Pałacyk w Debrznie Wsi został sprzedany prywatnemu inwestorowi. W ciągu dwóch miesięcy obejrzało go trzydziestu chętnych
Do transakcji doszło kilkanaście dni temu.
– Spełniają się nasze marzenia - mówi sołtys Debrzna Wsi, Marcin Woźniczka, dla którego sprzedaż pałacu, który od wielu lat jest w prywatnych rękach i niestety niszczeje, jest jednym z głównych celów sołeckiej kadencji. - Tak, marzenia – dodaje sołtys – bo nie może być tak, że historia umiera na naszych oczach! Dla nas we wsi to jest zabytek – mówi – pałac ma ciekawą historię. Z opowiadań mieszkańców wynika bowiem, że w pałacyku miał jeść obiad sam… Hitler. Sołtys zdaje sobie sprawę, że aktywnie prosperujący pałacyk może być dużą szansą rozwojową dla „jego” wsi. Swego czasu miał także pomysł, by pałacyk udało się przejąć na mienie gminy Lipka. Do tego pomysłu od początku jednak ostrożnie podchodził wójt Przemysław Kurdzieko.
Przypomnijmy. O pałacyku pisaliśmy w ubiegłym roku w artykule pod tytułem: „Niszczeje na naszych oczach”. Wtedy to sołtys Debrzna Wsi podjął pierwsze zdecydowane działania związane z przywróceniem od zapomnienia tego historycznego miejsca. 3 lipca ubiegłego roku w internecie pojawiało się, kolejne już, ogłoszenie o sprzedaży pałacyku. Obiekt wystawiony był początkowo za ponad 800 tys. zł, potem za 470.000 zł. Zainteresowanie pałacykiem było duże.
– Wraz z agencją nieruchomości – mówi sołtys – która wspierała mnie w promocji sprzedaży obiektu – dodaje – spotkaliśmy się w ciągu dwóch miesięcy z trzydziestoma chętnymi, którzy przyjeżdżali do nas do wsi pałacyk oglądać. I udało się. Są nowi właściciele, którzy chcą tu zamieszkać na stałe.
Neoklasycystyczny pałac w Debrznie Wsi został zbudowany w II połowie XIX wieku. Budowę pałacu, prawdopodobnie, zapoczątkował Fryc von Wilckers, syn Lebrechta, w 1895 roku. Rozbudowa trwała do lat 20–tych następnego wieku. Po wojnie pałac przejął miejscowy PGR, w latach 90–tych prywatni właściciele. Powierzchnia pałacyku to 1600 m kwadratowych, powierzchnia całej działki to z kolei 16 tys. metrów, rok budowy: 1895.
– Pałac w Debrznie Wsi jest wpisany do rejestru zabytków województwa wielkopolskiego i chroniony prawem – mówi Iwona Żerebiło, pilski konserwator zabytków, która przyznaje, że obecny jeszcze właściciel obiektu nie dba o niego należycie, nie zabezpiecza go przed zniszczeniem, nie wykonuje nakazu konserwatorskiego na przeprowadzenie w nim prac zabezpieczających obiekt.
– W toku licznych kontroli, przeprowadzonych przez organ konserwatorski, stwierdzono, że budynek jest nieużytkowany. Na właścicieli nałożono obowiązek dbania o obiekt.
– Miejsce to było kiedyś wizytówką gminy – dodaje P. Kurdzieko – a od kilku lat popada w ruinę. Teraz ma to szansę się zmienić.
– Oby – kończy sołtys Woźniczka.
O szczegółowych planach związanych z tą inwestycją będziecie mogli państwo przeczytać w jednym z najbliższych numerów Aktualności lokalnych.
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak to jest, że na coś takiego stać BIDULKI z niedofinansowanej służby zdrowia?
Wilckens jak już.
Remont będzie długi i szeroki
Oby nie skończył jak willa Iwańskiego w Złotowie. Też ją kiedyś ktoś kupił...
jak i kino w okonku
Miejsce to było kiedyś wizytówką gminy – dodaje P. Kurdzieko
i dlatego należało sie starać o przejecie tego obiektu a nie bydynków dawnego dworca PKP.
Pałac byłby centrum całej okolicy, również chetnie odwiedzany przez turystów i miałby szanse na siebie zarabiać czego nie można powiedziec o dworcu
A co tam pałac. Dworzec z bufetową Renatką Beger to jest prawdziwy kawał historii
Malenki akcent historii,odnosnie Hitlera.Po II WS Hitler czmychnal za pomoca Watykanu do Argentyny.Sa na to dowody ktore mozna znalezc na necie.Watykan otrzymal 3 pociagi zlota za ta transakcje.Hitler spedzil reszte zycia przez nikogo niepokojony dozyl starosci w cieplutkim zaciszu malego domku.Tak prosze Panstwa zyjemy w zaklamanej historii.
Ci właściciele są trochę bezczelni. Chcieli żeby ludzie naiwni zrobili im podwórko mieli wziąć ze sobą sprzęt , z ich strony będzie grill ale kiełbasy mieli ludzie przynieść(haha) teraz jest druga edycja naiwności to po wielu komentarzach odnośnie żałosnego zachowania nagle jedzenie po ich stronie. Teraz ponoć będzie zrzutka uruchomiona przecież chore. Zrzutka jest od pomoaggania dzieciom, osobą poszkodowanym a nie od widzimisię ludzi bo chcą mieszkać sobie w Pałacyku. Bezczelność ludzi nie zna granic
Zgadzam sie z komentarzami odnosnie bezczelnosci wlascicieli. No a teraz juz wiadomo, ze od zawsze mieli ten palac gleboko gdzies, bo wykorzystali ludzi do pomocy, narobili medialnego lansu swoich watpliwie interesujacych osob a palac poszedl na sprzedaz. Zero renowacji.
Jak to jest, że na coś takiego stać BIDULKI z niedofinansowanej służby zdrowia?
Wilckens jak już.
Remont będzie długi i szeroki