki Polskiego Związku Chórów i Orkiestr w Pile oraz Sanktuarium Maryjne w Górce Klasztornej. Uroczyste obchody rozpoczęła msza święta, a że „kto śpiewa, ten dwa razy się modli” w czasie jej trwania o oprawę muzyczną zadbali chórzyści niemal całkowicie wypełniający wnętrze świątyni. Indywidualną siłę swoich głosów mogli zaprezentować nieco później. Festiwal poprowadził Tadeusz Dobek, dyrektor artystyczny PZCHiO. Zaprezentował poszczególne chóry, których tym razem przyjechało aż dwadzieścia – najwięcej w dwudziestoletniej historii festiwalu.
[[reklama]]
Każdy z nich przedstawił po dwa utwory o charakterze sakralnym, co dało w sumie trzygodzinny koncert rozbrzmiewający w góreckich murach. W tegorocznej edycji udział wzięły chóry z Rogoźna, Ujścia, Wągrowca, Piły, Roska, Poznania, Szamocina, Łochowa, Wyrzyska oraz Nakła nad Notecią. Nie zabrakło też reprezentantów Złotowa w postaci: Chóru Nauczycielskiego, pod dyrygenturą Tomasza Mendyka oraz Towarzystwa Śpiewu Św. Cecyli, którym dyryguje Bożena Kamprowska. Z Zakrzewa przyjechał chór „Tęcza” z dyrygentką Marią Kaaz-Rożeńską, ze Starej Wiśniewski chór „Gromada”, z Okonka chór „Sonata” – zarówno zakrzewskim i okoneckim chórem dyrygowała Lilia Czaja. Gospodarze festiwalu, czyli działający przy góreckim sanktuarium chór Magnificat wystąpił pod koniec przeglądu. W zastępstwie dyrygentki Ewy Dmochewicz chór poprowadził Marek Frąckowiak. W słowach podsumowania i podziękowania pojawiły się zarówno anegdoty przytoczone przez rektora góreckiego sanktuarium Ks. Kazimierza Świderskiego oraz odważne przypuszczenie Tadeusza Dobka, który stwierdził, że skoro tym razem przyjechało dwadzieścia chórów, może za rok będzie ich jeszcze więcej.
Sz. Chwaliszewski
[[gal=637]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze