Choć od ostatniego przejazdu wąskotorówki przez gminę Łobżenica minęło kilkanaście lat, pamięć o kolejce wśród wielu mieszkańców jest nadal żywa. Pojawia się też cień szansy, że wróci ona na dawne tory
Jak to z kolejką było Początki szlaku kolejowego złożonego z wąsko rozstawionych szyn, przecinającego gminę Łobżenica, sięgają XIX wieku. Powstał on głównie dzięki staraniom właścicieli ziemskich, którzy na terenach ówczesnego powiatu wyrzyskiego, będącego pod zaborem pruskim, zajmowali się uprawą buraka cukrowego. Dobrych dróg nie było, a płody ziemi do cukrowni w Nakle nad Notecią i w Nieżychowie, a później dalej w świat trzeba było jakoś transportować. Budowa trasy ruszyła w 1894 roku i zakończyła się dwanaście miesięcy później. Dodatkowym atutem kolejki okazał się być transport przesyłek pocztowych i pasażerów. To jednak nie wszystko, co na torach przewożono. Ziemniaki, zboże, nawozy, nasiona, zwierzęta hodowlane, mleko, drewno, kamienie, cegły, wapno, węgiel, złom, to tylko niektóre z rzeczy, które trafiały na wagony.
To tylko fragment artykułu z AL 42/2013
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze