To był zwykły wypad na ryby nad Jezioro Śmiardowskie będące w zarzadzie PZW. Krzysztof Januszewski złowił amura ważącego 18,6 kg, Martyna Brewka karpia o wadze 4,2 kg, a Mariusz Józefiak nieco większego amura, bo 20,4 kg. Wędkarze oświadczają, że wszystkie ryby zostały złowione jednej nocy i każdy z nich pobił swój rekord życiowy.
Imponujące, prawda?

Od lewej Krzysztof, Martyna i Mariusz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wypościli i zawsze wypuszczają.
Piękne ryby, pytanie tylko czy ryby trafiły do wody aby inni młodsi połowili jeszcze większe czy trafiły do wędzenia. Wszystkim podobają się takie ryby ale aby były łowione regularnie to muszą trafiać z powrotem do wody a nie do wędzenia.
Ale kogoś zazdrość zżera :) Jeszcze spódniczkę mogła ubrać
Piekne rybki teraz to już kusownikami tam sie jezioro zasieje i wtłuką takie sztuki co sie uchowały
piękne amury zapewne kusole niebawem tam się pojawią
No, bo Ty na ryby pewnie szpileczki i makijaż tip top
Brawo super i super ekipa oraz zajebis....... te RYBY Gratulacje za pobicie rekordu TAK3MAĆ ;)
Prawdziwie "Polskie" ryby z Azjii. Zarybiają tym i jeziora stają się brudne
Z tą dziurą w spodniach?
Wg obowiazujacych przepisow amury powinny byc zabrane...
W d... Z rybami ale ta rybka Martynka :-) taka złowić :-)
A wypuścili czy zjedli?
brawooooo.
"Słowiański przykuc" się mówi.
jest przysiad słowiański!
Wypościli i zawsze wypuszczają.
Piękne ryby, pytanie tylko czy ryby trafiły do wody aby inni młodsi połowili jeszcze większe czy trafiły do wędzenia. Wszystkim podobają się takie ryby ale aby były łowione regularnie to muszą trafiać z powrotem do wody a nie do wędzenia.
Ale kogoś zazdrość zżera :) Jeszcze spódniczkę mogła ubrać