Reklama

Podzieleni

23/09/2012 00:00
Piotr Kasprzyk chce przeprowadzić linię podziału Świętej wzdłuż ulicy, Małgorzata Wójcik jest tej koncepcji przeciwna. - Absolutnie się na taką opcję nie zgadzam - mówiła w trakcie zebrania odbywającego się w Nowej Świętej

Państwowa Komisja Wyborcza nie pozostawia samorządom wyboru – dwumandatowe okręgi wyborcze mają ustąpić miejsca jednomandatowym. Podobnie jak w całym kraju, także i w gminie Złotów nastąpi więc mała reorganizacja. Najbardziej dotknie ona Świętej, która jest zbyt liczna, by tworzyć jeden okręg wyborczy. Miejscowość trzeba podzielić – i to jest pewne, nie wiadomo jednak, w jaki sposób linia podziału miałaby przebiegać. By zasięgnąć opinii społeczeństwa, która – przypomnijmy – nie jest wiążąca, kwestię tę dyskutowano w trakcie odbywających się w ubiegłym tygodniu zebrań wiejskich. Nie cieszyły się one jednak oszałamiającym zainteresowaniem. W Nowej Świętej tłumów nie było, w Świętej trzeba było poczekać, aż zjawi się reprezentatywna liczba osób, wydaje się więc, że tematem najbardziej emocjonują się sami radni.



Wzdłuż czy wszerz?

Rozważane są dwie propozycje. Pierwsza, forsowana przez Piotra Kasprzyka, zakłada podział Świętej wzdłuż drogi. Według koncepcji radnego osiedle Ogrodnictwo miałoby tworzyć jeden okręg wyborczy z osobami mieszkającymi po prawej stronie drogi biegnącej przez miejscowość (patrząc od strony Złotowa), lewa strona miałaby natomiast zostać połączona z Nową Świętą. Małgorzata Wójcik absolutnie się z takim pomysłem nie zgadza, czemu wielokrotnie, i w trakcie sesji, i w trakcie zebrań wiejskich, dawała wyraz. - Od początku byłam przeciwna podziałowi wzdłuż ulicy – wyjaśniała na zebraniu w Nowej Świętej, tłumacząc, że w Świętej już pojawiają się wśród mieszkańców docinki w stylu „Nie będziesz chodził moim chodnikiem, niech ci twój radny zrobi”. Radna Wójcik stanowczo opowiada się za tym, by centrum wsi zostawić w spokoju, a Nową Świętą połączyć z Ogrodnictwem. Mieszkańcy Nowej Świętej okazali się być przychylni jej koncepcji - Wychodzimy naprzeciw życzeniom Świętej, rozumiemy, że wieś nie chce się dzielić – mówiła jedna z uczestniczek zebrania w Nowej Świętej, pozostali sekundowali jej słowom. Zebrani uznali nawet, że dla nich sytuacja podziału jest lepszą, ponieważ w kolejnych wyborach do rady gminy, przy obraniu odpowiedniej strategii, rysuje szansę na wybór „swojego” radnego. W Świętej podobnej zgodności już jednak nie było, mieszkańcy na temat podziału wsi mieli różny pogląd. W jawnym głosowaniu za propozycją P. Kasprzyka opowiedziało się 20 osób, za koncepcją M. Wójcik – 30, o jakichkolwiek preferencjach mieszkańców trudno jest jednak raczej mówić, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ogólną liczbę mieszkańców Świętej uprawnionych do głosowania (jest ich około 750). Ani wójt, który jest zobowiązany przedstawić propozycję podziału gminy na okręgi wyborcze, ani rada, która musi ją w głosowaniu zatwierdzić, nie będą więc mieć ułatwionego zadania. Jakiejkolwiek decyzji by nie podjęto, któraś ze stron będzie niezadowolona. I radni, i mieszkańcy są w swoich przekonaniach mocno ugruntowani, można się więc spodziewać, że nieusatysfakcjonowana decyzją rady strona skorzysta z możliwości, jaką daje PKW i wniesie do komisarza wyborczego skargę na ustalenia w sprawie okręgów wyborczych. By taki scenariusz mógł być możliwy potrzeba podpisów 15 wyborców, a jak widać po głosowaniu – znaleźć ich będzie nietrudno.

Patrycja Koplin

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości