Reklama

Podejrzany za kratami

12/12/2016 15:05
Mężczyzna podejrzany w sprawie „dziupli” ujawnionej w ubiegłym roku na terenie lipkowskiego lotniska trafił do więzienia. Za kratami znalazł się jednak z innego powodu niż sprawa rozkręconych aut i znalezionych setek samochodowych części

Pod koniec 2015 roku informowaliśmy o tym, że w jednej z nieruchomości na terenie lotniska znaleziono dwa nadwozia zdemontowanych aut i wiele samochodowych części. Funkcjonariusze zabezpieczyli kilkaset elementów pochodzących z różnych pojazdów. Powołany został biegły z zakresu mechanoskopii, którego zadaniem było ustalenie, od jakich aut pochodzą części. Jego opinie potwierdziły, że część ujawnionych rzeczy pochodziła z kradzionych samochodów. Pokrzywdzonych miało być od kilku do kilkunastu właścicieli pojazdów, głównie z Niemiec.

Przez dłuższy czas sprawa prowadzona przez złotowską prokuraturę była zawieszona, a poszukiwanym był 44-letni mężczyzna, były mieszkaniec Osowa. W nieruchomości na terenie lotniska wynajmował on pomieszczenia od innego mieszkańca gminy Lipka, w których znaleziono wspomniane wraki i części. Wobec poszukiwanego sporządzono zarzuty odnoszące się do paragrafu 291 kodeksu karnego, dotyczącego przestępstw przeciwko mieniu: art. 291. § 1. „Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Reklama

Unikał odsiadki

Przez kilka miesięcy mężczyzna nie stawiał się na przesłuchanie, dlatego prokurator rejonowy rozważał możliwość wystąpienia z listem gończym za poszukiwanym. Kilka dni temu 44-latek stawił się jednak w prokuraturze. Złożył wyjaśnienia, o których prokurator rejonowy Sebastian Drewicz na razie nie informuje.

Muszą one zostać zweryfikowane

– stwierdza, dodając, że na chwilę obecną nie można określić, czy wobec podejrzanego będzie skierowany akt oskarżenia. Prokurator przyznaje, że sprawa nie zakończy się zapewne w najbliższym czasie.

Reklama

Nie zmienia to faktu, że jeszcze w dniu składania wyjaśnień mężczyzna i tak trafił za kratki, jednak z innego powodu. Miał bowiem odsiedzieć wyrok z tytułu niepłaconych alimentów. Unikał zasądzonej mu półtorarocznej odsiadki, stąd wystawiono sądowny nakaz doprowadzenia go celem odbycia kary pozbawienia wolności. Póki co mężczyzna trafił do złotowskiego aresztu, ale najprawdopodobniej będzie przeniesiony do innego zakładu zamkniętego.

O dalszym przebiegu sprawy dotyczącej „dziupli” na lotnisku będziemy informować w kolejnych wydaniach „Aktualności Lokalnych”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    godsbody - niezalogowany 2016-12-13 09:16:10

    7 nie kradnij.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości